Ślub nie pozwala w sypialni na wszystko! Duchowni mówią wprost: za TO jedno zachowanie czeka spowiedź

Ślub nie pozwala w sypialni na wszystko! Duchowni mówią wprost: za TO jedno zachowanie czeka spowiedź

Ślub nie pozwala w sypialni na wszystko! Duchowni mówią wprost: za TO jedno zachowanie czeka spowiedź

Canva

Sakrament małżeństwa w Kościele katolickim to nie tylko biała suknia i przysięga przed ołtarzem — oznacza również konkretne wymagania etyczne, które sięgają daleko poza kościelne mury. Seks małżeński, według nauczania Kościoła, ma dwa nierozerwalne cele: zacieśnianie więzi między małżonkami oraz otwartość na przekazywanie życia. Co to oznacza w praktyce? Nie wszystko, co robią małżonkowie za zamkniętymi drzwiami sypialni, jest uznawane za dopuszczalne.

Reklama
  • Kościół katolicki kategorycznie zabrania stosowania antykoncepcji i stosunku przerywanego. Uznaje je za grzech ciężki
  • Masturbacja i korzystanie z p.rn.grafii pozostają grzechem ciężkim także po zawarciu sakramentu małżeństwa
  • S.ks oralny w małżeństwie jest dopuszczalny wyłącznie jako gra wstępna — finał musi nastąpić w ramach naturalnego aktu
  • Korzystanie z gadżetów er.tycznych i fantazje erotyczne dotyczące współmałżonka są dozwolone, o ile służą zacieśnianiu więzi i nie doprowadzają do masturbacji ani orgazmu poza naturalnym aktem

Antykoncepcja i stosunek przerywany w nauczaniu Kościoła

W tej kwestii Watykan nie bawi się w dyplomację i nie pozostawia wiernym złudzeń. Stosowanie antykoncepcji w jakiejkolwiek formie jest uznawane za grzech ciężki. Każde działanie, które celowo uniemożliwia poczęcie dziecka podczas współżycia, zdaniem duchownych zamyka akt małżeński na możliwość przekazywania życia, a tym samym łamie jeden z dwóch fundamentalnych celów współżycia.

Równie kategorycznie potępiony jest stosunek przerywany. Choć wiele par traktuje go jako "mniejsze zło" w porównaniu z antykoncepcją chemiczną, dla Kościoła nie ma tu różnicy. To wciąż świadome i dobrowolne odrzucenie otwartości na życie, które wymaga spowiedzi.

Jedyną dopuszczalną metodą regulacji poczęć pozostaje Naturalne Planowanie Rodziny (NPR), oparte na obserwacji cyklu i okresowej wstrzemięźliwości.

Suknia ślubna i ślubny smoking na wieszakach canva.com

CZYTAJ TAKŻE: "Dla kobiecego ciała nie ma nic lepszego niż pl.mniki". Polki o realiach nauk przedmałżeńskich

Zabawki po ślubie?

Tu nauczanie Kościoła katolickiego staje się bardziej zniuansowane. Współżycie oralne w małżeństwie może stanowić element gry wstępnej — pod warunkiem, że służy budowaniu bliskości i prowadzi do naturalnego aktu. Jeśli jednak taka forma aktywności zastępuje sam akt i to ona staje się finałem zbliżenia, przekracza granicę moralnej dopuszczalności. Z kolei Kościół katolicki uznaje seks an.lny za moralnie niedopuszczalny, również w związku małżeńskim.

Podobnie rzecz ma się z gadżetami er.t.cznymi. Kościół nie zabrania ich kategorycznie. Są dozwolone pod pewnymi warunkami. Nie mogą jednak zastępować naturalnej relacji między małżonkami ani prowadzić do zachowań uznawanych za grzeszne. Jeśli służą pogłębieniu intymności i więzi, a nie stają się celem samym w sobie, duchowni patrzą na nie z mniejszą surowością.

Fantazje er.t.czne dotyczące współmałżonka również mieszczą się w granicach przyzwolenia. Ale uwaga: tylko jeśli prowadzą do rzeczywistego zbliżenia małżeńskiego i nie doprowadzają do masturbacji ani orgazmu poza naturalnym aktem. Tu biegnie cienka czerwona linia.

zbliżenie na twarz blanki lipińskiej instagram.com/blanka_lipinska

CZYTAJ TAKZE: Blanka Lipińska szykuje się na sterylizację w Czechach. Celebrytka z oburzeniem: "W Polsce to nielegalne"

Samozaspokajanie i pornografia a sakrament małżeństwa

Wielu katolików zakłada, że ślub automatycznie "legalizuje" każdą formę aktywności s.ksualnej. Nic bardziej mylnego. Masturbacja — nawet w małżeństwie — pozostaje w nauczaniu Kościoła grzechem ciężkim. Argument duchownych jest prosty: akt s.ksu.lny z natury skierowany jest ku drugiej osobie, a samozaspokajanie zamyka go w egoistycznej pętli.

Jeszcze surowiej oceniana jest p.rn.grafia. Duchowni uznają ją za naruszającą godność człowieka i sprzeczną z szóstym przykazaniem. Co istotne, fakt, że małżonkowie oglądają ją razem i za obopólną zgodą, niczego nie zmienia — w oczach doktryny to wciąż grzech.

Zasady są więc jasne, choć dla wielu par zapewne zaskakujące. Sakrament małżeństwa daje przyzwolenie na współżycie — ale na współżycie w ściśle określonych ramach. Wszystko, co wykracza poza nie, według Kościoła katolickiego wymaga klęknięcia do konfesjonału.

Zofia Zborowska szczerze o pożyciu małżeńskim z Bartkiem Wroną. Trzeba przyznać, że para jest bardzo pomysłowa
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama