Janusz Kowalski oficjalnie przestał być członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Poseł, o którego odejściu jako pierwsi poinformowali dziennikarze RMF FM, złożył rezygnację, która została już zatwierdzona przez władze partii. To był nagły zwrot akcji, którego nikt nie przewidział, a na politycznych korytarzach do teraz panuje gigantyczne poruszenie.
Janusz Kowalski odchodzi z PiS. Rafał Bochenek potwierdza rezygnację
Informacja o opuszczeniu szeregów partii wywołała istną lawinę komentarzy. Janusz Kowalski nie jest już członkiem klubu parlamentarnego PiS, co dla wielu stało się prawdziwym szokiem. To był nagły zwrot akcji, którego absolutnie nikt się nie spodziewał, a przecież jeszcze niedawno poseł z zapałem bronił partyjnych racji przed kamerami.
Głos w tej palącej sprawie natychmiast zabrał rzecznik partii. Rafał Bochenek w wyjątkowo lakonicznym komunikacie uciął wszelkie domysły i nie pozostawił najmniejszych złudzeń co do przyszłości posła przy ulicy Nowogrodzkiej.
Jego rezygnacja została przyjęta
- Rafał Bochenek
Tym samym Janusz Kowalski oficjalnie i formalnie pożegnał się z dotychczasowym politycznym środowiskiem. Ta decyzja bez wątpienia zamyka pewien bardzo głośny rozdział w obozie, na którego czele od lat stoi Jarosław Kaczyński.
AKPA
Janusz Kowalski przerywa milczenie. Od teraz będzie posłem niezrzeszonym
Sam bohater tego politycznego trzęsienia ziemi nie kazał długo czekać na swoje stanowisko. Janusz Kowalski opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym odkrył karty i wprost zdradził internautom swoje najbliższe plany. Wyjawił, że od teraz staje się posłem niezrzeszonym.
Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym PiS. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski
- Janusz Kowalski
Choć Janusz Kowalski zrzucił oficjalne, partyjne barwy, jednocześnie zadeklarował coś, co mocno intryguje politycznych ekspertów. Zadeklarował bowiem, że polityka polska wciąż będzie świadkiem jego działań ramię w ramię z dawnym obozem. Poseł zapowiedział dalsze wspólne głosowanie z PiS oraz ciągłe wspieranie obozu prawicy z ław niezależnych.
Instagram.com/januszkowalski_posel
Dlaczego Janusz Kowalski odszedł z PiS? Nieoficjalne powody decyzji
Skoro poseł deklaruje lojalność przy głosowaniach, co właściwie skłoniło go do tak gwałtownego ruchu? Jak donoszą dziennikarze, Janusz Kowalski miał odczuwać rosnące niezadowolenie z faktu powstawania kolejnego stowarzyszenia wewnątrz partii. Ten jeden, z pozoru drobny szczegół organizacyjny, najwyraźniej przelał czarę goryczy i pchnął go do opuszczenia Prawa i Sprawiedliwości.
Po tej decyzji w sieci zawrzało, a koledzy z partii są dosłownie wbici w fotel. Nikt z najbliższego otoczenia nie ukrywa gigantycznego szoku na wieść o tym rozłamie. Szereg posłów prawicy do teraz przeciera oczy ze zdumienia, zupełnie nie dowierzając własnym uszom.
Piotr Molecki/East News, Warszawa
Prawo i Sprawiedliwość traci frontmana. Głośne pożegnanie z klubem
Odejście tak wyrazistej postaci to ogromny cios dla wizerunku ugrupowania. Janusz Kowalski przez ostatnie lata był przecież absolutnym frontmanem i twarzą najważniejszych politycznych bitew. To właśnie on przyjmował na siebie najmocniejsze ciosy w telewizyjnych studiach, nigdy nie gryzł się w język i regularnie rozgrzewał debaty do czerwoności.
Kiedy Janusz Kowalski zatrzasnął za sobą drzwi klubu, obóz, którym zarządza Jarosław Kaczyński, stracił najgłośniejszego wojownika. Choć polityk obiecuje współpracę i lojalność, w internecie komentarze kipią od domysłów na temat jego prawdziwych intencji. Ten spektakularny krok z pewnością zostanie zapamiętany jako jedno z najbardziej emocjonujących wydarzeń tego roku.