Viki Gabor postanowiła uciąć absurdalne spekulacje na temat rzekomej ciąży, które zalały sieć po jej „romskim ślubie” z Giovannim Trojankiem. 18-letnia wokalistka w dosadnych słowach odpowiedziała wścibskiemu fanowi na Instagramie, a w wywiadzie dla Radia Eska uderzyła w dziennikarza oceniającego jej brzuch. Artystka nie zamierza dłużej tolerować body-shamingu i wprost mówi o swoim podejściu do macierzyństwa.
Plotki o ciąży po romskim ślubie
18-letnia Viki Gabor od dłuższego czasu znajduje się pod nieustannym ostrzałem wścibskich internautów, którzy z niesłabnącym zapałem śledzą każdy jej krok. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku wokalistka zawarła z Giovannim Trojankiem, wnukiem Bogdana Trojanka, tak zwany "romski ślub". W ich tradycji i kulturze taka uroczysta ceremonia oznacza po prostu oficjalne zaręczyny pary. Niestety, ten piękny, prywatny moment stał się dla niektórych pretekstem do tworzenia najbardziej wymyślnych teorii.
Od tamtej pory w sieci zaczęły pączkować absurdalne doniesienia, jakoby nastoletnia artystka lada chwila miała zostać matką. Internetowi detektywi, wyposażeni w lupy i nadmiar wolnego czasu, zaczęli analizować każde zdjęcie, dopatrując się brzuszka tam, gdzie była tylko niefortunnie ułożona sukienka. Cierpliwość wokalistki w końcu musiała ulec wyczerpaniu.
Fot. Gałązka/AKPA
Reakcja Viki Gabor na Instagramie
Z kolei w maju, po powrocie do Polski z pobytu w Zakopanem, młoda gwiazda postanowiła zorganizować dla swoich wiernych fanów interaktywną sesję pytań i odpowiedzi (Q&A) na Instagramie. To właśnie wtedy w wirtualnej przestrzeni padło bezpośrednie, wyjątkowo nietaktowne pytanie o jej rzekomą ciążę. Gabor zareagowała natychmiast, publikując na swoim profilu wymowne zdjęcie ze zniesmaczonym wyrazem twarzy.
Zamiast wdawać się w długie i wyczerpujące polemiki z internetowymi ekspertami, zdecydowała się na bardzo krótki, acz niezwykle dosadny komentarz do całej absurdalnej sytuacji.
Wtf. — Viki Gabor
Ten zwięzły komunikat dobitnie pokazuje, co gwiazda myśli o ciągłym zaglądaniu jej pod kołdrę i szukaniu na siłę taniej sensacji. Internet ma jednak to do siebie, że jedna lakoniczna odpowiedź rzadko gasi pożar, więc piosenkarka musiała zmierzyć się z tym tematem po raz kolejny w bardziej oficjalnych okolicznościach.
Stanowcza reakcja wokalistki w wywiadzie dla Eska.pl
Natomiast podczas niedawnego wywiadu udzielonego redakcji Eska.pl, w programie "Gwiazdy przejmują ESKA.pl" prowadzonym przez Maksa Kluziewicza, wokalistka ostatecznie ucięła wszelkie spekulacje. Kategorycznie zaprzeczyła plotkom o ciąży, stawiając sprawę jasno. Piosenkarka bez ogródek odniosła się do artykułów powielających niesprawdzone informacje na temat jej rzekomego stanu błogosławionego.
Nigdy nie byłam w ciąży i nie planuję w niej być. Pan, który napisał ten artykuł, niech podejdzie do lustra i popatrzy na swój brzuch. — Viki Gabor
W tej samej rozmowie z Maksem Kluziewiczem dla Eska.pl poruszono również niezwykle ważny temat, jakim jest tak zwany body-shaming. Piosenkarka przypomniała przykrą sytuację z przeszłości, gdy opublikowała w sieci zdjęcie w dopasowanej sukience. Komentarze oceniające wygląd dojrzewającej dziewczyny wywołały u niej ogromny niesmak, o czym szczerze opowiedziała w wywiadzie.
Nie wiem, jak można oceniać czyjeś ciało i pisać takie rzeczy. Miałam wtedy 15, może 16 lat. Dla mnie to było po prostu obrzydliwe. — Viki Gabor