Syn Dagmary Kaźmierskiej pręży rozgogolone ciało do obiektywu, ale najwyraźniej zapomniał o podstawowych prawach fizyki. Conan Kaźmierski wybrał się na relaks, jednak zaliczył groźną wpadkę, która zmroziła krew w żyłach internautów. Wystarczył jeden mały szczegół, by luksusowy odpoczynek niemal zamienił się w koszmar. Sprawdzamy, dlaczego ten błąd mógł go kosztować zdrowie i urodę.
Conan Kaźmierski zamienił błysk fleszy na stetoskop. Czym zajmuje się syn "Królowej życia"?
Znamy go jako uroczego, choć czasem niesfornego nastolatka z hitowego formatu "Królowe życia". Conan Kaźmierski dorastał na oczach całej Polski, a Dagmara Kaźmierska pękała z dumy, chwaląc się jedynakiem przed kamerami. Jednak zamiast odcinać kupony od telewizyjnej sławy, celebryta postanowił pójść własną, niezwykle ambitną drogą.
Wybrał bardzo trudne i wymagające studia medyczne, by w przyszłości ratować ludzkie życie. Dziś syn Dagmary Kaźmierskiej pręży muskuły na Instagramie przed niemal 300-tysięczną widownią, budując wizerunek odpowiedzialnego profesjonalisty. Wydawało się, że lekkomyślne, młodzieńcze wybryki zostawił już daleko w tyle.
Tym większy szok wywołały jego najnowsze, weekendowe publikacje. Ambitny przyszły lekarz pokazał niemal wszystko, ale przy okazji dopuścił się kardynalnego błędu. Ten niepozorny z pozoru widok wprawił czujnych internautów w absolutne osłupienie.
Igrał z ogniem dla luksusowego gadżetu. Ten widok na szyi Conana przeraża
W miniony weekend młody celebryta postanowił zregenerować siły po wyczerpującej nauce anatomii i trudnych kolokwiach. Wybrał się na gorący seans i wyeksponował klatę w saunie, publikując zdjęcie z samego środka rozgrzanej kabiny. Rozgogolony student uśmiechał się szeroko do telefonu, jednak fani natychmiast wychwycili jeden szczegół.
Na jego szyi błyszczał masywny, kłujący w oczy luksus — potężny złoty łańcuch z równie ogromnym krzyżem. Conan Kaźmierski wszedł w nim w skrajnie wysoką temperaturę, ignorując regulamin obiektu i elementarny zdrowy rozsądek. Igrał z ogniem dla drogiego gadżetu, co w takich warunkach mogło skończyć się fatalnie.
Internauci nie mieli litości i błyskawicznie ruszyli do sekcji komentarzy, by uświadomić celebrytę. W sieci aż zawrzało od ostrych słów pod adresem przyszłego medyka. Pod zdjęciem natychmiast posypały się bezlitosne oceny i słowa przerażenia.
Głupota nie boli, ale oparzenia już tak! Chłopie, zdejmij ten łańcuch, bo za chwilę wylądujesz na chirurgii!
Student medycyny, a brak podstawowej wyobraźni. Przecież ten metal nagrzewa się tam jak żelazko!
instagram.com/conanbestia
Przyszły lekarz zapomniał o fizyce? Metal na skórze w 90 stopniach to przepis na dramat
Złota biżuteria w saunie to absolutne zaprzeczenie dbania o własne ciało. Metal jest doskonałym przewodnikiem ciepła i w temperaturze sięgającej często 90 stopni Celsjusza nagrzewa się w ułamku sekundy. Prawidłowe bezpieczeństwo w saunie wymaga bezwzględnego zdejmowania z siebie wszelkich ozdób, zegarków czy naszyjników.
Wystarczy moment nieuwagi lub oparcie rozgrzanego łańcucha o klatkę piersiową, by zafundować sobie głębokie poparzenia od biżuterii. Skóra w bezpośrednim kontakcie z takim rozżarzonym metalem dosłownie ulega uszkodzeniu, zostawiając bolesne rany i bardzo trudne do usunięcia blizny. Szczęka opada na myśl, że ktoś, kto na co dzień zgłębia tajniki ludzkiej fizjologii, zaliczył tak groźną wpadkę.
Pozostaje mieć nadzieję, że Conan Kaźmierski zdjął swój atrybut luksusu, zanim metal zaczął parzyć go w szyję. Ta sytuacja to idealna przestroga dla wszystkich, którzy przedkładają internetowy lans nad własne zdrowie. Czasem nawet medyczny fartuch nie chroni przed chwilowym brakiem wyobraźni.