Jeszcze do niedawna tworzyli w mediach społecznościowych obraz idealnego małżeństwa, uśmiechając się ze wspólnych fotografii. Choć w sieci wszystko wyglądało idealnie, a Agnieszka Kaczorowska chętnie prezentowała się z mężem na wakacjach rozgogolona w pełnej krasie, rzeczywistość za zamkniętymi drzwiami okazała się zupełnie inna. Teraz prawda wyszła na jaw. Podczas gdy Agnieszka Kaczorowska bryluje na ściankach i kwitnie w nowym związku, Maciej Pela musiał zmierzyć się z brutalną rzeczywistością, której nikt nie widział na Instagramie. Tancerz zdecydował się na szczerość i stanowczo przerywa milczenie na temat swojego nowego życia.
Maciej Pela o braku wsparcia. Podczas gdy Kaczorowska tworzy patchwork, on został z tym sam
Kiedy po głośnym rozstaniu w mediach zapanowała burza, szybko okazało się, że była żona błyskawicznie ułożyła sobie życie u boku nowego partnera. Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz budują nowe gniazdko, a aktor dosłownie opływa w luksusy nowej, patchworkowej rodziny. Z kolei Maciej Pela walczy o każdą godzinę w pustym mieszkaniu, starając się połączyć pracę zawodową z opieką nad dwiema córkami. Jego obecna codzienność po prostu zwala z nóg, bo samodzielne ojcostwo bez wsparcia bliskich okazało się gigantycznym wyzwaniem.
Największym wyzwaniem dla mnie jest zorganizowanie tego czasu tak, aby móc realizować się zawodowo i poświęcać czas córkom. W Warszawie jestem praktycznie sam, nie mam partnerki, z którą tworzyłbym patchworkową rodzinę i dzięki temu wygospodarował trochę czasu po południu, a dziadkowie mieszkają wiele kilometrów stąd
Z racji tego, że jako instruktor tańca pracuje głównie po południu, ułożenie grafiku to prawdziwa walka o przetrwanie. Rodzina tancerza mieszka z dala od Warszawy, przez co w stolicy 36-latek jest zdany wyłącznie na siebie. Nie zamierza jednak rezygnować z czasu spędzanego z córkami.
Nie chcę tracić czasu z dziewczynkami, zatrudniać opiekunki i prowadzić zajęcia też w tygodniu mojej opieki. Te dni, kiedy mam taki tydzień pracy, są wypełnione od rana do wieczora. (...) Po prostu trzeba dobrze zaplanować grafik
instagram.com/maciek.pela
CZYTAJ WIĘCEJ: Pela przerywa milczenie i mówi o traumie za zamkniętymi drzwiami. To zgotowała mu Kaczorowska
Fani nie gryźli się w język, nazywali go "niemęskim". Maciej Pela mówi wprost o zmienianiu pieluch
Kulisy dawnego związku ujawniają zszokowanym fanom, jak naprawdę wyglądał podział ról w domu popularnej pary. Okazuje się, że przez lata to właśnie tancerz brał na swoje barki obowiązki domowe. Sprzątanie, gotowanie i niekończąca się opieka nad dziećmi to dla niego chleb powszedni. Internauci nie mają litości dla tancerza, ale on nie zamierza dłużej milczeć i wprost mówi o krzywdzących stereotypach.
Kobiety atakowały mnie, że jestem niemęski, bo robię "niemęskie" obowiązki. Gotowałem, sprzątałem, zmieniałem pieluchy, a z drugiej strony naprawiałem auto i wnosiłem pralkę
Dziś, bogatszy o trudne doświadczenia, z ogromnym szacunkiem wypowiada się o matkach łączących dom z karierą. Z własnego doświadczenia wie, jak bardzo ten wyścig z czasem potrafi pozbawić resztek energii. W swoich medialnych wywiadach chętnie staje w obronie przeciążonych kobiet.
Uważam, że wychowywanie dzieci to jest ogromna i ciężka praca do wykonania. Zawsze to powtarzałem. Dodając do tego zajmowanie się domem, a niejednokrotnie jakąś dodatkową pracę zarobkową, mamy wykańczający mix. W tym wszystkim jeszcze jest to niedoceniane, a w 99% obrywają babeczki. Także drogie Panie, ja was czuję, bo sam tam byłem
instagram.com/maciek.pela
Poruszające wyznanie tancerza. Maciej Pela o stanach lękowych i lekach: "To była terapia"
Tak dramatyczne rozstanie celebrytów i bolesne zderzenie z nową rzeczywistością nie mogły pozostać bez wpływu na jego zdrowie. Maciej Pela rozwód przypłacił potężnym stresem, a jego emocjonalne wyznanie daje do myślenia. Gdy sytuacja stała się nie do zniesienia, postanowił ratować samego siebie, prosząc o pomoc specjalistów.
To była terapia, sesje terapeutyczne i farmakoterapia. Ja o tym głośno mówię, że leki są dla ludzi, terapia jest dla ludzi i nie trzeba się bać. (...) Miałem stany lękowe, dostałem odpowiednie leki, odpowiednią dawkę, brałem te leki przez jakiś czas, schodziłem z nich i nie muszę do nich wracać
Dziś, po rozpadzie związku, artysta udowadnia, że życie po rozstaniu może być początkiem nowego rozdziału. Choć status singla i samotne ojcostwo potrafią dać w kość, tancerz nie poddaje się w codziennej walce. Maciej Pela dzieci stawia na absolutnie pierwszym miejscu, z uśmiechem i determinacją stawiając czoła wyzwaniom, o których inni ojcowie boją się mówić głośno.