Maciej Miecznikowski trafił do szpitala. Muzyk walczy, ale jest naprawdę źle [wideo]

Maciej Miecznikowski trafił do szpitala. Muzyk walczy, ale jest naprawdę źle [wideo]

Maciej Miecznikowski trafił do szpitala. Muzyk walczy, ale jest naprawdę źle [wideo]

AKPA

Maciej Miecznikowski we wtorek, 23 czerwca, trafił do Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach, by przejść siódmą operację słuchu. Stawką w tej nierównej walce jest zmysł, który dla wokalisty stanowi absolutną podstawę życia i pracy artystycznej. Artysta czeka na wszczepienie implantu pod okiem wybitnych specjalistów, a zaniepokojeni fani masowo przesyłają mu wyrazy wsparcia.

Reklama

Maciej Miecznikowski w klinice w Kajetanach

Maciej Miecznikowski zamieścił we wtorek, 23 czerwca, bardzo osobiste i poruszające nagranie w swoich mediach społecznościowych. Muzyk pokazał na nim, jak cierpliwie czeka na przyjęcie na oddział w podwarszawskich Kajetanach. To właśnie stamtąd wkrótce trafi na salę operacyjną, by oddać się w ręce lekarzy. Przekazał zaniepokojonym fanom, że jego przedoperacyjne wyniki badań są w normie. Personel dba o komfort pacjentów, jednak sytuacja jest naprawdę dramatyczna.

Już prawie nic nie słyszę, więc jestem w Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach. To państwowy szpital, który rozwija się dzięki prof. Henrykowi Skarżyńskiemu. Biorę numerek i czekam. (...) Panie rejestratorki są przyzwyczajone, żeby mówić głośno. Wyniki badań w normie. Trzeba wypełnić długi formularz. Po 6 wcześniejszych operacjach ostatecznie będę miał wszczepiony implant. Nie ukrywam, trochę się boję. Ale jestem w dobrych rękach. Trzymajcie dziś za mnie kciuki

— przekazał Maciej Miecznikowski w nagraniu i wpisie opublikowanym we wtorek na Instagramie.

Siódma operacja słuchu słynnego wokalisty

Artysta od 2000 roku nieprzerwanie występuje na polskiej scenie. To dla niego jeden z najtrudniejszych sprawdzianów. Wtorkowy zabieg będzie już siódmą tego typu ingerencją chirurgiczną w jego karierze. Tym razem operację przeprowadzą specjaliści pod okiem profesora Henryka Skarżyńskiego. Podejmą się oni wszczepienia nowoczesnego implantu. Zabieg ten jest krokiem ostatecznym, który ma pomóc wokaliście odzyskać utracony kontakt ze światem dźwięków. Dla muzyka, który całe swoje życie i zawód opiera na wrażliwości słuchowej, stawka jest po prostu niewyobrażalnie wysoka.

W głosie artysty na wtorkowym nagraniu słychać było olbrzymie poruszenie, gdy szczerze przyznał, że po ludzku bardzo się boi. Nic w tym dziwnego — każda kolejna operacja w tak delikatnym obrębie niesie ze sobą ogromne ryzyko i paraliżujący stres. Niezwykle budujący jest jednak fakt, że mimo rosnących trudności i postępującej głuchoty, piosenkarz nie poddał się losowi. Przez cały ten czas nie zrezygnował z działalności muzycznej i wciąż odważnie stawał na scenie, by dawać radość swojej wiernej publiczności.

Maciej Miecznikowski w okularach spogląda wprost do obiektywu AKPA

Walka artysty z postępującą otosklerozą

Problemy zdrowotne frontmana nie pojawiły się z dnia na dzień, a jego heroiczna walka o zdrowie trwa już od wielu lat. Muzyk cierpi na otosklerozę. To rzadka i podstępna choroba ucha środkowego, która systematycznie wyniszcza jego słuch. Artysta w codziennym funkcjonowaniu musiał wspomagać się aparatem słuchowym, jednak postępująca choroba sprawiła, że niezbędne stały się bardziej radykalne kroki. We wcześniejszych wywiadach, udzielanych jeszcze przed planowanym na czerwiec wszczepieniem implantu, otwarcie opowiadał o bolesnych kulisach swojego dramatu. Wyjaśniał wówczas dokładnie, na czym polega niszczycielska siła tego schorzenia.

Na prawe ucho już prawie nie słyszę. Miałem już sześć operacji i pewnie konieczne będą kolejne. Choruję na otosklerozę. Na szczęście jestem pod opieką mistrza – prof. Skarżyńskiego. Kosteczki w moich uszach się zrastają. Trzeba je więc rozwiercać, a po każdej takiej ingerencji słuch coraz bardziej się przytępia

— tłumaczył Maciej Miecznikowski w jednym z dawnych wywiadów.

Piosenkarz ma teraz szansę na zupełnie nowe życie. Przez lata znosił inwazyjne procedury i lęk o przyszłość. Tysiące fanów w całej Polsce z zapartym tchem śledzi napływające ze szpitala wiadomości. Pozostaje tylko z nadzieją czekać i głęboko wierzyć, że zabieg przyniesie oczekiwane rezultaty. Uśmiechnięty wokalista wkrótce ponownie porwie tłumy na swoich koncertach.

Serce pęka! Siostra Tomasza Jakubiaka pokazała niepublikowane zdjęcia zmarłego brata. "Wiem, że świętujesz z nami"
Reklama
Reklama