Jacek z programu „Love is Blind: Polska” na własnej skórze przekonał się, jak bolesne potrafi być zderzenie z montażem reality show. Uczestnik telewizyjnego eksperymentu pojawił się w podcaście „W ciemno”, by rozliczyć się z przeszłością i wyznać, jak mocno żałuje niektórych zdarzeń po emisji show. Zamiast budować relację, po powrocie do kraju musiał tłumaczyć się ze swojego wizerunku.
- Jacek gościł u Kamila i Damiana w podcaście „W ciemno”
- Uczestnik zarzuca produkcji manipulowanie wizerunkiem i złe traktowanie na planie
- Bohater show mierzył się z ogromnym hejtem ze strony widzów i najbliższych
- Celebryta publicznie przyznał, że żałuje słów wypowiedzianych podczas kłótni o nausznicę w Grecji
Jacek z „Love is Blind: Polska” uderza w produkcję show
Jacek z „Love is Blind: Polska” postanowił nie zostawiać niedomówień i opowiedzieć swoją wersję wydarzeń podczas rozmowy w podcaście „W ciemno”. Mężczyzna otwarcie wyraził zastrzeżenia co do sposobu, w jaki produkcja programu potraktowała uczestników i wykreowała jego osobę na ekranie.
Według relacji uczestnika, to, co tysiące widzów śledziło z zapartym tchem przed telewizorami, miało niewiele wspólnego z autentycznością. Jak twierdzi Jacek, montaż programu przedstawił go w sposób, który budzi jego zastrzeżenia i poczucie niesprawiedliwości. Telewizyjne eksperymenty rządzą się swoimi prawami i wymagają wyrazistych uczestników.
screen Netflix
Afera o nausznicę w Grecji i spięcie z partnerką
Podczas wywiadu u Kamila i Damiana wrócił temat wydarzeń z Grecji. Greckie wakacje miały stanowić idealne tło dla rozkwitającej miłości, gwarantując piękne słońce i romantyczne spacery wzdłuż plaży. Zamiast tego jednak, nieoczekiwanie głównym bohaterem dramatu stał się niewielki, metalowy element biżuterii, który całkowicie przyćmił relację dwójki bohaterów.
To właśnie afera o nausznicę w Grecji i spięcie z partnerką wywołały w sieci lawinę komentarzy. Jacek odniósł się do tamtych wydarzeń. Bohater szczerze przyznał, że żałuje mocnych słów, które padły w ferworze telewizyjnej kłótni.
Hejt i negatywne komentarze po programie
Skutki udziału w głośnym formacie okazały się dla mężczyzny wyjątkowo dotkliwe. Po emisji odcinków Jacek z "Love is blind" mierzył się z falą oburzenia ze strony widzów, którzy nie szczędzili mu surowych ocen, opierając się wyłącznie na telewizyjnej narracji. Każdy gest i każde słowo wypowiedziane na ekranie były w sieci poddawane bezwzględnej analizie.
Co gorsza, według relacji uczestnika, surowe recenzje jego zachowania nie płynęły jedynie od anonimowych internautów na forach dyskusyjnych. Uczestnik musiał skonfrontować się również z negatywnymi komentarzami płynącymi z grona swoich najbliższych znajomych i rodziny.