Maria Prażuch-Prokop doskonale wie, jak przyciągnąć wzrok internautów. Zgromadziwszy ponad 100 tysięcy obserwujących na swoim profilu na Instagramie, regularnie dzieli się kadrami z nowego życia na Teneryfie. Tym razem zaprezentowała się w odważnym, panterkowym bikini, jednak uwagę kradnie nie tylko jej zjawiskowa sylwetka, ale wyraźne problemy z poruszaniem się. Co dokładnie wydarzyło się na rajskiej wyspie?
Maria Prażuch-Prokop prezentuje formę w panterkowym bikini
Maria Prażuch-Prokop opublikowała na Instagramie nagranie, które wywołało sporo uśmiechu wśród jej fanów. Na opublikowanym wideo widzimy, jak ubrana jedynie w skąpe, panterkowe bikini oraz luźną czapkę z daszkiem, z wyraźnym trudem i malującym się na twarzy grymasem schodzi po kamiennych schodach. Bądźmy jednak szczerzy – jeśli człowiek musi narzekać na problemy z chodzeniem, to robienie tego w ekskluzywnym stroju kąpielowym, w promieniach kanaryjskiego słońca, wydaje się najlepszym z możliwych scenariuszy. W końcu cierpienie znosi się znacznie łatwiej w rajskich okolicznościach przyrody.
Jak się błyskawicznie okazuje, powód jej bolesnej niedyspozycji jest w pełni celowy i czysto sportowy. Za całą tą komiczną sytuacją stoją po prostu potężne zakwasy, których nabawiła się po wyjątkowo wyczerpującym treningu dolnych partii ciała. Na udostępnionym nagraniu wideo Maria Prażuch-Prokop umieściła bardzo wymowny napis, który z pewnością zrozumie każdy stały bywalec siłowni.
Jeśli dzień po treningu nóg nie chodzisz właśnie tak, robisz to źle. — Maria Prażuch-Prokop
Do opisu swojego posta dołączyła jeszcze krótki, rozbawiony komentarz, udowadniając swój spory dystans do tych fizycznych zmagań. Co więcej, do swoich sportowych zmagań z rozbrajającą szczerością dorzuciła w sieci hashtag #menopauza. Maria nie boi się pisać o naturalnych zmianach upływającego czasu, a taki ludzki wymiar idealnie buduje jej autentyczność i udowadnia, że nie ma dla niej tematów tabu.
Mały LOLek na dziś. Wczorajszy leg day, jak widać, wszedł solidnie. — Maria Prażuch-Prokop
Nowe życie Marii Prażuch-Prokop na Teneryfie
Przeprowadzka na Wyspy Kanaryjskie okazała się dla niej strzałem w dziesiątkę. Maria Prażuch-Prokop od ponad roku mieszka na Teneryfie, gdzie spełniła swoje wielkie marzenie i kupiła własne mieszkanie. Słoneczny klimat idealnie współgra z jej obecnym stylem życia i ścieżką kariery, którą od dawna konsekwentnie podąża. Na co dzień zajmuje się zawodowo jogą, medytacją oraz pracą z oddechem, co z pewnością ułatwia jej zachowanie tak imponującej formy fizycznej i wewnętrznego balansu.
Warto zauważyć, że bolesny trening to w jej przypadku tylko niewielki dodatek do bardzo świadomego dbania o własne ciało i umysł. Jej hiszpańska codzienność na zdjęciach wygląda niczym niekończące się wakacje pod palmami, choć w rzeczywistości wypełniona jest samorozwojem, ciężką pracą nad matą i budowaniem swojego życia na zupełnie nowych zasadach.
instagram.com/mariaprokop_yoga
Dobre relacje z Marcinem Prokopem mimo rozwodu
Mimo drastycznych zmian w życiu prywatnym i wyprowadzki o tysiące kilometrów od Polski, dawna partnerka popularnego prezentera telewizyjnego udowadnia, że rozstanie z klasą jest absolutnie możliwe. Mimo rozwodu Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop wciąż pozostają w bardzo przyjacielskich relacjach. Byli małżonkowie pokazują wszystkim dookoła, że potrafią z powodzeniem wznieść się ponad osobiste urazy i szanować wspólną przeszłość.
Wszystko to dzieje się z uwagi na ich największy życiowy priorytet, jakim od zawsze jest rodzina. Para wspólnie wychowuje dorastającą córkę Zosię, dbając o to, by zmiana życiowych dróg rodziców odbyła się dla niej w możliwie najbardziej komfortowy i bezstresowy sposób. Patrząc na rewelacyjną formę z siłowni i szeroki uśmiech na słonecznej Teneryfie, można śmiało stwierdzić, że ten nowy rozdział z pewnością jej służy.