39-letni Piotr Żyła zaprezentował fanom na Instagramie drastyczną metamorfozę, farbując włosy na platynowy blond. Utytułowany skoczek narciarski, którego profil śledzi ponad 420 tysięcy obserwatorów, pochwalił się w tym samym wpisie nowym samochodem. Nowa fryzura wzbudziła początkowo spory zachwyt. Prawdziwą burzę wywołała jednak potężna wpadka ortograficzna pod jego najnowszym zdjęciem. Skoczek zamiast słowa "poczuć", napisał "poczóć".
- Piotr Żyła udostępnił na swoim Instagramie zdjęcie, na którym chwali się nowym samochodem. Pokazał też platynowy kolor włosów
- Wielu fanów było pod wrażeniem metamorfozy i porównało nowy wygląd sportowca do amerykańskiego rapera Eminema
- Skoczek popełnił fatalny błąd ortograficzny w opisie posta, wpisując błędnie słowo "poczóć"
- Internauci w komentarzach bezlitośnie poprawiają skoczka, pisząc: "Piter, abyś poczuł lepiej niż poczułeś ortografię"
Piotr Żyła przefarbował włosy na platynowy blond i został porównany do Eminema
Piotr Żyła postanowił zaszaleć ze swoim wizerunkiem, czym wprawił internet w niemałe osłupienie. Znany ze swojego luźnego podejścia do życia skoczek narciarski udostępnił kadr, na którym dumnie prezentuje swój najnowszy samochód, ale to wcale nie on skradł całe show. Ciemne dotąd pasma na jego głowie ustąpiły miejsca jasnemu, wręcz platynowemu blondowi. Taka radykalna zmiana to prawdziwy skok w nieznane, nawet jak na kogoś, kto na co dzień dosłownie lata w przestworzach.
Reakcja publiczności była natychmiastowa. W komentarzach pod zdjęciem nowej fryzury w mediach społecznościowych błyskawicznie zaroiło się od pozytywnych opinii. Fani przecierali oczy ze zdumienia, a niektórzy zaczęli nawet porównywać sportowca do słynnego amerykańskiego rapera, Eminema, który przed laty nosił identyczne uczesanie. Wirtualne komplementy posypały się jak z rękawa.
Ee no ładny. Pasuje Ci
— napisał krótko jeden z zachwyconych internautów.
Piotr Żyła | instagram
Piotr Żyła popełnił błąd ortograficzny w opisie zdjęcia
Niestety, radosny nastrój i ogromny entuzjazm związany z metamorfozą szybko przykrył cień słownikowej katastrofy. Skoczek narciarski zapragnął dodać do swojego zdjęcia opis, który oddawałby emocje towarzyszące zakupowi nowego pojazdu oraz zmianie wyglądu. Wyszło dość niefortunnie. Pędzący wiatr, o którym wspomniał sportowiec, najwyraźniej wywiał mu z głowy podstawowe zasady pisowni.
Zjawiskowa platyna na głowie zeszła na dalszy plan w obliczu niespodziewanego językowego potknięcia. Żyła z iście ułańską fantazją postanowił zignorować istnienie litery "u" w słowie "poczuć". Jego autorski wpis zapisał się w pamięci internautów z zupełnie innego powodu, niż prawdopodobnie zakładał on sam.
Nowa fryzurka jest to teraz czas na nowe autko. Trzeba poczóć wiatr we włosach
— obwieścił światu z dumą autor całego zamieszania.
Reakcja internautów na błąd ortograficzny skoczka
Fani byli łaskawi dla nowego koloru włosów. Ortograficzna wpadka nie mogła mu jednak ujść na sucho. Użytkownicy Instagrama natychmiast wychwycili "poczóć", a sekcja komentarzy pod jego zdjęciem momentalnie zamieniła się w bezlitosną lożę szyderców. Trudno im się dziwić – tak rażący błąd w wykonaniu osoby z setkami tysięcy obserwatorów to gotowy i darmowy materiał na internetowy żart.
Wierni kibice potrafią docenić wybitne osiągnięcia sportowe, ale dla łamania tak podstawowych reguł polszczyzny nie mają żadnej litości. Jeden z komentujących idealnie podsumował ten wybryk, łącząc udawaną troskę o samopoczucie idola z błyskawiczną lekcją języka polskiego.
Piter, abyś poczuł lepiej niż poczułeś ortografię
— podsumował uszczypliwie jeden z fanów.
Co ciekawe, mimo istnej lawiny komentarzy wytykających błąd, Piotr Żyła do tej pory nie edytował i nie poprawił wpadki w swoim wpisie. Słowo z błędem dumnie widnieje pod zdjęciem. Przypomina ono kolejne pamiątkowe trofeum zdobyte na skoczni. Być może skoczek wyszedł z założenia, że po prostu nie ma sensu zaglądać do słownika.