Mateusz Morawiecki oficjalnie żegna się z Prawem i Sprawiedliwością. Partyjny sąd dyscyplinarny podjął bezlitosną decyzję — z partii wykluczono 38 posłów (w tym byłego premiera) oraz 2 senatorów. Wszyscy odmówili podpisania deklaracji lojalności i założyli klub Rozwój Plus. Rozłam właśnie wszedł w decydującą fazę, a kolejny potężny wstrząs uderza w Nowogrodzką wprost z Brukseli.
- Sąd dyscyplinarny PiS wykluczył z partii 38 posłów — wśród nich samego Mateusza Morawieckiego. Do tego usunięto 2 senatorów
- Ukarani politycy nie będą składać odwołań. Zrezygnowali z tego prawa w wymaganym, 7-dniowym terminie
- Trzej europosłowie powiązani z byłym premierem planują opuścić delegację PiS w Parlamencie Europejskim
- Powodem wyrzucenia było niepodpisanie partyjnych lojalek i rejestracja klubu Rozwój Plus
Wyrok sądu dyscyplinarnego PiS i brak odwołań
Mateusz Morawiecki i jego stronnicy definitywnie znaleźli się poza strukturami formacji Jarosława Kaczyńskiego. Decyzją partyjnego trybunału z ugrupowania wyrzucono byłego szefa rządu oraz innych parlamentarzystów. Władze na Nowogrodzkiej uznały najwyraźniej, że lojalność nie podlega negocjacjom i nie zamierzały pobłażać buntownikom, którzy postanowili urządzić sobie własny kącik polityczny.
Karol Karski przedstawił oficjalne motywy stojące za tak zdecydowanym ruchem.
W stosunku do wszystkich sąd dyscyplinarny uznał, że ciężko naruszyli oni statut Prawa i Sprawiedliwości poprzez to, że opuścili klub parlamentarny PiS i wstąpili do nowego klubu parlamentarnego
Samemu Morawieckiemu postawiono dodatkowy zarzut — publiczne ogłoszenie 3 sierpnia 2026 roku tworzenia nowej, konkurencyjnej partii. Najwyraźniej wizja powrotu na Nowogrodzką była dla wyrzuconych równie kusząca, co wizyta u dentysty, bo nikt nie zamierzał walczyć o odzyskanie partyjnej legitymacji.
Nikt nie będzie się odwoływał. Taka jest decyzja
AKPA; instagram.com/pisorgpl
Bunt europosłów w Brukseli i nowa delegacja w EKR
Fala rozłamu dotarła bezpośrednio do Parlamentu Europejskiego. Dworczyk, Buda i Müller nie zostali objęci decyzją o wykluczeniu i formalnie wciąż pozostają członkami partii. Mimo to eurodeputowani związani z byłym premierem nie zamierzali bezczynnie czekać na ruchy centrali.
Politycy planują opuścić oficjalną delegację PiS w Parlamencie Europejskim. Chcą założyć własną, trzyosobową reprezentację w ramach frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Dla Nowogrodzkiej oznacza to utratę pełnej kontroli nad polską reprezentacją w Brukseli. Kulisy zdradził jeden z członków stowarzyszenia Rozwój Plus.
PiS czeka na to, aż opuścimy ich delegację w Parlamencie Europejskim. Decyzja jest podjęta. Wychodzimy, zakładamy własną
AKPA
Kulisy rozłamu i powstanie klubu Rozwój Plus
Eskalacja konfliktu narastała od wielu tygodni. Pod koniec lipca Jarosław Kaczyński zażądał podpisania deklaracji lojalności, zakazujących przynależności do wewnętrznych stowarzyszeń. Lider nowej frakcji wraz ze swoimi stronnikami stanowczo odmówił złożenia takich podpisów.
W odpowiedzi na ultimatum stronnicy byłego premiera zarejestrowali w Sejmie odrębny klub parlamentarny Rozwój Plus. Rozłam przypieczętował podział, który przez długie miesiące tlił się w kuluarach. Nowa formacja zaczyna budować własną pozycję, a pożegnanie z macierzystą partią stało się definitywnym faktem — choć na Nowogrodzkiej nikt raczej nie chłodzi z tego powodu szampana.
Stowarzyszenie Rozwój Plus zaplanowało swoją konwencję na 15 października — to pierwszy tak duży pokaz siły po rozłamie. Tymczasem Morawiecki szuka sojuszników poza dotychczasowym obozem. Zaproponował współpracę Sławomirowi Mentzenowi, jednak lider Konfederacji odrzucił tę ofertę we wpisie w serwisie X. Budowanie nowego zaplecza politycznego od zera nie zapowiada się na łatwy spacer.