Marta Nawrocka towarzyszyła mężowi, Karolowi Nawrockiemu, podczas nieformalnego szczytu w Juracie, będącego wstępem do spotkania NATO w Ankarze (7-8 lipca). Choć pierwsza dama promieniała uśmiechem, witając gości z Litwy i Rumunii, jej stylizacja z białą marynarką i koszulą w paski wywołała prawdziwą burzę wśród modowych ekspertów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Marta Nawrocka towarzyszyła mężowi w Juracie
- Podczas spotkań z żonami prezydentów postawiła na białą marynarkę i koszulę w paski
- Stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro oceniła jej strój jako wizualnie ciężki i nieudany
- Według ekspertki kreacja ukryła talię i pozbawiła sylwetkę dynamiki
Nieformalny szczyt w Juracie i spotkanie małżonek przywódców
Marta Nawrocka pojawiła się na nieformalnym szczycie w Juracie, wiernie wspierając swojego męża, Karola Nawrockiego. Wydarzenie zgromadziło przywódców Polski, Litwy, Łotwy, Estonii oraz Rumunii w nadmorskiej rezydencji. Na politycznych salonach toczono zakulisowe rozmowy o bezpieczeństwie regionu, ale obiektywy aparatów często wędrowały w stronę partnerek głów państw.
Podczas intensywnego pobytu na wybrzeżu żona prezydenta spotkała się z małżonkami przywódców innych państw, w tym Litwy oraz Rumunii. Serwis Pudelek szybko odnotował, że podczas oficjalnych powitań nasza reprezentantka „nie kryła entuzjazmu”. Radosne gesty i swobodna atmosfera mogły robić doskonałe wrażenie, jednak ciężki, wręcz biurowy strój niezbyt pasował do nadmorskiego klimatu. Uderzało to szczególnie, gdy w lifestylowym programie wydarzenia znalazł się spacer po molo oraz pokaz malowania piaskiem.
instagram.com/marta_nawrocka_
Stylizacja Marty Nawrockiej w ogniu krytyki
Polityczne niuanse natychmiast zeszły na dalszy plan. Media zapomniały o wielkiej polityce i obronności, gdy tylko na horyzoncie pojawiła się stylizacja żony prezydenta. Marta Nawrocka wystąpiła w jasnym żakiecie ozdobionym rzucającymi się w oczy złotymi guzikami. Zestawiła go z klasycznymi czarnymi spodniami oraz błękitną koszulą w paski. Kropkę nad i w tym urzędowym wizerunku stanowiły wysokie szpilki oraz elegancka, mała torebka.
Teoretycznie taki dobór elementów brzmi jak zachowawczy dress code, w którym trudno o poważną wpadkę. Niestety ostateczny efekt wywołał niemałą konsternację wśród osób zajmujących się modą. Dziennikarze szybko wyłapali, że tym razem kompas stylu polskiej delegacji lekko się zagubił, a całość nabrała nieoczekiwanie surowego charakteru. Niefortunny wybór przerwał passę udanych stylizacji, co bezlitośnie odnotował dziennik "Fakt".
Seria udanych stylizacji została przerwana
Wyświetl ten post na Instagramie
Surowa ocena Ewy Rubasińskiej-Ianiro
Temat postanowiła dogłębnie przeanalizować znana w branży Ewa Rubasińska-Ianiro. Stylistka bez cienia litości prześwietliła strój żony Karola Nawrockiego, punktując jego najsłabsze strony. Ekspertka stwierdziła wprost, że ubiór z Juraty nie należał do najbardziej udanych. Ze znawstwem oceniła modowy wybór pierwszej damy jako wizualnie niezwykle ciężki.
Ewa Rubasińska-Ianiro oceniła, że w tym stroju sylwetka całkowicie traci lekkość. Talia w zasadzie znika pod masywną formą ubrań. Dodatkowo oko patrzącego nie znajduje żadnego punktu, który budowałby pożądaną dynamikę wizerunku. Na łamach „Faktu” specjalistka podsumowała zmagania pierwszej damy drobną, niezwykle ironiczną radą.
Przewiesić ten komplet do szafy męża