Kawu, tajemniczy poznański artysta nazywany polskim Banksym, po raz kolejny udowodnił, że sztuka uliczna może mieć potężny głos społeczny. Twórca namalował murale upamiętniające rekordowe 282 miliony złotych zebrane przez Łatwoganga na Fundację Cancer Fighters oraz sportowy awans Mai Chwalińskiej do finału Roland Garros.
Mural upamiętniający zbiórkę Łatwoganga na rzecz Cancer Fighters
Kawu, ceniony poznański artysta streetartowy, stworzył niedawno mural, który przykuwa wzrok. Dzieło to zostało w całości poświęcone niezwykłej akcji charytatywnej zorganizowanej przez streamera Łatwoganga. Na ścianie uwieczniono dzieci walczące z chorobami nowotworowymi. Obok nich pojawili się także raper Bedoes 2115 oraz sam inicjator wielkiej zbiórki.
W ramach tego dziewięciodniowego maratonu na żywo, który rozpoczął się 17 kwietnia, wydarzyło się coś niesamowitego. Dzięki zaangażowaniu tysięcy ludzi dobrej woli zebrano kwotę przekraczającą 282 miliony złotych. Cała ta niewyobrażalna suma zasiliła konto Fundacji Cancer Fighters, niosąc wsparcie najmłodszym pacjentom. Taki gest solidarności musiał trafić na miejskie mury.
Internauci błyskawicznie zareagowali na najnowsze dzieło twórcy, doceniając ogromną wrażliwość autora i szlachetny cel. Pod jednym z tekstów w internecie wywiązała się emocjonalna dyskusja. Pojawił się tam poruszony głos użytkownika sieci, który trafnie oddaje sens całej akcji.
Jedyny graficiarz, który nie niszczy, lecz upiększa to miasto.
Instagram Kawu
Maja Chwalińska na muralu w Dąbrowie Górniczej
Kawu pojawił się po sukcesach polskiego tenisa w Zagłębiu, gdzie postanowił uhonorować inną wyjątkową postać. Malarz namalował tam piękny mural upamiętniający sukces Mai Chwalińskiej. Zawodniczka w tegorocznej edycji turnieju Roland Garros dotarła aż do finału. Malowidło powstało w bardzo symbolicznym i ważnym miejscu dla lokalnej historii.
Teren dawnych boisk, na których wychowała się Chwalińska, ma zostać przeznaczony pod budowę bloków TBS. Korty niszczeją, a Kawu swoim muralem postanowił nagłośnić walkę mieszkańców o ocalenie tego miejsca.
Malarz opublikował wpis, w którym wprost opowiedział o swoich poruszających spotkaniach z ludźmi. Przypomniał w nim, do czego dawniej służyła ta przestrzeń.
Podczas malowania tego muralu dziesiątki mieszkańców podchodziły do mnie z jedną prośbą: nagłośnij tę sprawę. Jeszcze kilka lat temu dzieci grały tu w tenisa, spędzały czas na świeżym powietrzu i korzystały z przestrzeni stworzonej dla lokalnej społeczności.
W kolejnej części wpisu autor malowidła zaapelował o ocalenie niezwykle ważnego dla Dąbrowy Górniczej miejsca.
Dziś mieszkańcy walczą o zachowanie tego miejsca. Ten mural powstał nie tylko po to, by upamiętnić historię Mai, ale również po to, by przypomnieć, jak ważne są ogólnodostępne miejsca sportu i rekreacji. Bo to właśnie na takich kortach rodzą się sportowe marzenia.
Instagram Kawu
Poznańskie murale i artystyczny przekaz uliczny
Kawu od dłuższego czasu regularnie zmienia oblicze przestrzeni miejskiej swojego rodzinnego Poznania. Przechodnie doskonale znają jego barwne murale z postaciami z popularnych bajek oraz filmów animowanych. Na wielkopolskich murach pojawiają się bohaterowie tacy jak Stitch, Myszka Miki, Simpsonowie, Atomówki czy postaci z "Toy Story". Radosne grafiki niezmiennie wywołują uśmiech na twarzach dorosłych i dzieci.
Instagram Kawu
To nie jedyny poruszający gest artysty. Kawu uwiecznił także postać japońskiego makaka o imieniu Punch ze Starego Zoo. Małpka, odrzucona przez matkę, stała się symbolem samotności, który poruszył tysiące internautów.
Twórca nie unika jednak trudnych i bolesnych tematów z najnowszej historii. Krótko po wybuchu wojny w Ukrainie stworzył w Poznaniu bardzo głośne, antywojenne murale. Władimir Putin został na nich przedstawiony jako Voldemort, z kolei Wołodymyr Zełenski jako Harry Potter. Ogromnym echem odbiły się zarówno tamte obrazy, jak i obecne hołdy dla onkologicznych pacjentów czy Mai Chwalińskiej. Wszystkie te prace pokazują potęgę sztuki ulicznej.