Julia Suryś wzięła ślub z piłkarzem. Na widok panny młodej szczęka opada [zdjęcia]

Julia Suryś wzięła ślub z piłkarzem. Na widok panny młodej szczęka opada [zdjęcia]

Julia Suryś wzięła ślub z piłkarzem. Na widok panny młodej szczęka opada [zdjęcia]

instagram.com/sylwia_madenska_official

Reklama

Julia Suryś oficjalnie zmieniła stan cywilny. 12 czerwca 2026 roku popularna tancerka stanęła na ślubnym kobiercu. Sakramentalne „tak” powiedziała swojemu ukochanemu w jednej z lubelskich świątyń. Zakochani wyprawili huczne wesele dla 170 gości pod Lublinem. Wydarzenie zgromadziło znane twarze, a luksusowa kreacja panny młodej robi kolosalne wrażenie.

Suknia ślubna Julii Suryś od Violi Piekut

Julia Suryś olśniewała w swoim wyjątkowym dniu, nie oszczędzając na oprawie wizualnej. Tancerka zaprezentowała się w gładkiej, lśniącej sukni z satyny w kolorze śnieżnej bieli. Za ten nieskazitelny projekt odpowiadała znana projektantka gwiazd, Viola Piekut.

Panna młoda postanowiła uzupełnić zjawiskową stylizację o majestatyczny, ciągnący się po ziemi welon wykończony kunsztowną koronką. Uwagę na głowie przykuwała również koronkowa opaska, która mocno nawiązywała do eleganckiego stylu lat 20. XX wieku. Ten jeden detal od razu wyróżnił ją na tle klasycznych ślubnych upięć.

julia suryś w sukni ślubnej instagram.com/sylwia_madenska_official

Druga suknia Julii Suryś: odważna rybka

Na weselu 21-letnia tancerka postanowiła zaskoczyć gości i zrzuciła obszerną kreację. Przebrała się w drugą, znacznie bardziej dopasowaną suknię o kroju zmysłowej rybki.

Odważny wybór z głębokim dekoltem oraz mocno odkrytymi plecami idealnie podkreślił jej wyrzeźbioną sylwetkę. To właśnie w tej efektownej odsłonie panna młoda szalała na parkiecie i bawiła się ze swoimi gośćmi.

julia suryś w sukni ślubnej instagram.com/sylwia_madenska_official

Kim jest Marcin Stromecki, mąż tancerki?

Wybrankiem tancerki został Marcin Stromecki. W dniu ślubu ukochany gwiazdy miał 32 lata i zawodowo grał w piłkę na pozycji defensywnego pomocnika w klubie ŁKS Łomża.

Świeżo upieczeni małżonkowie znają się doskonale, ponieważ są ze sobą już od 6 lat. Przełomowy moment w ich relacji nastąpił w marcu 2021 roku. To właśnie wtedy, podczas romantycznej wycieczki do Krakowa, Marcin Stromecki postanowił się oświadczyć.

Początki ich znajomości brzmią niczym gotowy scenariusz komedii romantycznej. Jeszcze w maju 2026 roku podczas wywiadu w programie „Halo, tu Polsat” Julia Suryś z uśmiechem opowiadała o kulisach pierwszego spotkania na stadionie piłkarskim.

Pomyliłam go z kolegą, ale stwierdziłam, że mega przystojny. Mówię mamie, że to ten, po czym później, jak do mnie podszedł, okazało się, że nie ten, ale równie przystojny — opowiadała w telewizji Julia Suryś.

Luksusowe dekoracje sali kontra typowo polskie wesele

Huczne przyjęcie weselne odbyło się w Rezydencji w Szczerym Polu, dokąd po ceremonii zjechało się około 170 zaproszonych gości. Sala weselna z okrągłymi stołami uginała się od wykwintnych dań. Wnętrze zdobił masywny żyrandol i okazałe dekoracje bazujące na śnieżnobiałych kwiatach oraz obrusach.

Rozmach imprezy może budzić lekki uśmiech, gdy przypomnimy sobie słowa panny młodej sprzed kilku tygodni. W tym samym majowym wydaniu telewizyjnego show tancerka zarzekała się, że nie planuje rozdmuchanej imprezy.

To będzie takie typowo polskie wesele, bez żadnego spektaklu, bez wielkich udziwnień — zapowiadała w wywiadzie Julia Suryś.

Szybko wyszło na jaw, że „bez udziwnień” w świecie show-biznesu to pojęcie względne. W tym przypadku oznaczało to ogromną salę pełną kwiatów i suknię od znanej projektantki.

Sylwia Madeńska i Ilona Krawczyńska na weselu Julii Suryś

Na liście obecności nie zabrakło znanych twarzy z rodzimego podwórka. W kościele, a następnie na parkiecie, brylowały między innymi Sylwia Madeńska i Ilona Krawczyńska. Pierwsza z nich wystąpiła w głębokiej, fioletowej sukni, natomiast Krawczyńska zdecydowała się na wyrazistą kreację w kolorze pomarańczowym.

Obie celebrytki przykuły uwagę z jeszcze jednego powodu. Pojawiły się na imprezie całkowicie same. Powód swojej decyzji koleżanki panny młodej wyjaśniły fanom 12 czerwca w szczerej relacji na Instagramie.

Stwierdziłyśmy, że nie bierzemy osób towarzyszących, gdyż mamy siebie. Wzięłybyśmy jakichś chłopów i byśmy ich niańczyły. Byśmy się tylko przejmowały, czy zjedli, czy nie są skrępowani. Jesteśmy we dwie, czego nam więcej trzeba? — podsumowały prosto z mostu Sylwia Madeńska i Ilona Krawczyńska.

Ich partnerzy mogliby poczuć się delikatnie urażeni, ale najwyraźniej dziewczyny uznały, że na weselu najważniejsza jest dobra i nieskrępowana zabawa w damskim gronie. Uroczystość trwała do białego rana.

Tłum gwiazd na 10. rocznicy ślubu Szczęsnych. Gdy Wojciech wypalił o rozwodzie, wszyscy zamarli!
Źródło: instagram.com/pkrupinska
Reklama
Reklama