Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz to obecnie najbardziej obserwowana para w Polsce. Podczas wspólnej wizyty w Radiu Zet tancerka straciła rezon, gdy padło pytanie o ich prywatność. Reakcja gwiazdy mówi więcej niż tysiąc słów.
Intymne wyznanie i wymowny chichot
Podczas wizyty w studiu Radia Zet para wzięła udział w popularnej zabawie "Lejdis kontra dżentelmeni". Prowadzący nie zamierzali oszczędzać zakochanych, zadając serię pytań sprawdzających ich wzajemną wiedzę. Atmosfera zgęstniała, gdy padło z pozoru niewinne pytanie: "Co w pięć minut potrafi poprawić Marcinowi humor?".
Reakcja była natychmiastowa. Agnieszka Kaczorowska była wyraźnie zmieszana. Tancerka zalała się rumieńcem, zaczęła chichotać i w geście bezradności zakryła twarz dłońmi. Choć słuchacze wstrzymali oddech, gwiazda postanowiła uciąć temat, pozostawiając ogromne pole do domysłów.
Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć
Studio wypełniło się śmiechem, a prowadzący nie kryli rozbawienia reakcją tancerki. Wymowny chichot i odmowa odpowiedzi jasno sugerują, że Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz dzielą sferę życia, którą chcą zachować tylko dla siebie.
Na zdj.: Marcin Rogacewicz, Agnieszka Kaczorowska, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Od parkietu do wielkiej miłości
To był intensywny czas w życiu gwiazdy. Po rozwodzie z Maciejem Pelą, który sfinalizowano w 2025 roku, Agnieszka Kaczorowska szybko odnalazła szczęście u boku aktora. Ich drogi przecięły się zawodowo przy okazji programu "Taniec z Gwiazdami", a wspólne treningi szybko przerodziły się w głębsze uczucie.
Aktorka, która przez lata kojarzona była z rolą "Bożenki z Klanu", przeszła długą drogę w polskim show-biznesie. Dziś buduje życie na nowo, tworząc z Rogacewiczem patchworkową rodzinę – ona wychowuje dwie córki, on ma troje dzieci z poprzedniego związku. Para konsekwentnie chroni wizerunki swoich pociech, skupiając uwagę mediów na wspólnych projektach zawodowych.
Wspólne projekty i plany na przyszłość
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz coraz śmielej pojawiają się na branżowych imprezach. Ostatnio błyszczeli na prezentacji wiosennej ramówki Telewizji Polskiej, a widzowie wciąż mają w pamięci ich zmysłowy występ podczas koncertu walentynkowego TVP, gdzie zatańczyli w strugach deszczu.
Teraz jednak para żyje jednym – premierą ich wspólnego spektaklu tanecznego "7". Oficjalny start zaplanowano na 9 marca, ale Marcin Rogacewicz podgrzewa atmosferę już teraz:
Będziemy dzień przed oficjalną premierą naszego spektaklu. Będzie gorąco
Tancerka potwierdziła, że ich kalendarz pęka w szwach:
To prawda, będziemy po pokazie przedpremierowym 7 marca, tuż przed premierą 9 marca, więc na pewno to wszystko będzie się ciągle teraz do 9 marca kręcić wokół '7'.
Czy 7 marca będzie równie gorąco, jak podczas wywiadu w radiu? Przekonamy się już wkrótce.