Allan Enso, szerokiej publiczności znany wcześniej jako Allan Krupa, przez lata dorastał w blasku fleszy, szukając własnej drogi – od marzeń o mundurze po eksperymenty z rapem. Jednak to, co zobaczyliśmy ostatnio, wprawiło wszystkich w osłupienie. Zapomnijcie o luźnych dresach, bluzach i masywnych łańcuchach. Jedyny syn Edyty Górniak przeszedł spektakularną metamorfozę i na czerwonym dywanie zaprezentował się jak prawdziwy gentelman, od którego bije pewność siebie i klasa.
Wielkie wejście na premierę dokumentu "Edyta Górniak"
Choć główną bohaterką wieczoru miała być jego sławna mama, Edyta Górniak, to właśnie Allan Krupa Enso skupił na sobie wzrok fotoreporterów podczas uroczystej premiery w Warszawie. Wydarzenie promowało wyczekiwany film dokumentalny wyprodukowany przez platformę SkyShowtime, który swoją streamingową premierę będzie miał już 5 marca. Produkcja, za której reżyserię odpowiada Aleksandra Machnik, to intymna podróż przez życie diwy – od kulis Eurowizji w 1994 roku po prywatne momenty, których kamery wcześniej nie rejestrowały.
Jednak na ściance to 21-letni syn artystki zrobił największą furorę. Allan, który do tej pory kojarzony był raczej z modą streetwearową i ekscentrycznymi stylizacjami, tym razem postawił na nienaganną elegancję w stylu "old money". Zaprezentował się w doskonale skrojonym, ciemnym garniturze, do którego dobrał klasyczną czarną muchę oraz białą poszetkę. Uwagę zwracały również stylowe okulary w metalowych oprawkach, nienagannie lśniące półbuty oraz nowa fryzura – włosy gładko zaczesane do tyłu typu slick back. Metamorfoza Allana Enso jest uderzająca; z buntowniczego nastolatka zmienił się w dojrzałego, świadomego swojego wizerunku mężczyznę.
Na zdj.: Edyta Górniak, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Luksus za 60 tysięcy i własne projekty – tak nosi się syn diwy
Warto podkreślić, że Allan Enso od dawna ma słabość do świata wielkiej mody, a jego szafa to marzenie niejednego feshionisty. Choć na premierze postawił na klasykę, na co dzień w jego garderobie królują luksusowe marki ubrań. Syn gwiazdy nie boi się wydawać fortuny na stylizacje, a wartość jego pojedynczych "outfitów" – jak nieoficjalnie szacują eksperci – waha się od 20 do nawet 60 tysięcy złotych. W jego kolekcji znajdziemy unikalne perełki od takich domów mody jak Louis Vuitton, Dior, Cactus Plant Flea Market czy Denim Tears.
Co ciekawe, Allan nie jest tylko biernym konsumentem mody. Artysta przyznaje, że samodzielnie projektuje swoje zestawy i trzyma w szufladzie wiele autorskich pomysłów na looki. Jego wizerunek to ciągły proces twórczy – pamiętamy przecież jego eksperymenty z kolorem włosów, gdy jeszcze niedawno zaskakiwał platynowym blondem. Dziś jednak wraca do naturalności w najbardziej ekskluzywnym wydaniu, udowadniając, że potrafi bawić się konwencją: raz jest raperem w designerskim streetwearze, by za chwilę zmienić się w ikonę elegancji na czerwonym dywanie.
Tytaniczna praca nad sylwetką i zmiana nawyków
Nowy, elegancki look Allana to nie tylko zasługa drogiego krawca, ale przede wszystkim zwieńczenie długiego procesu przemiany fizycznej. To nie jest tylko kwestia nowej marynarki – Allan Enso przeszedł tytaniczną drogę, rzucając wyzwanie zbędnym kilogramom. Dzięki regularnym treningom i dyscyplinie, którą prawdopodobnie wyniósł jeszcze z czasów, gdy uczęszczał do liceum o profilu mundurowym i marzył o wojsku, dziś prezentuje sylwetkę godną modela.
Kontrast jest niesamowity. Jeszcze kilka lat temu widzieliśmy go jako "chłopaka z sąsiedztwa" w luźnych ubraniach maskujących sylwetkę. Dziś, w dopasowanym garniturze, widać efekty ciężkiej pracy na siłowni i zmiany stylu życia. Ta fizyczna metamorfoza Allana Krupy idzie w parze z jego mentalnym dojrzewaniem.
Na zdj.: Allan Enso, Fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA
"Internet zapłonął". Fani przecierają oczy ze zdumienia
Reakcja mediów i internautów na nowy wizerunek 21-latka była natychmiastowa. Gdy tylko pierwsze zdjęcia z premiery filmu dokumentalnego Edyta Górniak trafiły do sieci, w komentarzach zawrzało. Profil Allana na Instagramie, który śledzi już ponad 40 tysięcy wiernych fanów, zalała fala komplementów. Obserwatorzy nie kryją zachwytu nad tym, jak bardzo syn diwy wydoroślał.
"Ale klasa!", "Wygląda jak milion dolarów", "Nareszcie stylizacja adekwatna do talentu" – to tylko niektóre z opinii, które można znaleźć w sieci. Internauci doceniają, że Allan nie próbuje na siłę szokować kontrowersjami, ale buduje swój wizerunek w oparciu o jakość i styl. Jego przemiana stała się wiralem, a zdjęcia w garniturze są udostępniane przez kolejne portale modowe.
Na zdj.: Allan Enso, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Edyta Górniak o dojrzałości syna: "To będzie dla niego dużym wsparciem"
Relacja między Edytą a Allanem od zawsze była wyjątkowa, co z pewnością zostanie również poruszone w dokumencie na SkyShowtime. Piosenkarka nie kryje dumy z drogi, jaką obrał jej syn, podkreślając jego dojrzałość i świadomość mechanizmów rządzących branżą. W jednej z wypowiedzi artystka skomentowała obecną działalność zawodową Allana:
Teraz realizuje własne projekty dla innych twórców. Skupił się na produkcji i pisaniu tekstów. Z tego, co mi mówił, na razie nie planuje powrotu na scenę. Może to i dobrze? Ma za sobą trudne doświadczenia, które jednak dały mu ogromną wiedzę. Myślę, że ta lekcja i świadomość tego, na co uważać i jak wyglądają międzyludzkie struktury w tej branży, będzie dla niego dużym wsparciem.
Wygląda na to, że Allan, który ma za sobą głośny związek z Nicol Pniewską i życie w blasku fleszy od kołyski, w końcu odnalazł spokój i pomysł na siebie. Premiera filmu stała się idealną okazją, by pokazać światu tę nową, lepszą wersję siebie. Czy Allan Enso na stałe zagości na salonach w garniturach, czy to tylko jednorazowy ukłon w stronę mamy? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – w takim wydaniu chcemy oglądać go częściej.