Grażyna Szapołowska kończy swoją ziemską wędrówkę. Ikona polskiego kina właśnie ogłosiła, że to jej ostatni raz na tym świecie. Jej słowa o reinkarnacji i przejściu do nirwany wprawiły fanów w absolutne osłupienie.
Grażyna Szapołowska kończy wędrówkę dusz. "Potem przechodzę do nirwany"
Grażyna Szapołowska od zawsze kroczyła własnymi ścieżkami, ale w najnowszym wywiadzie poszła o krok dalej. W rozmowie z serwisem Plejada wyznała, że czuje się wybranką i sama wytycza swoją duchową drogę. Pikanterii dodaje fakt, że aktorka deklaruje niemal fizyczną obecność anioła stróża, twierdząc, że widuje jego cień.
W moim życiu wiele było metafizycznych wydarzeń. Ciągle mi się one przytrafiają. Cały czas na przykład mam poczucie, że ktoś ze mną jest. Gdy odwracam głowę, widzę tylko jego cień. Niby nikogo nie ma, ale ja jednak jestem pewna, że ktoś właśnie obok otulił mnie swym cieniem. Wierzę, że to mój anioł stróż
Jak na prawdziwą gwiazdę przystało, Szapołowska zapewnia, że nie boi się końca. Uważa, że jej ziemska misja właśnie dobiega wielkiego finału. Deklaruje, że jej dusza zalicza obecnie "dziesiąte wcielenie", po którym czeka ją już tylko wieczny spokój.
Wierzę w reinkarnację. Jestem obecnie w swoim dziesiątym wcieleniu, ostatnim. Potem przechodzę do nirwany.
Paweł Wrzecion/AKPA
Szokujące odkrycie w Syrii. Grażyna Szapołowska wiedziała, co kryje się pod ziemią
Skąd aktorka czerpie przekonanie, kim była w przeszłości? Opowieści o jej subiektywnych poprzednich wcieleniach przypominają gotowy scenariusz kina akcji w stylu Indiany Jonesa. Gwiazda stanowczo twierdzi, że w jednym ze swoich żyć mieszkała na Bliskim Wschodzie.
Według jej relacji z planu, przy którym powstawał film Zagon Syria, polska gwiazda podczas pobytu w Palmyrze wyczuła coś pod ziemią, wprawiając lokalnego przewodnika w całkowity szok. Aktorka utrzymuje, że intuicyjnie odgadła, iż pod jej stopami znajdował się gigantyczny "podziemny hotel".
W jednym z wcieleń na pewno żyłam w Syrii, w Damaszku. Pamiętam, jak kręciłam tam film "Zagon" z rosyjską ekipą. Chodziłam po wydrążonych w skałach przejściach i czułam się, jakbym znała te miejsca. Późnej pojechaliśmy do Palmyry. W pewnym momencie powiedziałam, że jestem pewna, że obok nas, w podziemiach coś jest. Człowiek, który nas oprowadzał, był w szoku. Zapytał, skąd to wiem. Okazało się, że znajduje się tam jeden z najpiękniejszych podziemnych hoteli na świecie. Nie miałam prawa tego wiedzieć, a jednak wiedziałam. Zupełnie tak, jakbym kiedyś tam była.
Szapołowska uderza w Kościół. "Robią wszystko, żeby każdy bał się śmierci"
Gwiazda nie gryzie się w język, a jej bezkompromisowa Kościół katolicki krytyka wywołuje w sieci potężne emocje. Szapołowska głośno mówi to, co myśli wielu Polaków, ale rzadko kto ma odwagę powiedzieć to na głos. Pytana o lęk przed ostatecznym końcem, uderzyła prosto w religijne instytucje.
Według aktorki to właśnie księża zbudowali swoją pozycję na paraliżującym strachu wiernych przed grzechem. Artystka jest bezlitosna dla duchownych, którzy w kółko przypominają o "smażeniu się w piekle". Uważa, że zamiast tego powinni skupić się wyłącznie na fundamentalnych zasadach moralnych.
Boją się ci, którzy wierzą w piekło, a nabroili w życiu i czują się winni. Dobrzy ludzie nie muszą się bać. Niestety, Kościół robi wszystko, żeby każdy bał się śmierci. Co chwilę straszeni jesteśmy tym, że za nasze grzechy będziemy smażyć się w piekle. Ubolewam nad tym. O ileż lepszy byłby świat, gdyby Kościół skupił się na tym, by uczyć zasad zapisanych w Dekalogu
Emerytura? Nie dla niej. Szapołowska uczy się francuskiej kuchni i planuje wielki film
Choć 72-letnia gwiazda myśli już o nirwanie, na ziemską emeryturę wcale się nie wybiera. Wszyscy pamiętają jej głośny udział w programie Taniec z Gwiazdami, gdzie udowodniła swój pazur, nazywając jedną z jurorek "niezłą s*czką". Dziś określa siebie mianem fotomodelki, z szerokim uśmiechem żartując, że w ten sposób dorabia do emerytury.
Prywatnie odnajduje spokój u boku swojego partnera, Eryka, z którym poznaje nowe smaki z dala od kamer. To właśnie on zaraził ją pasją do francuskiej kuchni i nauczył dość nietypowego podejścia do gotowania. Aktorka przyznała, że kulinarnym sekretem ich wspólnych potraw jest po prostu masowe dodawanie octu!
Grażyna Szapołowska ani myśli o rezygnacji z zawodowych ambicji, a jej największym marzeniem jest Pola Negri film. Zamierza stanąć za kamerą i wyreżyserować dzieło o polskiej legendzie Hollywood. Będzie przy tym z pewnością pamiętać o najważniejszej zasadzie swojej słynnej poprzedniczki.
W życiu jest jak w kinie, trzeba umieć wybrać wygodne miejsce