Monika Pikuła podzieliła się z internautami niezwykle ważną i poruszającą wiadomością dotyczącą swojego zdrowia. Znana aktorka teatralna i filmowa opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie ze szpitalnego łóżka, informując o zakończeniu kluczowego etapu leczenia nowotworu piersi. Gwiazda przyjęła właśnie ostatnią dawkę tak zwanej czerwonej chemii. Kadr podłączonej do kroplówki artystki natychmiast wywołał ogromną falę wsparcia w sieci.
- Monika Pikuła przyjęła ostatnią dawkę tzw. czerwonej chemii i zakończyła ważny etap leczenia raka piersi
- Aktorka usłyszała diagnozę nowotworu w kwietniu 2026 roku. O chorobie poinformowała publicznie w październiku
- Mimo utraty włosów i chemioterapii, gwiazda nie przerwała pracy na warszawskiej scenie
- Pikuła apeluje do fanów o regularne badania profilaktyczne, w tym USG i mammografię
Walka Moniki Pikuły z nowotworem piersi
Monika Pikuła usłyszała druzgocącą diagnozę w kwietniu 2026 roku. Choć od tamtej pory mierzyła się z leczeniem onkologicznym, które – jak sama przyznała – znosi wyjątkowo dobrze, przez wiele miesięcy zachowywała tę wiadomość dla siebie. Dopiero na początku października 2026 roku zdecydowała się otwarcie opowiedzieć o chorobie w mediach społecznościowych. Opublikowała wówczas wpisy, w których przypomniała o konieczności dbania o własne zdrowie. Zaapelowała do odbiorców o regularną profilaktykę, w tym samobadanie piersi, badania USG oraz mammografię. Podkreśliła przy tym dobitnie, że nowotwór piersi może dotknąć również mężczyzn.
Z kolei w połowie miesiąca aktorka zaktualizowała informacje o swoim stanie zdrowia i opowiedziała o codzienności w trakcie terapii. W wyniku chemioterapii Monika Pikuła straciła włosy, lecz nie odebrało jej to pogody ducha ani siły do działania. We wpisie na Instagramie artystka pokazała godną podziwu determinację.
Niby nic się nie zmieniło, ale włosów brak. Wstaję, jem, jak mogę, to ćwiczę. Uczę się francuskiego, gotuję, sprzątam, pracuję. W weekend gram spektakle '23 i pół' w Teatrze Współczesnym o 19:00. Z włosami. Moimi. Ciekawe, gdzie będę za rok
– napisała Monika Pikuła na Instagramie.
Teraz nadszedł moment upragnionego przełomu w terapii. Gwiazda opublikowała na Instagramie wymowne zdjęcie prosto ze szpitala, na którym leży podłączona do aparatury medycznej. Pod fotografią z kroplówki zamieściła krótki, lecz pełen ulgi komunikat.
Ostatni aperol. Koniec
– ogłosiła aktorka pod zdjęciem ze szpitala.
instagram.com/monika_pikula.official
Praca w teatrze mimo chemioterapii
Monika Pikuła imponuje nie tylko otwartością, ale przede wszystkim niezłomną postawą wobec choroby. Mimo uciążliwych wlewów aktorka nie zdecydowała się na zwolnienie tempa. Nie porzuciła też występów przed publicznością. Cały czas pojawia się na deskach warszawskiego Teatru Współczesnego, gdzie gra w sztuce „23 i pół” („23 i pół godziny”). Na scenie występuje jednak we własnych włosach – jak sama napisała w mediach społecznościowych, w spektaklu pojawia się „z włosami. Moimi”. Jak informowaliśmy niedawno, Monika Pikuła walczy z nowotworem i nie schodzi ze sceny, udowadniając każdego dnia niezwykły hart ducha.
Odwaga artystki spotkała się z natychmiastową reakcją całego środowiska filmowego i teatralnego. Pod szpitalnym kadrem pojawiło się mnóstwo ciepłych słów od koleżanek i kolegów po fachu. Wsparcie i solidarność wyrazili między innymi Maja Ostaszewska, Filip Bobek, Dorota Chotecka oraz Małgorzata Mikołajczak. Swój krótki, serdeczny komentarz zostawił również aktor Borys Szyc.
Ściskam
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Kim jest Monika Pikuła i jej życie prywatne
Monika Pikuła to ceniona polska aktorka, która w 2003 roku ukończyła Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Na ekranie debiutowała w 2002 roku, a przez kolejne dekady stworzyła dziesiątki zapamiętanych kreacji. Widzowie doskonale znają ją z ról w popularnych serialach, takich jak „Pierwsza miłość”, „Samo życie” czy „Rezydencja”. Wystąpiła również w „Teściach”, „Chyłce” oraz dołączyła do obsady „Zmory”.
Gwiazda dołączyła także do obsady serialu „Zmora”. Kolejnym polem jej sukcesów jest dubbing, gdzie zdobyła ogromne uznanie jako wybitna lektorka. Swojego charakterystycznego głosu użyczyła wielu kultowym postaciom ze świata animacji i gier wideo. Wśród jej dokonań dubbingowych znajdują się role Fredki Flynn w serialu „Fineasz i Ferb”, wiewiórki Sandy w „SpongeBobie Kanciastoportym”, Nyi w animacji „Lego Ninjago” czy London w serialu „Nie ma jak hotel”. Gracze doskonale pamiętają ją również jako Shani w przebojowej grze wideo „Wiedźmin 3: Dziki Gon”.
Prywatnie Monika Pikuła przez niemal 15 lat tworzyła związek z Marcinem Bosakiem. Para doczekała się dwóch synów. Władysław przyszedł na świat w 2008 roku, a Jan w 2012 roku. Związek artystów zakończył się rozstaniem w 2017 roku. Dziś aktorka skupia się na rodzinie, pasji zawodowej oraz pomyślnym powrocie do pełni sił po zakończonej chemioterapii.