Bogusław Linda, niezapomniany Franz Maurer, skończył 73 lata i całkowicie zmienił swoje życie. Aktor podczas festiwalu Mastercard OFF CAMERA w Krakowie wyznał, dlaczego porzucił nauczanie w szkole filmowej i wybrał egzystencję w ekstremalnych warunkach, o których inni mogliby tylko pomarzyć.
Dlaczego Bogusław Linda przestał uczyć?
Legendarny aktor zdecydował się na drastyczny krok i całkowicie odciął się od wirtualnego świata. Bogusław Linda wyznaje bez ogródek, że współczesne pokolenie, wpatrzone w ekrany smartfonów, zatraciło umiejętność budowania naturalnych relacji. Gwiazdor przerywa milczenie i zdradza, że to właśnie ucieczka od prawdziwych emocji skłoniła go do ostatecznego porzucenia pracy wykładowcy.
Podczas głośnego wywiadu Bogusław Linda bez ogródek punktuje brak autentyczności u młodych studentów.
Spojrzeć w oczy komuś. Nie w komputer, bo jak patrzę, wiesz, na ludzi, którzy przychodzą do szkoły i mówię tak: "Co ty sądzisz? Czy potrafisz kogoś nienawidzić?" I on zaraz patrzy w internet, czy potrafi kogoś nienawidzić. Ja mówię: "Nie, spójrz mi w oczy"
To bolesne zderzenie z brutalną rzeczywistością doprowadziło go do ostatecznej, kategorycznej decyzji o odejściu.
Dlatego przestałem uczyć.
Zamiast użerać się z internetową ułudą, ikona polskiego kina wolała wybrać szokujące warunki, w których nie ma absolutnie żadnego miejsca na fałsz i pozory.
Bogusław Linde i Lidia Popiel / Fot. AKPA
Surowe warunki życia Bogusława Lindy. Tak mieszka aktor
Dla wielu jego dawnych fanów to prawda, która wbija w fotel. Bogusław Linda zamienił luksusowe apartamenty, z którymi zazwyczaj kojarzy się świat show-biznesu, na prawdziwą szkołę przetrwania. Zamiast brylować na czerwonych dywanach, aktor wybiera samotne polowania i wielodniowe, konne wyprawy głęboko w góry. Ostatnio zaszył się w mroźnej, opuszczonej leśniczówce, udowadniając, że jego organizm wciąż łaknie czystej adrenaliny.
Jadę na konie w góry albo generalnie poluję gdzieś. Jadę do jakiejś leśniczówki, gdzie siedzę dwa tygodnie. Ostatnio siedziałem przy lampie naftowej w takim domu, który się rozpadał. Przez dwa tygodnie. Spałem w kuchni, ponieważ było zimno, a tam był tylko taki piec kaflowy, tylko płyta. Na tym sobie gotowałem, wychodziłem na zewnątrz i słuchałem wilków
To właśnie w tych ekstremalnych okolicznościach, odcięty od cywilizacyjnych wygód, odnajduje prawdziwy sens. Jak sam twierdzi, przez całe życie napędzało go ogromne ryzyko i nieustanna potrzeba fizycznej konfrontacji z surową naturą.
Szukam dotknięcia życia. Nie oglądania, tylko dotknięcia. Zawsze uwielbiałem ryzyko, robiłem jakieś dziwne rzeczy na świecie i tutaj, i zawsze uwielbiałem dotykać życia
To ekstremalne poszukiwanie najsilniejszych bodźców mocno weryfikuje również to, kogo gwiazdor ostatecznie wpuszcza do swojego hermetycznego świata.
Bogusław Linda o przyjaciołach. Bezwzględna lojalność
W świecie pełnym celebrytów, gdzie fałszywe uśmiechy i interesowne znajomości są absolutnym standardem, Bogusław Linda pozostaje radykalnie bezkompromisowy. Artysta sam nazywa siebie samotnikiem i nie ukrywa, że z ulgą odciął się od tłumów potakiwaczy. Jego krąg zaufania jest niesamowicie wąski, ale za to zbudowany na twardych, sprawdzonych zasadach.
Wiesz, mam bardzo mało przyjaciół. Mam na palcach jednej ręki licząc trzech. Ale to są goście, że tak powiem, sprawdzeni w boju. W jednym przypadku naprawdę, a w innych prawie
Ta gorzka refleksja dowodzi, że dla kultowego twardziela nie ma żadnego miejsca na relacyjne półśrodki. Fundamentem jego świata i najwyższą wartością jest bowiem zasada, o której dzisiejsze społeczeństwo powoli zapomina.
To rzecz o bezwzględnej lojalności. Czyli czegoś takiego, że po prostu nie odpuszczasz
Identyczna, brutalna bezkompromisowość towarzyszyła mu dekady temu, gdy musiał podjąć bardzo odważną decyzję o opuszczeniu artystycznej kolebki.
AKPA
CZYTAJ TAKŻE: Te związki w show-biznesie są jak dinozaury. Przetrwali zdrady, plotki i skandale
Ten bezlitosny pragmatyzm, zrzucenie masek i upór w byciu wyłącznie sobą sprawiają, że Bogusław Linda pozostaje absolutnie niepodrabialnym zjawiskiem w polskim show-biznesu.