Paulina Smaszcz ogłasza "zwycięstwo" w sądzie. Prawnik Cichopek studzi emocje i gasi celebrytkę

Paulina Smaszcz ogłasza "zwycięstwo" w sądzie. Prawnik Cichopek studzi emocje i gasi celebrytkę

Paulina Smaszcz ogłasza "zwycięstwo" w sądzie. Prawnik Cichopek studzi emocje i gasi celebrytkę

AKPA

Paulina Smaszcz, samozwańcza "Kobieta Petarda", serwuje nam kolejny zwrot akcji w niekończącej się telenoweli z byłym mężem i jego nową partnerką. Dziennikarka w euforii ogłosiła sądowy triumf nad "opluwającymi ją celebrytkami". Jednak gdy opadło konfetti, do głosu doszli prawnicy drugiej strony, a ich chłodna analiza wylewa kubeł zimnej wody na rozgrzaną głowę gwiazdy.

Reklama

"Kobieta Petarda" uderza w "celebrytki". Na Instagramie zapanowała euforia

16 lutego profil Pauliny Smaszcz zapłonął. Dziennikarka opublikowała pismo z Sądu Rejonowego w Warszawie, obwieszczając światu koniec swojego koszmaru. W emocjonalnym wpisie nie tylko ogłosiła zwycięstwo, ale też wbiła bolesną szpilę swoim oponentom, kreując się na męczennicę systemu, która wreszcie doczekała się sprawiedliwości.

Prawda się obroni. Prawda wychodzi na jaw. Warto zawalczyć o siebie, mimo że trwało to tak długo i było dla mnie i ludzi, którzy mnie kochają takie bolesne

– pisała w natchnieniu Smaszcz.

Najciekawszy jest jednak fragment, w którym dziennikarka liczy na uciszenie swoich wrogów. Z charakterystyczną dla siebie skromnością wyraziła nadzieję, że "te kobiety-celebrytki, które opluwały mnie medialnie, zamilkną na wieki". Smaszcz zapowiedziała też, że jej sądowa batalia posłuży jako materiał edukacyjny na jej warsztatach dla kobiet.

Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski AKPA

Zaczęło się od jednego zdjęcia. Przypominamy, jak Smaszcz ujawniła adres Anny Muchy

Aby zrozumieć ten "sukces", trzeba spojrzeć na chłodne fakty, a nie instagramowe filtry. Afera wybuchła w 2023 roku, gdy Smaszcz, chcąc dopiec Katarzynie Cichopek, opublikowała w sieci zdjęcie pozwu. Przy okazji – rykoszetem – ujawniła wrażliwe dane adresowe świadków, w tym aktorki Anny Muchy.

Jeszcze 27 listopada 2025 roku sąd uznał winę Smaszcz w tej samej sprawie (wątek Muchy). Wówczas zasądzono od niej 140 zł kosztów sądowych i warunkowo umorzono sprawę na dwa lata. "Wielki triumf" w zestawieniu z tą kwotą brzmi więc dość groteskowo.

Maciej Kurzajewski, Paulina Smaszcz razem AKPA

Prawnik Katarzyny Cichopek wyjaśnia "sukces" Smaszcz. "Zastosowano formalną interpretację"

Radość Smaszcz może być przedwczesna. Głos zabrał mecenas Jan Borowiec, reprezentujący Katarzynę Cichopek, który brutalnie sprowadził narrację o "niewinności" na ziemię. Prawnik wyjaśnił, że sąd umorzył sprawę karną z powództwa Cichopek tylko dlatego, że Smaszcz została już wcześniej uznana za winną w identycznej sprawie dotyczącej Anny Muchy. W prawie karnym nie można karać dwa razy za ten sam czyn.

Borowiec nie przebiera w słowach, punktując manipulację faktami:

W niniejszej sprawie Sąd przyjął, że to wcześniejsze uznanie winy wyczerpuje odpowiedzialność karną również wobec pozostałych pokrzywdzonych. (...) Publiczne wypowiedzi sugerujące, że rozstrzygnięcie potwierdza brak odpowiedzialności lub obala stawiane zarzuty, pozostają w sprzeczności z treścią wyroku, w którym wina została jednoznacznie stwierdzona

Maciej Kurzajewski całuje Katarzynę Cichopek w policzek Facebook: Katarzyna Cichopek

To jeszcze nie koniec. Wyrok jest nieprawomocny, a w sądzie leżą kolejne pozwy

Mecenas Borowiec zaznacza, że przyjęta przez sąd konstrukcja jest "nieprawidłowa", ponieważ zastosowano jedynie "formalną interpretację procesową", uciekając od merytorycznego rozpoznania naruszeń wobec wszystkich pokrzywdzonych. Prawnik zapowiada dalszą kontrolę instancyjną, co oznacza, że wyrok nie jest prawomocny.

Wygląda na to, że Maciej Kurzajewski i jego partnerka jeszcze nie raz spotkają się z byłą żoną na sali sądowej. W tle toczą się bowiem inne sprawy, w tym te o ochronę dóbr osobistych. Art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych to tylko jeden z frontów tej medialnej wojny, a ogłaszanie ostatecznego zwycięstwa na tym etapie wydaje się być wyjątkowo ryzykowne.

Tak dziś wygląda dorosły syn Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego. "Mówią, że jesteśmy bardzo podobni" - pieje dumna mama.
Źródło: instagram.com/paulina.smaszcz; AKPA
Reklama
Reklama