Wojciech Mann z balkonikiem na pogrzebie najlepszego przyjaciela. Fani poruszeni: "Prawdziwe świadectwo wierności"

Wojciech Mann z balkonikiem na pogrzebie najlepszego przyjaciela. Fani poruszeni: "Prawdziwe świadectwo wierności"

Wojciech Mann z balkonikiem na pogrzebie najlepszego przyjaciela. Fani poruszeni: "Prawdziwe świadectwo wierności"

AKPA

Wojciech Mann udowodnił, że prawdziwa przyjaźń nie zna granic, pojawiając się 6 maja 2026 roku na pogrzebie Andrzeja Olechowskiego. Dziennikarz, mimo widocznych problemów zdrowotnych i konieczności poruszania się przy pomocy balkonika, przybył do kościoła św. Anny na warszawskim Wilanowie, by pożegnać przyjaciela, z którym spędził ponad 60 lat życia.

Reklama

Uroczystości pogrzebowe Andrzeja Olechowskiego na Wilanowie

Wojciech Mann zjawił się przed wilanowską świątynią w asyście swojego syna, Marcina Manna. Dziennikarz z wyraźnym trudem, ale ogromną determinacją, pokonywał kolejne metry prowadzące do wnętrza kościoła, gdzie wystawiono urnę z prochami zmarłego polityka Andrzeja Olechowskiego.

Msza pogrzebowa rozpoczęła się o godzinie 14:00. Urna spoczęła na specjalnym postumencie osłoniętym czarnym materiałem. Obok znalazł się portret zmarłego oraz biało-czerwone wieńce. Zgodnie z przedpogrzebowym apelem rodziny w oficjalnym nekrologu, zgromadzeni żałobnicy zamiast przynosić kwiaty, przekazywali darowizny na rzecz Fundacji Kapucyńskiej.

W ostatnim pożegnaniu wzięły udział również najważniejsze postacie polskiej sceny politycznej. Na Cmentarzu Wilanowskim i w kościele pojawili się m.in. premier Donald Tusk, Bronisław Komorowski, Małgorzata Kidawa-Błońska, Grzegorz Schetyna, Tomasz Grodzki, Leszek Balcerowicz oraz dziennikarz Piotr Kraśko.

wojciech mann z balkonikiem na pogrzebie andrzeja olechowskiego Na zdj.: Wojciech Mann, Fot. AKPA

Ostatnie pożegnanie Wojciecha Manna z przyjacielem

Wojciech Mann pożegnał swojego najbliższego druha 25 kwietnia, kiedy to media obiegła informacja o śmierci 78-letniego Andrzeja Olechowskiego. Tego samego dnia wybitny dziennikarz zamieścił w mediach społecznościowych krótki, ale niezwykle poruszający wpis.

Andrzej Olechowski. Najdłuższa przyjaźń mojego życia. Niech Bóg się nim zaopiekuje.

wojciech mann z balkonikiem na pogrzebie andrzeja olechowskiego Na zdj.: Wojciech Mann, Fot. AKPA

Historia wieloletniej znajomości Wojciecha Manna i Andrzeja Olechowskiego

Wojciech Mann i zmarły polityk Andrzej Olechowski znali się od ponad 60 lat, a ich relacja przetrwała najtrudniejsze życiowe zawirowania. Zwieńczeniem tej długiej przyjaźni i współpracy stała się wspólnie wydana pod koniec 2025 roku książka zatytułowana "Historia jednej znajomości". Panowie poznali się jeszcze w szkole podstawowej, co z uśmiechem wspominali w przeszłości na kanapie programu "Dzień dobry TVN".

Wychowawca ostrzegał Andrzeja, żeby się ze mną nie zadawał, bo moje zachowanie nie do końca mieściło się w szkolnych normach. Tak powstało przekonanie, że jestem podejrzaną osobą, a Andrzeja należało przede mną chronić.

wojciech mann; andrzej olechowski AKPA; instagram.com/wojciechmannofficial

Andrzej Olechowski podczas tego samego wywiadu telewizyjnego zaznaczył, że fundamentem ich młodzieńczej relacji była muzyka. Obaj panowie wkładali wiele wysiłku w to, aby organizować w Warszawie spotkania dla rówieśników. Wszystko zaczęło się od bardzo skromnych inicjatyw.

Interesowała nas muzyka – rock and roll. Najpierw musieliśmy słuchać u niego albo u mnie, ale koledzy też chcieli dołączyć. Zorganizowaliśmy więc miejsce w piwnicy Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego. Były wieczorki z płytami, adapterem, a później nawet koncerty na żywo.

Niewielu wie, że pasja do muzyki nie była ich jedynym wspólnym mianownikiem – Olechowski w 2012 roku rozważał nawet start w wyborach na prezesa PZPN, co Mann, jako człowiek z dystansem, z pewnością potrafiłby celnie skomentować. Ich więź, trwająca ponad sześć dekad, była ewenementem w świecie show-biznesu i polityki.

Pogrzeb Łukasza Litewki
Źródło: Kancelaria RP
Reklama
Reklama