Krzysztof Jackowski ujawnił swoje zarobki. Tyle Starakowie zapłacili mu za odnalezienie ciała - kwota szokuje

Krzysztof Jackowski ujawnił swoje zarobki. Tyle Starakowie zapłacili mu za odnalezienie ciała - kwota szokuje

Krzysztof Jackowski ujawnił swoje zarobki. Tyle Starakowie zapłacili mu za odnalezienie ciała - kwota szokuje

AKPA

Krzysztof Jackowski w szczerej rozmowie z Wojewódzkim i Kędzierskim zburzył mit o milionach zarabianych na wizjach. Najsłynniejszy jasnowidz w Polsce bierze za seans od 150 do 300 złotych, od czego uczciwie odprowadza składki ZUS. Przy okazji ujawnił śmiesznie niską kwotę, jaką otrzymał od rodziny Staraków.

Reklama

Krzysztof Jackowski: zarobki i stawki jasnowidza z Człuchowa

Na początku czerwca 2026 roku Krzysztof Jackowski zagościł w podcaście "WojewódzkiKędzierski". Najpopularniejszy polski wizjoner z wykształcenia jest tokarzem. To właśnie do niego w chwilach zwątpienia zgłaszają się setki osób. Od lat zarabia na życie w zupełnie inny sposób, ale niezmiennie trzyma się przyziemnych zasad i posiada zarejestrowaną działalność gospodarczą.

Gość przyznał przed mikrofonami, że jego cennik jest stały, jawny i dla wielu może okazać się wyjątkowo skromny. Chwilę później wytłumaczył Piotrowi Kędzierskiemu, od czego dokładnie zależą pobierane przez niego sumy.

Różnie. Jeżeli to jest błaha sprawa, to ludzie płacą 150 zł. Od tego trzeba zapłacić podatek, ZUS. A jeśli przychodzą w sprawie ważniejszej, to 300 zł.

krzysztof jackowskii w jasnej koszuli i granatowej marynarce siedzi na szarej kanapie i patrzy na sufit AKPA

CZYTAJ TAKŻE: Krzysztof Jackowski ostrzega przed latem 2026. Mówi o problemach z podróżowaniem i obostrzeniach

Jasnowidz z Człuchowa odnalazł 30 tysięcy euro w kartoniku po bieliźnie

Krzysztof Jackowski opowiedział też prowadzącym o zupełnie innych, zaskakujących zleceniach. Podczas audycji wyszło na jaw, że pomógł jednemu z klientów odszukać ukryte w Trójmieście 30 tysięcy euro. Gotówka leżała bezpiecznie schowana... w kartoniku po damskich majtkach. Takie sensacyjne historie to dla niego wręcz chleb powszedni.

Dziś wiedzie ustabilizowane życie, a u boku młodszej o 19 lat żony zapomniał o dawnej biedzie i brakach w portfelu. Z uśmiechem przyznał w studiu, że początki ich związku do najłatwiejszych pod kątem finansowym absolutnie nie należały. Z czasem wszystko uległo jednak zmianie.

Jak Kasię poznałem, byłem biedny jak mysz kościelna. I... starczało mi z dnia na dzień na życie.

Krzysztof Jackowski w marynarce i niebieskiej koszuli AKPA

Wynagrodzenie Krzysztofa Jackowskiego za odnalezienie ciała Piotra Woźniaka-Staraka

Rozmowa zeszła z czasem na znacznie trudniejsze, niezwykle bolesne tematy. Podczas nagrania przypomniano dramatyczne wydarzenia z sierpnia 2019 roku. Na mazurskim jeziorze Kisajno doszło wówczas do wypadku motorówki, w wyniku którego zginął Piotr Woźniak-Starak. Służby ratunkowe przez wiele dni prowadziły wyczerpujące poszukiwania na rozległym akwenie.

Podczas tamtych chwil rodzina zmarłego szukała wszelkich możliwych sposobów na odnalezienie bliskiego. Zdecydowali się również na kontakt z jasnowidzem. Jasnowidz brał udział w procesie ustalania miejsca, w którym znajdowało się ciało zmarłego producenta filmowego.

Opinia publiczna często zakładała, że za wsparcie w śledztwie otrzymał astronomiczne honorarium. Wszystko przez ogromny majątek i wysoką pozycję społeczną rodziny. Rzeczywistość finansowa okazała się jednak diametralnie inna. Zwracając się do Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego, przytoczył dokładną kwotę.

Państwo Starakowie zapłacili mi 250 zł. Możecie zadzwonić i się spytać. (...) Teraz [taka usługa] 300 zł kosztuje. To jest moja praca, ja żyję z tego od lat.

Mężczyzna wycenia swój czas zawsze według tych samych zasad, bez względu na nazwisko i status społeczny osób szukających u niego pomocy.

Marta Nawrocka w bajkowym błękicie oczarowała setki dzieci. Internauci zachwyceni: "Klasa sama w sobie"
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama