Anita Włodarczyk przerwała milczenie po dramatycznej nocy w Katarze. "Usłyszeliśmy dwa wybuchy. To było straszne" [wideo]

Anita Włodarczyk przerwała milczenie po dramatycznej nocy w Katarze. "Usłyszeliśmy dwa wybuchy. To było straszne" [wideo]

Anita Włodarczyk przerwała milczenie po dramatycznej nocy w Katarze. "Usłyszeliśmy dwa wybuchy. To było straszne" [wideo]

instagram.com/anitawlodarczykk

Polska mistrzyni olimpijska w rzucie młotem, Anita Włodarczyk, poleciała do Kataru w jednym celu: by w spokoju szlifować formę. Zamiast bić kolejne rekordy, musiała jednak walczyć o bezpieczny powrót do hotelu, podczas gdy nad jej głową rozegrał się prawdziwy podniebny spektakl grozy. Sportsmenka znalazła się w centrum eskalacji konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie i na własne uszy słyszała wybuchy nad stolicą kraju, Doha. Jej dramatyczna relacja mrozi krew w żyłach.

Reklama

Anita Włodarczyk uciekała z treningu. Dramatyczna relacja z serca konfliktu

Anita Włodarczyk od dziesięciu dni przebywała na zgrupowaniu sportowym w Katarze, przygotowując się do kolejnych startów. Spokój przygotowań został brutalnie przerwany w sobotę, 28 lutego. Dramat rozegrał się w momencie, gdy trzykrotna mistrzyni olimpijska była na rzutni. To właśnie wtedy otrzymała pierwszy alert bezpieczeństwa, a na reakcję miała zaledwie kilkadziesiąt minut. Jak sama relacjonuje, wszystko potoczyło się błyskawicznie, a dźwięk eksplozji zmusił ją do natychmiastowej ucieczki.

Tak, "jestem bezpieczna". (...) Wczoraj będąc na treningu na rzutni, otrzymaliśmy pierwszy alert o możliwym ataku Iranu (na bazę amerykańską w Katarze) z informacją, aby udać się do domów itp. Nie minęło 20-30 min i usłyszeliśmy dwa wybuchy, więc od razu wróciliśmy do hotelu.

Wybuchy nad głową i zamknięta przestrzeń powietrzna. "Sytuacja nie była normalna"

To, co działo się później, przypominało sceny z filmu akcji. Zamiast skupiać się na technice rzutu, Anita Włodarczyk z okna hotelowego pokoju obserwowała pracę systemów obrony przeciwlotniczej, które przechwytywały rakiety nad Dauhą. Bliskość bazy Al Udeid Air Base sprawiła, że Doha stała się jednym z najbardziej gorących punktów na mapie regionu, a to, co przechwyciła obrona, spadało prosto na miasto. Mistrzyni nie ukrywa, że minione godziny były przerażające.

Przez cały dzień było słychać wybuchy, sytuacja nie była normalna, to, co się działo na niebie, było straszne. Widzicie na filmikach, jaki miałam widok z pokoju w hotelu. A jesteśmy tylko 40 km od amerykańskiej bazy Al Udeid Air Base, więc to, co zostaje przechwycone przez systemy, przeważnie spada na miasto...

Chaos na ziemi potęgował paraliż w powietrzu. Od sobotniego popołudnia przestrzeń powietrzna nad Katarem została zamknięta, a samoloty, które już wystartowały, musiały zawracać na lotnisko. Sportsmenka uspokaja jednak, że monitoruje sytuację, a bezpieczeństwo w Katarze jest na bieżąco analizowane przez polskie służby.

Cały czas otrzymujemy alerty, oficjalne komunikaty z mediów oraz na bieżąco informacje z Ambasady RP w Katarze, dbamy o bezpieczeństwo. Od wczorajszego popołudnia przestrzeń powietrzna jest zamknięta, mnóstwo samolotów rano krążyło nad Katarem i w ostateczności zawróciły z powrotem na lotnisko.

Bliski Wschód w ogniu. Donald Trump ogłasza operację bojową

Nagła eskalacja, której świadkiem stała się polska sportsmenka, to efekt gwałtownego zaostrzenia sytuacji politycznej. Konflikt na Bliskim Wschodzie wszedł w nową, groźną fazę w sobotę, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły operację wojskową przeciwko Iranowi. Prezydent USA Donald Trump ogłosił prowadzenie "dużej operacji bojowej", której celem ma być powstrzymanie irańskiego programu nuklearnego. Sytuację dodatkowo zaogniła informacja o śmierci najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneia. W odpowiedzi Iran wystrzelił setki dronów i rakiet w kierunku Izraela oraz sojuszników USA w regionie, w tym Kataru, gdzie znajduje się kluczowa amerykańska baza wojskowa.

Mimo dramatycznych okoliczności, nasza mistrzyni myśli nie tylko o sobie. W mediach społecznościowych podziękowała fanom za troskę i zaapelowała o spokój do innych Polaków przebywających w Dosze.

Dziękuję za troskę. PS uściski dla Wszystkich Polaków będących w Dosze, zachowajmy spokój i bądźmy dobrej myśli, że za chwilę nastąpi tutaj spokój.

Mimo uspokajających słów mistrzyni, jej fani w Polsce z niepokojem śledzą doniesienia z regionu, drżąc o jej bezpieczny powrót do kraju.

Anita Włodarczyk debiutowała jako prowadząca "Dzień Dobry TVN": "Dziewczyna na medal i w tej dziedzinie"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama