Natalia Kukulska od 30 lat błyszczy na scenie, ale jeden powrót do przeszłości sprawił, że odebrało jej mowę. Gwiazda zobaczyła kadry, które fotografowie mieli na jej prośbę skasować – zamiast tego, zdjęcia trafiły do sieci i agencji. Piosenkarka bez owijania w bawełnę mówi o zdradzie i braku autoryzacji.
Natalia Kukulska i tajemnica sprzed lat. Te archiwalne zdjęcia gwiazd wyciekły do sieci
Natalia Kukulska świętuje w tym roku wielki jubileusz 30-lecia pracy artystycznej. To właśnie trzy dekady temu na rynku pojawił się jej kultowy album Światło, który otworzył jej drzwi do wielkiej kariery. Z tej okazji gwiazda gościła w programie Stare zdjęcia gwiazd, który prowadzi Piotr Grabarczyk.
Tego nikt się nie spodziewał – na ekranie zaprezentowano jej niezwykle osobisty kadr. Natalia Kukulska wywija na nim w czarnych dresach i czerwonych rajstopach w swoim prywatnym azylu. To archiwalne zdjęcie zszokowało opinię publiczną. Internauci mają mieszane uczucia, widząc tak prywatną stronę swojej idolki, której wcześniej nie znali.
Youtube/Stare zdjęcia gwiazd
Brutalne kulisy dawnego show-biznesu. Zdjęcia bez autoryzacji zalały internet
Okazuje się, że polski show-biznes lat 90. był bezlitosny, a dzisiejsze serwisy to przy tym nic. Piosenkarka nie gryzie się w język i demaskuje brutalne praktyki, którym poddawane były polskie piosenkarki. Kiedy padło pytanie o zapraszanie prasy do domu, gwiazda odparła krótko:
Wiesz co, tak
A po chwili wyznaje bez ogródek, jak wyglądała ówczesna autoryzacja zdjęć:
Zawsze umawialiśmy się, że te zdjęcia wybieramy. (...) Wiesz, robiło się takie stykówki. I na tych stykówkach skreślało się albo ptaszkami zaznaczało się te dobre, skreślało się te złe. I fotograf miał dysponować tylko tymi dobrymi. Jak bardzo nie dysponował? No w życiu bym tego nie autoryzowała
To są zdjęcia bardzo prywatne i wtedy jeszcze w ogóle nie rozumieliśmy tego, że jeśli coś jest w sieci, to nie zginie. Dziś to wiemy i myślę, że większa byłaby taka czujność na odsłanianie tej prywatności. A wtedy, jak widać, nie
Fotografowie obiecywali dyskrecję, a potem bez żenady sprzedawali "skreślone" kadry agencjom. To lekcja, którą Natalia Kukulska zapamięta na zawsze. Te zdjęcia bez autoryzacji są dowodem na to, jak łatwo było paść ofiarą manipulacji.
Instagram.com/natalia.kukulska/
Trudne początki i walka o prywatność. Fani nie chcieli wybaczyć jej odejścia od Ryszarda Kunce
Brak kontroli nad wizerunkiem to tylko wierzchołek góry lodowej. Media uwięziły ją w wizerunku grzecznej dziewczynki, a jej walka o dorosłość była niezwykle wyboista. Kiedy w 2000 roku jej mężem został Michał Dąbrówka, w sieci zawrzało.
Przez lata internauci wypominali jej odejście od pierwszej miłości, pisząc o "biednym chłopaku". Od 15. roku życia jej partnerem był bowiem Ryszard Kunce, tekściarz i muzyk. Fani byli pod tym względem bezlitośni.
Początek związku z Michałem Dąbrówką był trudny, bo media były bardzo przywiązane do mojego poprzedniego związku. Ja też byłam przywiązana. Bo to był związek, który trwał moje dzieciństwo - od 15. roku życia byłam z Rysiem Kuncem, co nie jest tajemnicą, który pisał dla mnie teksty. I ta moja decyzja, ta zmiana... Do dzisiaj w komentarzach potrafi się pojawić coś takiego "a tego to zostawiła, biedny chłopak". To jest po prostu niewiarygodne
AKPA
Jubileuszowa trasa koncertowa. Powraca kultowa piosenka Dłoń i wielkie emocje
Dziś gwiazda stawia własne warunki i udzielając wywiadu dla magazynu Co za tydzień, zdradziła potężną niespodziankę. Wielkimi krokami zbliża się trasa koncertowa Czy ona jest taka jak ja? Będzie to wyjątkowa, jubileuszowa trasa koncertowa, która odbędzie się już jesienią.
Na trasie koncertowej, która odbędzie się jesienią, planuję wrócić do piosenek, których nie śpiewałam od lat. Chcę się tym wszystkim zabawić. Planuję po prostu taką muzyczną wiązankę, ucztę - ale ciekawie przyprawioną, z fantastycznymi muzykami, z poszerzonym składem
Tego nikt się nie spodziewał, ale na scenę powróci legendarna piosenka Dłoń. Jej autorem jest Marek Dutkiewicz, a utwór był dedykowany tragicznie zmarłej mamie artystki, którą była Anna Jantar. Piosenkarka nie wykonywała tego utworu od lat 90., uznając go za zbyt pretensjonalny dla dorosłej artystki.
Mam plan wrócić do niej na koncercie. A może nawet nie na koncercie... Na razie nic więcej nie mówię, bo jestem w procesie zbliżania się do niej, bo nie śpiewałam jej od lat 90. Nawet autor tekstu, Marek Dutkiewicz, ma do mnie żal o to. Wydaje mi się, że moja wrażliwość wyrosła z takich "songów", bo ta piosenka to jest taki hymn, bardzo na poważnie. (...) Natomiast wiem, że dla wielu osób ona jest ważną piosenką w ich życiu. (...) Wiem, że Marek pisał tę piosenkę z myślą o mojej mamie, że mam poczucie takiej ochrony. Dla mnie rodzaj takiej wrażliwości stał się później pretensjonalny, a ja trochę taka nie jestem
Wygląda na to, że mimo dawnych ran i medialnych burz, Natalia Kukulska w pełni odzyskała kontrolę nad swoim życiem. Fani mogą zacierać ręce na to emocjonalne i w pełni autoryzowane spotkanie z ikoną popu.