Wstrząsające wyznanie żony Marcina Prokopa o chorobie. Maria przerywa milczenie, a internauci nie mają litości

Wstrząsające wyznanie żony Marcina Prokopa o chorobie. Maria przerywa milczenie, a internauci nie mają litości

Wstrząsające wyznanie żony Marcina Prokopa o chorobie. Maria przerywa milczenie, a internauci nie mają litości

instagram.com/mariaprokop_yoga

Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop uchodzili za parę wręcz idealną. Związek trwający ponad dwie dekady wydawał się fundamentem nie do skruszenia. Ich niedawne rozstanie wstrząsnęło polskim show-biznesem, jednak to nie jedyny dramat w życiu kobiety. Mało kto wiedział, że w cieniu wielkiej telewizyjnej kariery męża, Maria toczyła wyczerpującą walkę o zdrowie psychiczne. Ten osobisty koszmar skończył się bolesnym ciosem ze strony osoby, której ufała najbardziej w środowisku zawodowym.

Reklama

Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop rozstanie. Para wydała wspólne oświadczenie

Niedawno Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop zszokowali opinię publiczną informacją o zakończeniu swojego małżeństwa. Uwielbiany prezenter telewizyjny opublikował wpis, w którym poinformował o rozstaniu po blisko dwóch dekadach wspólnego życia. Para wzięła ślub w 2011 roku i wspólnie wychowuje córkę Zofię, która urodziła się w 2006 roku.

Mimo ogromnego zaskoczenia fanów, rozwód przebiegł z nadzwyczajną klasą. Byli małżonkowie udowodnili, że rozstanie gwiazd nie musi wiązać się z praniem brudów na łamach prasy. Para zakończyła swoje małżeństwo w pokojowej atmosferze, publikując na Instagramie jasny komunikat o zachowaniu przyjacielskich relacji.

"Dobre rozstanie" brzmi jak oksymoron, ale - jak się okazuje - jest całkiem możliwe. Chcieliśmy, żebyście usłyszeli o tym od nas, bo wydaje nam się to uczciwe wobec ludzi, którzy nas obserwują, a więc - jak zakładamy - dobrze nam życzą. to wszystko, co chcemy na ten temat powiedzieć. Dziękujemy, można się rozejść

Marcin Prokop z żoną instagram.com/_marcinprokop_

Maria Prażuch-Prokop choroba. Jak wygląda walka z nerwicą napadowo-lękową?

Zanim Maria Prażuch-Prokop stała się cenioną ekspertką od wellbeing, przez długi czas borykała się z paraliżującą chorobą. Nerwica napadowo-lękowa sprawiła, że każdy dzień był dla niej ogromnym wyzwaniem. W jednym z wywiadów kobieta nie owijała w bawełnę i wyznała bez ogródek, z jakimi demonami musiała się mierzyć.

Dziś zawodowo zajmuje się jogą i medytacją, ale bardzo wyraźnie stawia granicę między medycznym leczeniem a praktykami wspierającymi. Była żona dziennikarza podkreśla ogromne znaczenie pomocy lekarskiej oraz farmakoterapii w leczeniu zaburzeń psychicznych. Jak sama twierdzi, praca z oddechem to wspaniałe narzędzie, ale nie zastąpi wizyty u specjalisty.

Jestem ostatnią osobą, która mówiłaby, że jeśli masz depresję, nerwicę: idź na jogę czy na medytację. Nie, idź do lekarza i jeśli chorobę trzeba podleczyć, to zacznij brać przepisane lekarstwa. Praktyka jogi czy oddechu może być później sposobem, takim mostem, żeby wrócić do zdrowia. Dla mnie to są praktyki wspomagające, takie dobre kotwice, ale nie powinny być traktowane jako główne lekarstwo

Problemy w korporacji i nowa szefowa. Dlaczego Maria Prażuch-Prokop pożałowała szczerości?

Zanim joga zdominowała jej życie, Maria Prażuch-Prokop pracowała na menedżerskich stanowiskach. Jej kariera w korporacji wymagała żelaznej dyscypliny, co w połączeniu ze stanami lękowymi bywało nie do zniesienia. Kobieta postanowiła być w pełni szczera ze swoim przełożonym, co początkowo przyniosło jej ulgę i zrozumienie w zespole.

Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie, gdy nastąpiły roszady na stanowiskach kierowniczych. To, co wydarzyło się później, to była istna parada bezduszności ze strony nowej przełożonej. Nowa szefowa działała kompletnie bez hamulców i z premedytacją wykorzystała informacje o chorobie podwładnej. Te słowa mrożą krew w żyłach.

Po kilku miesiącach mój szef odszedł na emeryturę, a zastąpiła go polska szefowa. Szybko pożałowała, że powiedziałam jej o moich problemach ze zdrowiem, bo przy najbliższej okazji wykorzystała to przeciwko mnie

Mieszkanie na Teneryfie i joga. Nowy etap życia Marii Prażuch w El Medano

Po dramatycznych przejściach w biznesie, kobieta postanowiła całkowicie przemodelować swoją codzienność. Odnalazła azyl z dala od wielkomiejskiego stresu i niedawno kupiła mieszkanie na Teneryfie, w malowniczej miejscowości El Medano. W mediach społecznościowych Maria Prażuch-Prokop odsłoniła wszystko – pokazała swoje życie bez cenzury, pełne natury, balansu i spokoju z dala od polskiego show-biznesu.

Kupiłam malutkie mieszkanko w El Medano na wynajem kilka miesięcy temu i nigdy nie miałam czasu z niego korzystać. Więc wprowadziłam się na kilka dni do tej metropolii, aby doświadczyć życia w wielkim mieście

Dziś wyspę traktuje jako swoją bezpieczną przystań. Organizuje tam wyjątkowe warsztaty w przestrzeni znanej jako Dom Wielbłąda, ucząc innych, jak odzyskać życiową równowagę. Zadeklarowała również, że odcina się od wirtualnego hejtu. W dniu ogłoszenia rozstania poprosiła o kontakt wyłącznie przez e-mail lub Instagram, otwarcie ignorując komentarze na Facebooku.

Nie czytam wiadomości i komentarzy na Facebooku. (...) Nawet nie wiem, że do mnie tam piszesz. Więc jeżeli masz pytania o zajęcia czy wyjazdy, proszę, napisz maila, jak w starych dobrych czasach albo pisz na Instagramie. Nie pisz na Messengerze, nie pisz na Facebooku

Mery Spolsky i plotki o romansie z Marcinem Prokopem. Reakcja piosenkarki

Gdy informacja o końcu małżeństwa ujrzała światło dzienne, w sieci wrze od plotek i najbardziej absurdalnych domysłów. Internauci błyskawicznie zaczęli szukać drugiego dna, a w centrum spekulacji niespodziewanie znalazła się Mery Spolsky. Plotki o romansie prezentera z wokalistką zalały internet, wymuszając natychmiastową reakcję samej artystki, która w ostatnich dniach przeżyła prawdziwe medialne oblężenie.

Podczas gali Hasztagi Roku Mery Spolsky zdementowała te pogłoski i wyjaśniła, skąd wzięło się to zamieszanie. Zaznaczyła, że spekulacje wynikały wyłącznie z tekstu jej utworu "Polskie chłopaky", gdzie padał muzyczny żart.

Ja nie wiedziałam, że nominacja do osoby publicznej aktywnej w sieci od razu aktywuje to, co należy do osób publicznych, czyli plotki, romanse... Marcin, zobacz se, co piszą. To pewnie przez tę piosenkę, co nagrałam ze cztery lata temu, gdzie był taki tekst jeden o Prokopie. Ale nie powiem który, żeby się zainteresowani musieli dostać do tej piosenki i sobie sprawdzić.

Artystka odnosiła się do słynnego wersu: "Na Prokopa może raz była ochota". Marcin Prokop i jego była żona pozostali ponad tym medialnym zgiełkiem. Oboje udowadniają, że potrafią chronić swoją prywatność i wchodzą w nowy etap życia z podniesioną głową, stawiając na własny rozwój i spokój.

To tutaj Marcin Prokop przeżył 20 lat z Marią Prażuch. Wnętrza jego domu wbijają w fotel [dużo zdjęć]
Źródło: instagram.com/_marcinprokop_
Reklama
Reklama