To miał być czas absolutnego triumfu Radzimira Dębskiego, który po spektakularnym występie na NFL Halftime Show wciąż zbiera gratulacje z całego świata. Jednak zamiast otwierać szampana z rodziną, muzyk musiał zmierzyć się z bolesnym ciosem... zadanym przez własnego ojca. Podczas gdy Jimek podbija globalne sceny, Krzesimir Dębski publicznie drwi z jego dorobku, nazywając go "łatwizną". W obronie syna stanęła jednak Anna Jurksztowicz, która w programie "Mówię Wam" nie zostawiła na mężu suchej nitki.
Krzesimir Dębski o twórczości syna: "To jest troszeczkę łatwizna"
Wydaje się, że w rodzinie Dębskich doszło do brutalnego zderzenia dwóch światów: klasycznej szkoły starej daty i nowoczesnej produkcji muzycznej, której Krzesimir Dębski zdaje się kompletnie nie rozumieć. Uznany kompozytor w programie "PRZEmiana" zszokował widzów, deprecjonując wieloletnią pracę swojego syna Radzimira "Jimka" Dębskiego. Zamiast dumy, w jego głosie słychać było lekceważenie.
Ojciec Jimka sprowadził skomplikowany proces produkcji muzycznej do "zabawy nożyczkami" i pójścia na skróty. Jego słowa zabrzmiały jak policzek wymierzony artyście, który na własne nazwisko pracuje latami. Krzesimir Dębski wprost nazwał pasję syna "żartem" i "światem dodawania bitów".
Można się cieszyć z tego, że znalazł swoje poletko. Jest to właściwie inny świat zupełnie. Nożyczki i się wycina fragmenty innych utworów, innych autorów. Na pewno bym wolał, żeby pisał swoje utwory. A to jest troszeczkę łatwizna i świat dodawania bitów (...) Ja to robiłem, jak się wygłupiałem w filharmoniach, gdy robiłem na bisy na "Dumkę na dwa serca". Robiłem to jako żart, a potem się okazało, że to jest teraz popularne i to jest prawdziwa jakaś sztuka wielka. Bardzo się dziwię
facebook.com/radzimir
CZYTAJ TAKŻE: Polski dyrygent skradł show Snoop Doggowi. Cały świat przeciera oczy ze zdumienia [wideo]
Anna Jurksztowicz nie wytrzymała. Miażdżąca riposta w programie "Mówię Wam"
Na te gorzkie słowa zareagowała matka Radzimira, Anna Jurksztowicz. I zrobiła to z pozycji nie tylko rodzica, ale i uznanej artystki – warto przypomnieć, że wokalistka w 2025 roku została uhonorowana prestiżowym Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. W programie "Mówię Wam" prowadzonym przez Mateusza Hładkiego, Jurksztowicz celnie wypunktowała ignorancję męża.
Jej argument był miażdżący: jak Krzesimir Dębski może oceniać coś, czego nawet nie widział na żywo? Artystka obnażyła smutną prawdę o relacjach ojca z synem, sugerując, że krytyka wynika z kompletnego braku zainteresowania.
Po prostu chyba nigdy nie był na koncercie i nie wie, jaką muzykę robi Radzimir. Więc to chyba była przyczyna taka, że od wielu lat nie był na jego koncercie. Stąd nie wiedział, co on w ogóle robi.
Choć Anna Jurksztowicz przyznała, że stara się nie prać brudów publicznie, tym razem żal był silniejszy od dyplomacji.
Oczywiście, że miałam żal, ale my w ogóle, nie wiem, czy to widać po nas, bardzo mało się staramy z naszymi prywatnymi sprawami publicznie je roztrząsać. Jednak staramy się wciąż je załatwiać w swoim własnym gronie. Co nie jest takie proste, bo oczywiście, jeżeli wszyscy to komentują, to trudno się nie odnieść
Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski / Fot. AKPA
Światowe sukcesy kontra ojcowskie rady. Radzimir Dębski u boku Snoop Dogga
Podczas gdy Krzesimir Dębski narzeka na "wycinanki", branża muzyczna zza oceanu ma na ten temat zgoła inne zdanie. Wystarczy wspomnieć, że zaledwie miesiąc temu, w grudniu 2025 roku, Radzimir Dębski osiągnął coś, o czym większość polskich muzyków może tylko pomarzyć – wystąpił podczas legendarnego halftime show NFL u boku samego Snoop Dogga. To gigantyczny sukces, który ostatecznie zamyka usta krytykom twierdzącym, że to tylko "dodawanie bitów".
Przypomniał o tym w studiu Mateusz Hładki, uderzając w narrację Krzesimira prostym faktem: skoro globalna ikona, jaką jest Beyoncé, wybrała właśnie Jimka, to czy na pewno jest to "łatwizna"?
Anna Jurksztowicz, w przeciwieństwie do sceptycznego ojca, patrzy na te osiągnięcia z nieskrywaną dumą.
Dzieci są dla rodziców zawsze dziećmi. Nawet jak są dorośli. Jest trudno pogodzić się z tym faktem, że są już dorosłe i mają absolutnie swoje życie. Ja też zawsze patrzę z wdzięcznością na jego karierę, na jego pasję, bo też muzyka jest jego pasją. Więc widzę, jak bardzo lubi tę swoją pracę. I życzę wszystkim rodzicom takiej pociechy z dzieci, jaką ja mam
scena z: Radzimir Dębski, fot. Marcin Gadomski/AKPA
Rozwód w cieniu rodzinnych niesnasek
Publiczny atak na syna to kolejny akt dramatu, który rozgrywa się w tej rodzinie od lat. Przypomnijmy, że Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski są w separacji od 2021 roku, a ich małżeństwo istnieje już tylko na papierze. Sprawa rozwodowa utknęła w sądzie ze względu na liczne apelacje, a w tle pojawiają się bardzo poważne oskarżenia.
Jurksztowicz walczy o rozwód z orzeczeniem o winie męża, zarzucając mu wprost zdrady i kłamstwa. To smutny koniec jednej z najbardziej znanych par w polskim show-biznesie, a wciąganie w ten konflikt dorobku artystycznego syna tylko dolewa oliwy do ognia.