Rozgogolona Julia Wieniawa kusiła sauną za 100 tys. zł. Smutny koniec tej przygody. Z kasy dla WOŚP nici

Rozgogolona Julia Wieniawa kusiła sauną za 100 tys. zł. Smutny koniec tej przygody. Z kasy dla WOŚP nici

Rozgogolona Julia Wieniawa kusiła sauną za 100 tys. zł. Smutny koniec tej przygody. Z kasy dla WOŚP nici

instagram.com/juliawieniawa

Julia Wieniawa wystawiła na licytację w ramach 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wyjątkową "nocowankę". Zwycięzca aukcji zadeklarował za spędzenie wieczoru z aktorką astronomiczną kwotę 100 250 zł. Choć w sieci wrzało od luksusowych i nietypowych obietnic gwiazdy, wielki finał charytatywnej akcji zakończył się spektakularnym fiaskiem, a hojny darczyńca zapadł się pod ziemię.

Reklama

Atrakcje na aukcji WOŚP: sauna i filmy z udziałem Julii Wieniawy

Julia Wieniawa doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę mediów. Gwiazda polskiego show-biznesu wystawiła na licytację WOŚP tzw. "nocowankę", czyli możliwość spędzenia z nią wspólnego wieczoru. Zgodnie z zapowiedziami, zwycięzca mógł zabrać ze sobą aż 5 osób, a całe ekskluzywne spotkanie miało się odbyć na Mazowszu. Aby zachęcić fanów do otwarcia portfeli, w specjalnym nagraniu na TikToku aktorka opowiedziała o przewidzianych atrakcjach. Trzeba przyznać, że harmonogram zapowiadał się niczym wybitnie egocentryczne show.

Wieniawa planowała, że spotkanie obejmie saunowanie "na golasa", bezglutenowy i bezlaktozowy rosół oraz pisanie listy wdzięczności przed snem. Jednak prawdziwą gratką dla osoby, która miała wydać fortunę, był wieczorny seans. Zwycięzca miał mieć niepowtarzalny zaszczyt podziwiać na ekranie... samą gospodynię.

Po wspólnym jedzeniu przechodzimy do wspólnego oglądania filmów. U mnie na "nocowance" oglądamy zawsze filmy ze mną. Możesz wybrać który, ale to może być: "W lesie dziś nie zaśnie nikt 1", "W lesie dziś nie zaśnie nikt 2" albo "Wszyscy moi przyjaciele nie żyją". Ewentualnie możemy sobie zrobić nocny maraton oglądania "Rodzinki.pl", ale dopiero od piątego sezonu, ponieważ dopiero wtedy doszłam do obsady. Uwaga, jeśli »nocowanka« odbywa się w sobotę, no to o 20:00 oglądamy "Mam talent!". Jeżeli nie ma nowych odcinków, to oglądamy powtórki na Playerze.

Zapłacić ponad 100 tysięcy złotych, by posłusznie usiąść na kanapie i oglądać, jak gospodyni gra samą siebie w powtórkach starych seriali? Trzeba przyznać, że to poziom narcyzmu, któremu należy się oscarowa statuetka. Wydać fortunę na kino grozy z główną zainteresowaną obok – doprawdy, brzmi to jak absolutny szczyt luksusu, o ile gość przetrwałby najpierw wegański rosół.

julia wieniawa w transparentnym body instagram.com/juliawieniawa

Dlaczego nocowanka u Julii Wieniawy z WOŚP nie doszła do skutku?

Julia Wieniawa z pewnością nie spodziewała się, że aukcja zakończy się tak potężnym blamażem. Po zakończeniu licytacji okazało się, że finał tej historii przypomina raczej tani dramat. Zwycięzca licytacji ostatecznie nie wpłacił zadeklarowanej kwoty ponad 100 tysięcy złotych, a kontakt z nim błyskawicznie się urwał, przez co "nocowanka" na Mazowszu nie doszła do skutku.

Wieniawa, a właściwie jej mama i menedżerka Marta, opowiedziała o kulisach tej nieprzyjemnej sytuacji w rozmowie z redakcją Plejada, gdzie padły między innymi gorzkie słowa o "złej weryfikacji" darczyńcy. Co gorsza, fundacja straciła szansę na zdobycie pieniędzy od innych licytujących. Osoby, które zajęły drugie i trzecie miejsce na podium, nie zdecydowały się na przejęcie oferty.

Odpowiednia komórka WOŚP-u skontaktowała się z Julią. Kontakt z darczyńcą się urwał. Co więcej, pieniądze nie zostały wpłacone. Z kolei osoby, które w licytacji były na drugim, trzecim miejscu nie zdecydowały się, ponieważ zdążyły przekazać już środki na inne cele.

Kuba Wojewódzki ostro komentuje zachowanie zwycięzcy aukcji

Kuba Wojewódzki nie zostawił na uciekającym milionerze suchej nitki. Dziennikarz, znany z ciętego języka, postanowił odnieść się do tej kuriozalnej sprawy i dosadnie skomentować zachowanie niedoszłego nabywcy licytacji na rzecz WOŚP. Zrobił to na łamach tygodnika "Polityka", w swoim stałym autorskim felietonie z cyklu "Mea Pulpa".

Wojewódzki w zaledwie dwóch zdaniach idealnie podsumował całą tę internetową farsę. Pokazuje to jasno, jak bardzo bezrefleksyjne potrafią być obietnice bez pokrycia, na których ostatecznie traci tylko i wyłącznie organizacja charytatywna.

Nabywca, który deklarował kwotę 100 250 zł, zrezygnował. Nie dość, że chytry, to jeszcze głupi.

Julia Wieniawa pławi się w luksusach. Pokazała apartament na Żoliborzu, ale to jeden szczegół w salonie wywołał burzę [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/juliawieniawa
Reklama
Reklama