Daniel Martyniuk po raz kolejny stał się bohaterem medialnego skandalu, tym razem przy okazji udziału w programie TTV "Nasi w mundurach". Choć syn Zenona i Danuty Martyniuków zdążył już zaatakować produkcję, własną żonę i rodziców, w jego obronie niespodziewanie stanął Zygmunt Chajzer. Legendarny prezenter sugeruje, że za zachowaniem syna gwiazdora może stać coś więcej, niż widzą kamery.
- Daniel Martyniuk dołączył do 4. edycji show "Nasi w mundurach". Z planu zniknął jednak już po pierwszym dniu
- Po odejściu z programu syn Zenka atakował w sieci produkcję. Oberwało się też żonie Faustynie oraz rodzicom
- Danuta Martyniuk osobiście przywiozła syna z powrotem na plan, próbując ratować jego wizerunek
- Zygmunt Chajzer apeluje, by spróbować zrozumieć motywy działania kontrowersyjnego Martyniuka
Skandal z udziałem Daniela Martyniuka w programie Nasi w mundurach
Daniel Martyniuk najwyraźniej uznał, że wojskowy rygor nie idzie w parze z jego temperamentem. Zamiast czołgać się w błocie, wolał stoczyć bitwę na słowa w sieci. Syn gwiazdora disco polo został ogłoszony jedną z gwiazd 4. edycji show "Nasi w mundurach", ale jego przygoda z mundurem skończyła się szybciej niż poranna zaprawa. Celebryta wziął udział jedynie w pierwszym dniu wprowadzającym, po czym nie pojawił się na kolejnych dniach zdjęciowych. Zamiast tego wybrał aktywność na Instagramie, gdzie nie zostawił suchej nitki na produkcji TTV, własnej żonie Faustynie oraz rodzicach.
Konflikt z produkcją zaognił dodatkowo fakt, że Martyniuk zażądał od stacji TTV wpłaty 100 tysięcy złotych za swój ewentualny udział w nagraniach. Sytuacja stała się na tyle napięta, że do akcji musiała wkroczyć Danuta Martyniuk. Kiedy syn postanowił wrócić do programu, troskliwa mama osobiście przywiozła go pod bramę jednostki, podejmując próbę ratowania sytuacji. Widok dorosłego mężczyzny dowożonego na plan przez mamę szybko stał się tematem gorących dyskusji internautów.
instagram.com/faustynaaj/
Zygmunt Chajzer o zachowaniu syna Zenona Martyniuka
Daniel Martyniuk od lat uchodzi za jednego z najbardziej nieprzewidywalnych bohaterów polskiego show-biznesu. Podczas lotu z Malagi do Warszawy wywołał awanturę pod wpływem alkoholu. Sprawa zakończyła się awaryjnym lądowaniem w Nicei i zatrzymaniem go przez policję. Mimo licznych kontrowersji nieoczekiwane wsparcie okazał mu Zygmunt Chajzer. Dziennikarz w rozmowie z Super Expressem zaapelował o głębsze spojrzenie na sytuację.
Wie pan, ludzie chcą poznać takich ludzi - kim oni są, kim są naprawdę. To jest rzeczywiście wyjątkowo kontrowersyjna postać, ale może warto zadać sobie pytanie, co stoi za tym. Może warto poznać bliżej człowieka, żeby powiedzieć, dlaczego jest takim, jakim jest, co decyduje o jego wyborach i decyzjach. Być może ten program troszkę przybliży nam te motywy
- wyznał Zygmunt Chajzer dla Super Expressu.
Wyrozumiałości prezenter nie znajduje jednak u wszystkich. Zupełnie inne stanowisko zajął Maciej Pela. Tancerz w wypowiedzi dla Faktu odniósł się do nagrań publikowanych przez syna muzyka disco polo, określając zachowanie Martyniuka w internetowych relacjach jako obrzydliwe i karygodne.
instagram.com/daniel_martyniuk89/
Jakub Rzeźniczak i inni uczestnicy show TTV o Danielu Martyniuku
Obok Daniela Martyniuka w programie pojawią się między innymi Jakub Rzeźniczak, Maciej Pela, Robert Karaś oraz Dominik Abus. Widzowie będą mogli śledzić ich zmagania od 3 października - premiera 4. sezonu zaplanowana jest na godzinę 22:00 w TTV.
Daniel Martyniuk, zanim poczuł nieodpartą chęć do publikowania internetowych tyrad i ucieczki z planu, zdążył jeszcze pokazać kolegom z poligonu swoją wrażliwą naturę. O kulisach pierwszych wspólnych chwil opowiedział Jakub Rzeźniczak. Były piłkarz poinformował Plejadę, że na wcześniejszych nagrywkach syn piosenkarza spędził z grupą trzy dni i zrobił na wszystkich rewelacyjne wrażenie. Integracja szła na tyle dobrze, że mężczyzna umilał czas gromadzie grą na ukulele - nastroje były wtedy równie sielankowe, co piosenki Zenka.
Kontrowersje wokół bohatera budzą tym większe emocje, że celebryta w czerwcu 2025 roku po raz kolejny został ojcem. Na świat przyszedł jego syn Florian. Pozostaje pytanie, które zachowanie odsłania prawdziwe oblicze Martyniuka. Czy rację ma Chajzer, widzący w nim człowieka wartego zrozumienia, czy raczej ci, którzy oceniają go wyłącznie przez pryzmat kolejnych wybryków?