1 września 2026 roku polska szkoła, jaką znaliśmy do tej pory, ostatecznie przejdzie do historii. Skala i kumulacja zmian, które czekają uczniów oraz rodziców od nowego roku szkolnego 2026/2027, dosłownie przyprawiają o zawrót głowy. Nowe przedmioty w planach lekcji, rygorystyczny zakaz używania smartfonów w budynkach oraz radykalne nowości na szkolnych stołówkach to zaledwie wierzchołek góry lodowej zapowiadanej edukacyjnej rewolucji.
- Od września w klasach IV–VIII obowiązkowym przedmiotem stanie się edukacja zdrowotna, a do młodszych roczników powróci przyroda
- Szkolne stołówki będą miały obowiązek serwowania obiadów na bazie roślin strączkowych bez produktów odzwierzęcych przynajmniej raz w tygodniu
- Senat poparł nowelizację wprowadzającą zakaz korzystania z telefonów komórkowych, który ma obowiązywać również podczas przerw
- Ministerstwo Edukacji przygotowuje dodatkowe uregulowania dotyczące zadawania prac domowych i wystawiania ocen z zachowania
Nowe przedmioty i reforma „Kompas Jutra”
Polska szkoła od 1 września 2026 roku przejdzie solidne trzęsienie ziemi za sprawą wchodzącej w życie szeroko zakrojonej reformy oświatowej. Tak zwana "Reforma26. Kompas Jutra" oraz zupełnie nowa podstawa programowa w pierwszej kolejności obejmą najmłodszych – nowości pojawią się w przedszkolach, a także w klasach pierwszych i czwartych szkół podstawowych. W ramach reformy "Kompas Jutra" w szkołach podstawowych pojawi się sześć nowych modułów tematycznych: bezpieczeństwo i obrona, edukacja medialna, filozoficzna, ekonomiczno-finansowa, klimatyczna oraz kultura. W planach lekcji od września pojawi się edukacja zdrowotna.
Zupełną nowością, o której z wypiekami na twarzy mówi się od kilku miesięcy, jest wprowadzenie edukacji zdrowotnej. Przedmiot ten od września zagości w planach na stałe dla uczniów w klasach IV–VIII szkół podstawowych, a także w szkołach ponadpodstawowych. Zajęcia z edukacji zdrowotnej będą obowiązkowe, jednak moduł dotyczący zdrowia seksualnego będzie dobrowolny – rodzice lub pełnoletni uczniowie będą mogli z nich zrezygnować bez wpływu na promocję. Kwestie dbania o dobrostan fizyczny oraz psychiczny mają na stałe zagościć w świadomości młodzieży, wypierając zdezaktualizowane treści.
Z kolei uczniowie klas IV–VI szkół podstawowych ponownie zmierzą się z przedmiotem, który na jakiś czas zniknął z głównego nurtu edukacji. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi, do programu nauczania oficjalnie powraca przyroda w wymiarze aż trzech godzin tygodniowo. Wychodzi na to, że przyroda w klasach IV–VI będzie teraz integrować biologię, geografię, chemię i fizykę, stawiając na doświadczenia zamiast samej teorii.
Wiki Commons
CZYTAJ TAKŻE: Tyle trzeba zapłacić za dyplom lekarza u o. Rydzyka. Głoszą wspaniałe ideały, a w cenniku... kosmos!
Rewolucja na stołówkach i w sklepikach
Jakby nowości w wymaganiach edukacyjnych było mało, Ministerstwo Zdrowia postanowiło wziąć się za to, co ostatecznie trafia na uczniowskie talerze. Rozporządzenie z 16 lutego 2026 roku, wchodzące w życie z pierwszym dzwonkiem, to prawdziwy wyrok na dotychczasowe, niekoniecznie zdrowe przyzwyczajenia kulinarne. Nowe przepisy wprowadzają bardzo rygorystyczne wymagania dotyczące żywienia zbiorowego w placówkach oświatowych. Zmiany dotkną również asortymentu dostępnego na korytarzach – w kultowych sklepikach szkolnych oraz w automatach vendingowych.
Tradycyjny schabowy z ziemniakami będzie musiał regularnie ustępować miejsca bardziej nowoczesnym i ekologicznym kulinariom. Zgodnie z nowymi, twardymi wytycznymi żywieniowymi, stołówki szkolne i przedszkolne mają bezwzględny obowiązek serwowania co najmniej raz w tygodniu obiadu przygotowanego wyłącznie na bazie nasion roślin strączkowych, bez jakiegokolwiek dodatku produktów pochodzenia zwierzęcego. Nowe przepisy żywieniowe to nie tylko strączki – stołówki muszą podawać rybę raz w tygodniu, a świeże mięso dwa razy w tygodniu. Wprowadzono też limity: do 10 g cukru i tłuszczu oraz 1 g soli na 100 g produktu. Czas pokaże, czy wegańskie potrawy z soczewicy zyskają wśród najmłodszych takie samo uznanie, co uwielbiane od lat drożdżówki.
instagram.com/rodzinaclarke
CZYTAJ WIĘCEJ: Dominika Clarke nie chce uczyć dzieci polskiego. Wyznała bez ogródek: "Niech żyją w błogiej nieświadomości"
Szkoła bez smartfona
Na sam koniec zostaje temat, który rozpala dyskusje na forach dla rodziców bardziej niż niezapowiedziana kartkówka z fizyki. Sejm przyjął właśnie nowelizację Prawa oświatowego, która od 1 września 2026 roku wprowadza kategoryczny zakaz korzystania z telefonów komórkowych w przedszkolach i szkołach podstawowych. Do pełni szczęścia pomysłodawców brakuje już tylko podpisu prezydenta pod ustawą.
Co szczególnie istotne, Senat również poparł nowelizację, a zakaz używania urządzeń mobilnych ma obowiązywać bezwzględnie także podczas szkolnych przerw. Koniec ze scrollowaniem mediów społecznościowych między lekcjami – młodzież będzie musiała przypomnieć sobie, jak wygląda tradycyjna integracja na korytarzu.
Oprócz cyfrowego odwyku, rząd przyjął także projekt ustawy wprowadzającej bezpłatny, państwowy eDziennik, który ma być zintegrowany z Systemem Informacji Oświatowej i pozbawiony reklam. Ministerstwo Edukacji nie ustaje w wysiłkach i wciąż pracuje nad zupełnie nowymi rozwiązaniami na rok szkolny 2026/2027. Na tapecie znalazły się między innymi zmiany w zasadach zadawania prac domowych, przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych oraz wystawiania ocen z zachowania. Nic dziwnego, że w wielu pokojach nauczycielskich po prostu wrze. Skalę stresu przed nadciągającym wrześniem idealnie obrazuje to, jak ocenia pani Jolanta, nauczycielka z 20-letnim stażem z jednej z warszawskich podstawówek:
Czeka nas istny meksyk