Julia Majchrzak została nową królową brytyjskiej telewizji i udowodniła, że Polki nie mają sobie równych. 26-letnia brokerka ubezpieczeniowa z Londynu wygrała 13. edycję kultowego „Love Island”, zdobywając u boku przystojnego Włocha nagrodę w wysokości 50 tysięcy funtów. Podczas gdy brytyjski format święci triumfy, polska wersja „Love Island. Wyspa miłości” została zawieszona po dziewięciu sezonach i obecnie nie ma planów na jej kontynuację.
- Julia Majchrzak i Lorenzo Alessi zostali oficjalnymi zwycięzcami 13. sezonu brytyjskiego „Love Island”
- Wygrana para podzieli się kwotą 50 tys. funtów (ponad 250 tys. zł), którą planują przeznaczyć na wspólny start w Londynie
- Polka dołączyła do show 23. dnia podczas etapu Casa Amor, błyskawicznie odbijając Włocha innej uczestniczce
- Zakochani planują kontynuować relację i chcą zamieszkać razem po powrocie do Londynu
Droga Julii do zwycięstwa w programie „Love Island”
Julia Majchrzak udowodniła, że w telewizji nie ma rzeczy niemożliwych, a praca przy polisach z powodzeniem może poczekać, gdy w grę wchodzi poszukiwanie gorącego romansu. Polka dołączyła do uczestników 13. edycji brytyjskiego „Love Island” dopiero 23. dnia trwania programu. Jej wejście w etapie Casa Amor wywołało w willi niemałe zamieszanie i na zawsze odmieniło układ sił wśród dotychczasowych bywalców.
To właśnie wtedy jej zjawiskowa uroda, którą zachwyceni internauci chętnie porównują do słynnej Kate Moss, przyciągnęła wzrok starszego o dwa lata uczestnika show. Dwujęzyczny Włoch, Lorenzo Alessi, kompletnie stracił głowę dla pięknej 26-latki z Polski, a między tą dwójką pojawiła się natychmiastowa iskra. Sytuacja była jednak o tyle napięta, że mieszkaniec willi nie był na tamten moment singlem — wcześniej twierdził jednak, że „wymanifestował” sobie spotkanie z blondynką.
Lorenzo Alessi był wcześniej w programie „Love Island” związany z inną dziewczyną, Yasmin Pettet. Chemia była jednak silniejsza niż stare zobowiązania. Podczas najbardziej stresującego momentu, czyli przeparowania, starszy od Julii o dwa lata Włoch podjął męską decyzję – zdecydował się wrócić do głównej willi ramię w ramię z Julią Majchrzak, zostawiając dotychczasową partnerkę na lodzie.
instagram.com/juliamayska
Finał 13. edycji brytyjskiego „Love Island” i wielka wygrana
Zwycięzcy 13. sezonu brytyjskiego „Love Island”, Julia Majchrzak i Lorenzo Alessi, w wielkim finale pokonali Jasmine Muller i Kavana Murphy’ego (2. miejsce) oraz Angelistę Gundę i Simbę Kudyiwę (3. miejsce). Para udowodniła, że ryzyko z etapu Casa Amor opłaciło się w stu procentach. Choć niektórzy uczestnicy sugerowali, że ich relacja była jedynie sposobem na zdobycie uwagi, Polka stanowczo temu zaprzeczyła. Para oficjalnie wygrała całą edycję show, zdobywając przy tym główną wygraną.
Zanim jeszcze padł ostateczny werdykt i posypało się konfetti, Włoch zdobył się na niezwykle romantyczne wyznanie przed kamerami. Lorenzo Alessi stwierdził przed ogłoszeniem wyników, że znalazł osobę idealną. Dodał, że nigdy wcześniej nie spotkał nikogo takiego jak Julia.
To właśnie te miłosne uniesienia i maślane oczy Lorenzo sprawiły, że Brytyjczycy masowo chwycili za telefony, zapewniając parze spektakularne zwycięstwo. Sama Polka nie ukrywała gigantycznego szoku po usłyszeniu werdyktu, co jasno wyraziła na gorąco przed milionami telewidzów.
Wchodząc do Casa Amor, zupełnie nie przypuszczałam, że będę tu stać.
– wyznała wzruszona Julia Majchrzak tuż po ogłoszeniu werdyktu finałowego.
instagram.com/juliamayska
Plany Julii Majchrzak i Lorenzo Alessiego
Teraz przed zwycięzcami wielki powrót do brutalnej, pozatelewizyjnej rzeczywistości, ale wszystko wskazuje na to, że ich relacja opiera się na solidnych fundamentach. W oficjalnej rozmowie ze stacją ITV Julia Majchrzak i Lorenzo Alessi przyznali wprost, że zamierzają kontynuować swoją romantyczną relację również poza murami willi.
Oboje poważnie rozważają przeznaczenie części swojej wygranej na wspólne zamieszkanie, by nie tracić czasu na uciążliwe dojazdy i randkowanie na odległość. Polka ma w tej kwestii bardzo jasne oczekiwania i nie wahała się o nich głośno opowiedzieć.
Chcę, żeby się do mnie wprowadził
– stwierdziła bez ogródek Julia Majchrzak, zapytana przez prowadzącą program o przeznaczenie wygranej pieniężnej w finale.
Zanim jednak oboje rzucą się w wir kupowania mebli i układania sobie życia w Londynie, przed Lorenzo stoi lingwistyczny sprawdzian. Jak się bowiem okazuje, absolutnym priorytetem Julii jest nauczenie ukochanego prawidłowej wymowy jej polskiego nazwiska.