Jolanta Kwaśniewska przerywa milczenie w sprawie studiów. Dyrektor nie dawał jej szans: "Jola się nie dostanie"

Jolanta Kwaśniewska przerywa milczenie w sprawie studiów. Dyrektor nie dawał jej szans: "Jola się nie dostanie"

Jolanta Kwaśniewska przerywa milczenie w sprawie studiów. Dyrektor nie dawał jej szans: "Jola się nie dostanie"

AKPA

Jolanta Kwaśniewska to dla wielu Polek niedościgniony wzór elegancji, jednak jej droga na szczyt nie była usłana różami. Mało kto wie, że prezydentowa po maturze musiała przełknąć gorzką pigułkę, gdy nie znalazła swojego nazwiska na liście przyjętych na wymarzony kierunek. Dopiero po latach Kwaśniewska szczerze opowiedziała o bolesnym odrzuceniu i pedagogu, który brutalnie w nią nie wierzył.

Reklama

Jakie wykształcenie ma Jolanta Kwaśniewska?

Jolanta Kwaśniewska, dziś uważana za absolutny ideał elegancji, w młodości musiała przełknąć gorycz bolesnego ciosu. W rozmowie z Katarzyną Lackowską w programie TVN Style wyznała bez ogródek, jak wyglądały kulisy jej studenckich początków. Zanim została cenioną postacią życia publicznego, snuła zupełnie inne plany zawodowe, a jej pierwszym wielkim zawodem okazały się przekreślone marzenia o medycynie. Przyszła żona prezydenta sumiennie przygotowywała się do bardzo wymagających egzaminów z biologii oraz chemii, widząc siebie w lekarskim kitlu. Ostatecznie jednak los bywa niezwykle przewrotny i potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie życia, co dla wielu jej dzisiejszych fanów jest faktem, który po prostu wbija w fotel.

Zdecydowałam się, żeby zdawać na ten wydział w ostatniej chwili, parę miesięcy przed egzaminami, bo wcześniej chciałam się dostać na medycynę. Uczyłam się biologii, chemii, a tu raptem historia.

Taka nagła zmiana życiowych priorytetów niosła za sobą ogromne ryzyko i spore trudności, a dla młodej kandydatki na studia oznaczała istny wyścig z czasem. Brak odpowiedniego zapasu godzin na naukę zupełnie nowej dziedziny musiał w końcu zaowocować potknięciem, wprawiającym w osłupienie tych, którzy oceniają ją wyłącznie przez pryzmat sukcesu. To brutalne doświadczenie całkowicie zmieniło jej spojrzenie na własne możliwości i zbudowało twardy fundament pod przyszłą siłę charakteru.

Jolanta Kwaśniewska ubrana na biało Fot. Piętka Mieszko/AKPA

Bolesna porażka i gorzkie słowa dyrektora szkoły

Pierwsze podejście do zdobycia wymarzonego indeksu zakończyło się dla młodej kobiety fiaskiem, bowiem nie dostała się na uczelnię. Na wymarzony kierunek prawniczy została przyjęta dopiero za drugim razem, co wymagało od niej ogromnego zaparcia i miesięcy wytężonej pracy. Wtedy na jej edukacyjnej drodze pojawił się pedagog, który najwyraźniej "wiedział lepiej", jaka przyszłość ją czeka, co z dzisiejszej perspektywy wydaje się wręcz niewiarygodne. Dyrektor jej ówczesnej szkoły postanowił interweniować i na dobre rozwiać jej ambitne, młodzieńcze plany. W rozmowie z ojcem Jolanty Kwaśniewskiej stwierdził wprost, że uczennica nie poradzi sobie z rekrutacją, a jego chłodne słowa mogły zniszczyć każdą wiarę w siebie.

Wiesz, Jola to się nie dostanie na to prawo.

Zamiast załamać ręce i uwierzyć w negatywną ocenę belfra, przyszła studentka postanowiła odegrać się w najlepszy możliwy sposób. Ta trudna lekcja i dojmujące poczucie niesprawiedliwości ukształtowały jej charakter na kolejne dekady, udowadniając wszystkim, że nigdy nie wolno przedwcześnie składać broni. Ambicja wzięła ostatecznie górę nad chwilowym zwątpieniem i krzywdzącymi opiniami innych, a ten nieprawdopodobny sukces jest do dziś najlepszą zemstą.

Studia prawnicze i nagroda rektorska Jolanty Kwaśniewskiej

Czas szybko pokazał, że racja leżała po stronie upartej i niezwykle zdeterminowanej kandydatki, która ani myślała podcinać sobie skrzydeł. Jolanta Kwaśniewska ukończyła z powodzeniem studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, udowadniając niesamowity hart ducha. W programie TVN Style z dumą podsumowała ten trudny okres, pokazując nam wszystkim, że odrzucenie i surowa krytyka mogą stanowić rewelacyjną trampolinę do ogromnego sukcesu.

Mam takie wrażenie i przekonanie, że porażki naprawdę nas bardzo kształtują, bo wtedy wiemy, że musimy zrobić "maksa". Za drugim razem nie wyobrażałam sobie, że mogłabym się nie dostać na te studia.

Osobista satysfakcja młodej Jolanty Kwaśniewskiej była tym większa, że po przejściu rekrutacyjnego piekła, na uczelni przyszły wreszcie spektakularne triumfy. Podczas opowieści o swojej późniejszej wizycie u wspomnianego dyrektora szkoły, wyjawiła pewien kluczowy, dający do myślenia szczegół. W trakcie nauki uhonorowano ją bowiem nagrodą rektorską, co ostatecznie i wymownie zamknęło usta wszystkim niedowiarkom z przeszłości. Opowieść ta pokazuje powszechnie podziwianą byłą pierwszą damę z zupełnie innej, ludzkiej perspektywy, dowodząc, że nawet ikony stylu musiały kiedyś toczyć twarde boje o swoje marzenia. To jedna z tych historii, które udowadniają, że czasami nasi najwięksi krytycy stają się nieświadomie głównymi architektami naszych życiowych osiągnięć.

Rodzinne wakacje Kwaśniewskich
Źródło: instagram.com/aleksandraleksandrowna
Reklama
Reklama