Beata Pawlikowska na 61. urodziny rozlicza się z Cejrowskim. Szczerze o "prawnym absurdzie": "Nie lubiliśmy się"

Beata Pawlikowska na 61. urodziny rozlicza się z Cejrowskim. Szczerze o "prawnym absurdzie": "Nie lubiliśmy się"

Beata Pawlikowska na 61. urodziny rozlicza się z Cejrowskim. Szczerze o "prawnym absurdzie": "Nie lubiliśmy się"

AKPA

Beata Pawlikowska skończyła 61 lat i właśnie teraz postanowiła ostatecznie rozliczyć się z przeszłością u boku Wojciecha Cejrowskiego. Choć przez dekadę uchodzili za duet idealny, w ich domu trwała regularna wojna, a ślub okazał się prawnym widmem. Podróżniczka bez ogródek wyznaje, że zamiast miłości było trzaskanie drzwiami i kompletny brak szacunku dla jej twórczości.

Reklama

Wspólna praca w Radiu Kolor i początek związku

Para poznała się w 1993 roku w Warszawie. Beata Pawlikowska spotkała kontrowersyjnego podróżnika podczas wspólnej pracy w radiu. Prowadzili tam razem popularną audycję podróżniczą „Aeroplan”. Słuchacze byli święcie przekonani, że tych dwoje łączy idealna harmonia i miłość do egzotycznych wypraw. Rzeczywistość poza studiem nagraniowym wyglądała jednak zupełnie inaczej.

Beata Pawlikowska w sukience w kwiaty Instagram.com/beata.pawlikowska

Małżeństwo, które oficjalnie nigdy nie istniało

Zaledwie rok po radiowym debiucie, w 1994 roku, podjęli decyzję o sformalizowaniu swojej relacji podczas uroczystości kościelnej. Para nigdy nie zgłosiła ślubu w urzędzie państwowym. W świetle polskiego prawa cywilnego podróżniczka przez cały ten czas oficjalnie pozostawała panną, co stanowi absolutny prawny absurd.

Goszcząc u Kuby Wojewódzkiego, Beata Pawlikowska tak podsumowała tę kuriozalną sytuację ze swojej przeszłości:

To był dziwny ślub. Zawarty w kościele, ale nie przekazany dalej do urzędu stanu cywilnego. To znaczy, że oficjalnie w polskich dokumentach jestem i zawsze byłam panną. Dlatego potem nie było rozwodu.

Rozstanie i szczere wyznania o walce

Dopiero w 2004 roku ich burzliwa relacja dobiegła końca. Medialny wizerunek idealnego duetu podróżników runął z dnia na dzień. Jakiś czas po rozstaniu sąd biskupi wydał oficjalną decyzję o unieważnieniu ich małżeństwa.

W udzielonym później wywiadzie dla magazynu „Viva!” autorka bestsellerów bez owijania w bawełnę opisała przedziwny status dawnego partnera:

Cejrowski to był mąż i niemąż jednocześnie, ale nie był miłością mojego życia. Gdyby był, nie odeszłabym.

Związek tych dwojga zdecydowanie nie należał do spokojnych, brakowało w nim przyjaźni i wzajemnego zrozumienia. W wywiadzie u Żurnalisty, autorka obnażyła brutalną prawdę o codziennym życiu z krewkim prezenterem:

To nie był dobry związek. Nie lubiliśmy się, nie byliśmy przyjaciółmi. Ja nie lubiłam jego kontrowersyjnego programu w telewizji, bo kompletnie nie zgadzałam się z jego poglądami, on nie znosił moich książek, szczególnie tych o życiu. Walczyliśmy, trzaskaliśmy drzwiami, rozstawaliśmy się, wracaliśmy.

Po rozstaniu podróżniczka postanowiła celebrować odzyskaną wolność w dość niecodzienny sposób. Zorganizowała ceremonię zaślubin z samą sobą, udowadniając z przymrużeniem oka, że do pełni szczęścia nie potrzebuje już żadnego „męża-niemęża”. Ten wymowny gest stał się idealnym podsumowaniem jej nowej drogi życiowej. Z czasem w jej życiu pojawił się nowy ukochany, Danny Murdock, przy którym wreszcie odnalazła upragniony spokój.

Beata Pawlikowska i Wojciech Cejrowski dzisiaj

Dzisiaj każde z nich podąża zupełnie inną ścieżką. Słynna podróżniczka oddycha z ulgą i cieszy się życiową niezależnością. Z kolei jej dawny partner od lat układa sobie życie u boku innej kobiety. Według doniesień z połowy 2026 roku, Wojciech Cejrowski od 2010 lub 2011 roku pozostaje w związku małżeńskim. Jego żoną jest dziennikarka i działaczka katolicka Joanna Najfeld. Dawne emocje po prostu wygasły.

Beata Pawlikowska po ponad 20 latach wreszcie wyjawiła, dlaczego rozstała się z Cejrowskim po ślubie, którego w świetle prawa nigdy nie było.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama