Maja Rutkowski weszła na wagę i zobaczyła 100 kg. Wyznanie o "podjadaniu" wbija w fotel: "Wiem, co to znaczy"

Maja Rutkowski weszła na wagę i zobaczyła 100 kg. Wyznanie o "podjadaniu" wbija w fotel: "Wiem, co to znaczy"

Maja Rutkowski weszła na wagę i zobaczyła 100 kg. Wyznanie o "podjadaniu" wbija w fotel: "Wiem, co to znaczy"

AKPA

Maja Rutkowski w najnowszym wywiadzie dla serwisu JastrząbPost ujawniła, że w najtrudniejszym momencie życia jej waga wskazała równe 100 kilogramów. Żona Krzysztofa Rutkowskiego zmagała się z potężnymi problemami hormonalnymi i 40-kilogramową nadwagą, co było skutkiem żałoby po śmierci ojca oraz kuracji związanej ze staraniami o trzecie dziecko. To doświadczenie na zawsze odmieniło jej podejście do innych kobiet.

Reklama
  • Waga Mai Rutkowski drastycznie skoczyła z 60 do 100 kilogramów po wakacyjnym wyjeździe. To wtedy pojawił się gigantyczny efekt jojo
  • Problemy zdrowotne gwiazdy były pokłosiem śmierci ojca. Na stan zdrowia wpłynęła też kuracja hormonalna związana ze staraniami o trzecie dziecko
  • Celebrytka otwarcie przyznaje, że doświadczenie 40-kilogramowej nadwagi nauczyło ją empatii i wyleczyło z powierzchownego oceniania innych

Problemy hormonalne Mai Rutkowski po śmierci ojca

Maja Rutkowski przez lata uchodziła za osobę, która bez większego wysiłku utrzymuje nienaganną sylwetkę. Jednak za zamkniętymi drzwiami rozgrywał się cichy dramat. Jak wyznała w poruszającej rozmowie z Karoliną Motylewską dla serwisu JastrząbPost, lawina problemów zdrowotnych ruszyła tuż po stracie ukochanego ojca. Żałoba i potężny stres nałożyły się na starania o powiększenie rodziny. Kobieta przeszła kurację hormonalną, planując trzecie dziecko, co wywołało ogromne spustoszenie w jej organizmie.

Początkowo celebrytka próbowała walczyć z narastającym napięciem i zmianami w ciele za pomocą morderczego wysiłku fizycznego. Pół roku po rodzinnym dramacie rzuciła się w wir sportu, spędzając na sali treningowej niemal każdą wolną chwilę. Niestety, wkrótce przekonała się, jak nieprzewidywalna bywa reakcja przemęczonego organizmu.

Opowiadając o tym skrajnie wyczerpującym etapie życia, Maja dokładnie opisała ciąg przyczynowo-skutkowy. Reżim treningowy przyniósł efekty, ale zaledwie chwilowe. Wystarczyło rozluźnienie podczas wyjazdu, by straciła kontrolę nad własnym ciałem.

„Trenowałam pięć razy w tygodniu, czasami rano i wieczorem. I było super, ponieważ schudłam. Ale potem, gdy pojechałam na wakacje, zjadłam pizzę z dziećmi, te kilogramy szły do góry i z 60 doszło aż do setki”

instagram.com/majaplich_rutkowski

Bolesna lekcja empatii: Maja Rutkowski zmieniła podejście do otyłości

Skok wagi o 40 kilogramów był dla Mai Rutkowski życiowym wstrząsem, ale i momentem absolutnego otrzeźwienia. Wcześniej funkcjonowała w bańce szkodliwych stereotypów. Zanim dopadły ją problemy zdrowotne, miała skłonność do bardzo surowego oceniania osób noszących większe rozmiary. Święcie wierzyła, że nadwaga to zawsze wynik oszukiwania na diecie i ukradkowego podjadania.

Osobiste zderzenie z rozszalałymi hormonami wywróciło jej światopogląd do góry nogami. Zrozumiała, jak krzywdzące były jej wcześniejsze myśli. Stało się to w momencie, gdy własne ciało przestało reagować na wysiłek i zdrowe nawyki. W wywiadzie dla JastrząbPost podzieliła się gorzką, ale bardzo cenną refleksją.

„Nigdy nie miałam problemów i zawsze myślałam, że jednak te panie, które mają ciut więcej ciałka, to sobie podjadają, oszukują. Aż mnie dotknęły problemy hormonalne i związane ze śmiercią taty. Wiem, co to znaczy mieć 40 kg nadwagi.”

Trudna droga do akceptacji samej siebie

Maja Rutkowski przyznaje dziś, że powrót do równowagi psychicznej był dla niej ważniejszy niż szybka pogoń za utraconym rozmiarem. Patrzy na całą tę drogę z ogromną wyrozumiałością dla samej siebie i procesów, które zachodziły w jej organizmie zalanym hormonami stresu. Zrozumiała doskonale, że ciało jest lustrem ludzkich trudności życiowych.

Zamykając swój osobisty wątek przed kamerami JastrząbPost, skierowała bardzo krótki, lecz poruszający apel do wszystkich kobiet zmagających się z podobnymi problemami zdrowotnymi i emocjonalnymi.

„Zmienia ciało kobiety, ale kochane kobiety, akceptujcie się”

Ta szczera spowiedź uświadamia, że za dodatkowymi kilogramami nierzadko stoi ludzka tragedia, niewyobrażalny stres lub cicha walka o nowe życie.

Szczęka opada! Maja Rutkowski wypięła rozgogolone ciało na fotkach sprzed 20 lat. Pikantne fotki obiegły sieć [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/majaplich_rutkowski_
Reklama
Reklama