Sara Boruc bez żenady podbija Kalifornię, a jej stylizacje z Coachelli to prawdziwa parada bezwstydności i luksusu. 41-letnia ikona stylu zabrała na muzyczne szaleństwo swoją tajemniczą, 20-letnią córkę z poprzedniego związku. Oliwia rzadko pokazuje się w mediach, co tylko podgrzało atmosferę wokół ich wspólnych kadrów. Kiedy zdjęcia trafiły do sieci, internautom dosłownie opadły szczęki.
Sara Boruc w jeansowej mini i czekoladowym topie. Tak wyglądała na festiwalu Coachella
Tegoroczna impreza Coachella 2026 obfituje w nazwiska z pierwszych stron gazet, ale to polska reprezentacja całkowicie zdominowała kalifornijską pustynię. Sara Boruc zaprezentowała się tam w iście hollywoodzkim i bardzo odważnym wydaniu, udowadniając, że stylizacje gwiazd na tego typu eventach mogą wzbudzać ogromne emocje. 41-latka paradowała niemal w skąpym negliżu, a jej mocno wycięty, czekoladowy top odsłonił ciało nie do wiary. Do wyeksponowanego brzucha celebrytka dobrała absolutny klasyk, bez którego moda festiwalowa praktycznie nie istnieje. Jej krótka jeansowa spódniczka i zadziorne, czarne kowbojki idealnie wpisały się w obowiązujące trendy.
instagram.com/mannei_is_her_name
Oliwia Boruc ma już 20 lat. Córka Sary Boruc z poprzedniego związku zachwyciła fanów
Podczas wyjazdu równie wielką furorę zrobiła Oliwia Boruc, która postawiła na odrobinę festiwalowego romantyzmu i dziewczęcego luzu. 20-latka wybrała białą, koronkową spódniczkę, idealnie dopasowany top oraz brązowe kowbojki, wyglądając przy tym absolutnie zjawiskowo. Kiedy najnowsze zdjęcia matki i córki zalały internet, reakcje fanów dosłownie odebrały mowę. Uderzające, siostrzane wręcz podobieństwo obu pań sprawiło, że obserwatorzy nie mogli uwierzyć własnym oczom. W sekcji komentarzy błyskawicznie posypały się setki komplementów:
Wow, nastolatki
Takie wyjątkowe i takie fajne
Kocham twój look, Sara
Najlepiej ubrana na Coachelli
Trudno nie zauważyć w tym wszystkim delikatnej ironii losu, zwłaszcza gdy spojrzymy na inne, mniej uprzywilejowane bywalczynie tej kultowej imprezy. Podczas gdy liczne, rodzime influencerki musiały płacić krocie za bilety z własnej kieszeni, Sara Boruc bawiła się na festiwalu dzięki ekskluzywnemu zaproszeniu od znanej firmy kosmetycznej. Prawdziwy luksus polega w końcu na tym, że to potężne marki zabiegają o ciebie, a nie ty o zasięgi. Najsłynniejsze polskie WAGS po raz kolejny dobitnie udowodniły, że grają we własnej, znacznie wyższej lidze!