Justyna Majkowska uciekła z Ich Troje na samym szczycie. Po latach wyznała powód. To wstrząsnęło fanami

Justyna Majkowska uciekła z Ich Troje na samym szczycie. Po latach wyznała powód. To wstrząsnęło fanami

Justyna Majkowska uciekła z Ich Troje na samym szczycie. Po latach wyznała powód. To wstrząsnęło fanami

AKPA

Justyna Majkowska w 2003 roku zszokowała całą Polskę, gdy postanowiła opuścić zespół Ich Troje. W momencie, gdy cały kraj śpiewał przebój „Keine Grenzen”, a grupa sprzedawała płyty w nakładach przyprawiających o zawrót głowy, ona postanowiła zrezygnować z bycia kurą znoszącą złote jajka. Nikt nie rozumiał tej nagłej ucieczki. Dopiero po latach kulisy tej decyzji ujrzały światło dzienne.

Reklama
  • Justyna Majkowska dołączyła do grupy Ich Troje w 2001 roku i współtworzyła jej największe przeboje
  • Wokalistka jako główne powody odejścia wskazała chroniczny stres, brak prywatności i zmęczenie życiem na walizkach
  • Jacek Łągwa przedstawił inną wersję wydarzeń, wskazując na konflikt o partnera Majkowskiej podczas trasy w USA
  • Wokalistka pomimo podjętej już decyzji o rezygnacji, profesjonalnie wypełniła zobowiązania i wystąpiła na Eurowizji w 2003 roku

Justyna Majkowska i jej odejście z zespołu przed Eurowizją 2003

Kiedy w 2001 roku Justyna Majkowska dołączyła do zespołu, machina ruszyła z kopyta. To właśnie z jej udziałem powstały największe hity grupy, które do dziś królują na weselach i imprezach integracyjnych. Zespół z dnia na dzień stał się absolutnym fenomenem, a wokaliści zyskali status wielkich gwiazd. Wokalistka nie mogła liczyć na chwilę prywatności. Choć skład grupy zmieniał się wielokrotnie, a obecnie (stan na lipiec 2026) na scenie u boku liderów pojawia się Martyna Majchrzak, to właśnie czasy Majkowskiej uważa się za złote lata formacji.

Gdy przed Konkursem Piosenki Eurowizji gruchnęła wieść, że artystka postanowiła odejść, fani w całej Polsce przecierali oczy ze zdumienia. Decyzja ta, podjęta w absolutnie szczytowym momencie popularności, wywołała istne trzęsienie ziemi. Otoczenie pukało się w głowę i wywierało na nią ogromną presję, sugerując, że taki ruch jest całkowicie nieprzemyślany. Co ciekawe, gwiazda postąpiła niezwykle profesjonalnie. Wypełniła kontraktowe zobowiązania i pojechała na finał Eurowizji. Przed światem ukrywała jednak, że w głowie była już spakowana i gotowa do ucieczki.

Justyna Majkowska na eurowizji, uśmiecha się, stoi przy drzwiach AKPA

Dlaczego Justyna Majkowska odeszła z Ich Troje? Wokalistka o kulisach decyzji

Presja medialna wkrótce okazała się ciężarem nie do zniesienia. Ciągłe życie „na walizkach”, błysk fleszy i istna parada bezwstydności ze strony wścibskich paparazzich zaczęły wprost odciskać bolesne piętno na piosenkarce. Jako główne powody swojej dezercji z polskiego show-biznesu wskazywała przede wszystkim permanentne zmęczenie morderczym tempem pracy i życie w ciągłym, destrukcyjnym stresie. Wokalistka, która sama określała się jako domatorka o naturze rodzinnej, nie odnalazła się w świecie permanentnego braku prywatności. Wybór między zachowaniem zdrowia psychicznego a portfelem wypchanym po brzegi okazał się dla niej boleśnie prosty.

Po latach była gwiazda grupy postanowiła przerwać milczenie i podzielić się swoją perspektywą tamtych gorących wydarzeń. Okazuje się, że to, co publiczność uważała za czystą estradową euforię, było nierzadko wyuczoną grą pozorów.

W Ich Troje musiałam podołać życiu w stresie na okrągło. Czasami miałam na scenie przyklejony uśmiech, zaciskałam zęby, ale momentami było też dużo zabawy

Branża muzyczna rządzi się jednak swoimi prawami i nie znosi, gdy ktoś dobrowolnie odcina się od góry złota. Reakcja otoczenia na jej usilne pragnienie powrotu do normalności była początkowo bardzo chłodna.

Byłam po prostu tym wszystkim zmęczona. To był główny powód. Wszyscy powtarzali mi, że trzeba być idiotką, żeby odchodzić z zespołu w momencie, gdy jest na szczycie i gdy można już spijać śmietankę z popularności

Po rozstaniu z Ich Troje wokalistka nie zrezygnowała całkowicie z muzyki, decydując się na koncentrację na karierze solowej.

Konflikt Justyny Majkowskiej z Michałem Wiśniewskim podczas trasy w USA

W świecie wielkich pieniędzy rzadko kiedy istnieje tylko jedna prawda, a ta najczęściej wychodzi na jaw ze zdwojoną siłą z zupełnie innej strony barykady. Jacek Łągwa przedstawił nieco inny scenariusz tego niespodziewanego rozstania. Według jego relacji, głównym zapalnikiem wcale nie było zmęczenie, ale solidna kłótnia podczas amerykańskich występów zespołu.

Zaczęło się od decyzji o zakończeniu współpracy z ówczesnym partnerem artystki, tancerzem Błażejem Szychowskim. Uczucia najwyraźniej wzięły górę nad biznesowym rozsądkiem.

Justyna pokłóciła się z Michałem podczas trasy w Stanach Zjednoczonych. Poszło o jej chłopaka, który tańczył w naszym balecie i któremu podziękowaliśmy za współpracę. Nie pamiętam dokładnie, o co chodziło, ale Justyna uniosła się honorem i postanowiła odejść solidarnie ze swoim facetem

Tę romantyczną, acz porywczą wersję wydarzeń potwierdzał również sam lider. Michał Wiśniewski twierdził bez ogródek, że wokalistka po prostu wybrała miłość. Michał Wiśniewski po latach przyznał, że nie próbował zatrzymywać Justyny na siłę, wierząc, że mogłoby to zniszczyć ich wzajemne relacje.

Mandaryna po latach wróciła do Michała Wiśniewskiego. Lista jej byłych partnerów wprawia w osłupienie [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama