Temat wnuków wracał do Jolanty Kwaśniewskiej jak bumerang, nie dając spokoju "matce narodu" przez ostatnią dekadę. Presja mediów i społeczeństwa była ogromna, a pytania o powiększenie rodziny pojawiały się przy każdej możliwej okazji. Teraz jednak Aleksandra Kwaśniewska postanowiła ostatecznie zamknąć ten rozdział. Córka pary prezydenckiej przerwała milczenie w sposób, który dla wielu tradycjonalistów może być jak zimny prysznic.
Jolanta Kwaśniewska o roli babci. Przez lata zachowywała dyplomację, ale marzenia były jasne
Nie jest tajemnicą, że Jolanta Kwaśniewska dla wielu Polaków jest uosobieniem idealnej matki i potencjalnej babci. Przez lata musiała mierzyć się z gradem pytań o życie prywatne swojej jedynej córki. Choć publicznie stosowała dyplomatyczne uniki, broniąc niezależności Aleksandry Kwaśniewskiej, w kuluarach szeptano o wielkich nadziejach na prezydenckie wnuki.
Presja była gigantyczna. Każde luźniejsze ubranie Oli Kwaśniewskiej wywoływało lawinę plotek, z których Jolanta Kwaśniewska musiała się gęsto tłumaczyć w wywiadach. Była prezydentowa z klasą brała na siebie ciężar oczekiwań opinii publicznej, nigdy jednak nie pozwoliła sobie na publiczne ponaglanie córki. Mimo to, w jej ciepłych wypowiedziach o rodzinie zawsze dało się wyczuć, jak ważna jest dla niej wielopokoleniowa więź.
AKPA
Ola Kwaśniewska przerywa milczenie. Ten manifest uciszy wszystkich wścibskich?
Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach tworzą zgrany duet od ponad dziesięciu lat, ale dla wścibskich obserwatorów ich szczęście wciąż wydawało się "niekompletne". Tym razem Ola postanowiła wyłożyć kawę na ławę. Zamiast bawić się w półsłówka, postawiła sprawę na ostrzu noża, wygłaszając kwestię, która brzmi jak rewolucja w rodzinie prezydenckiej.
Dziennikarka i córka byłego prezydenta jasno dała do zrozumienia, że macierzyństwo to nie obowiązkowy punkt programu w życiu każdej kobiety. Aleksandra Kwaśniewska wprost odniosła się do kwestii posiadania dzieci, ucinając wszelkie domysły i "życzliwe" porady.
To nie jest dla każdego i to jest okej. Każdy ma prawo do własnej definicji szczęścia i nie musi się z niej nikomu tłumaczyć.
Te słowa to koniec spekulacji. Ola Kwaśniewska i Kuba Badach żyją po swojemu, a ten krótki manifest to jasny sygnał: w ich domu zasady ustala miłość i partnerstwo, a nie presja społeczna.
Burza w sieci. "Brawo Ola!" kontra "Szkoda genów"
Wyznanie Aleksandry Kwaśniewskiej natychmiast wywołało lawinę komentarzy. W sieci zawrzało, a internauci podzielili się na dwa obozy. Z jednej strony płynie ogromne wsparcie dla Oli Kwaśniewskiej za odwagę w przełamywaniu tabu:
Wreszcie ktoś to głośno powiedział! Brawo Ola, życie to nie tylko pieluchy. Masz prawo żyć jak chcesz!
Szacunek za szczerość. Dopytywanie o ciążę to szczyt nietaktu.
Z drugiej strony nie brakuje głosów rozczarowania, zwłaszcza wśród fanów Jolanty Kwaśniewskiej, którzy liczyli na kontynuację rodu:
Szkoda, takie dobre geny się zmarnują. Pani Jola byłaby cudowną babcią.
Wygoda wygrywa z tradycją, smutne czasy nastały.
Niezależnie od opinii tłumu, jedno jest pewne. Choć Jolanta Kwaśniewska mogła po cichu marzyć o innej roli, to jej największym sukcesem wychowawczym jest właśnie Aleksandra Kwaśniewska. Wychowała bowiem kobietę silną, niezależną, która nie boi się powiedzieć "nie" całemu światu, by żyć w zgodzie ze sobą.