Lekarze prosili, Karol Nawrocki nie posłuchał. Informacja o zarobkach medyków będzie jawna i dostępna

Lekarze prosili, Karol Nawrocki nie posłuchał. Informacja o zarobkach medyków będzie jawna i dostępna

Lekarze prosili, Karol Nawrocki nie posłuchał. Informacja o zarobkach medyków będzie jawna i dostępna

instagram.com/bujak_mikolaj

Nawrocki właśnie zignorował głośne protesty środowiska medycznego i podpisał nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Nowe prawo wiąże zarobki lekarzy bezpośrednio z ich numerem PESEL. Przepisy te przepchnięto jako stanowczą odpowiedź rządu na gigantyczne skandale i astronomiczne wypłaty, do których miało dochodzić w warszawskim Szpitalu Południowym.

Reklama
  • Prezydent podpisał ustawę umożliwiającą monitorowanie zarobków medyków po numerze PESEL
  • Ministerstwo Zdrowia oraz AOTMiT zyskają dokładny wgląd w umowy opłacane z publicznych pieniędzy
  • Prezes NRL Łukasz Jankowski zapowiedział zaskarżenie nowych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego
  • Impulsem do zmian był skandal w Szpitalu Południowym, gdzie lekarz-polityk zarobił 1,6 mln zł

Jak Ministerstwo Zdrowia sprawdzi zarobki po numerze PESEL

Karol Nawrocki nie ugiął się pod presją białego personelu i oficjalnie przypieczętował zmiany, które na zawsze zmienią polską służbę zdrowia. Podpisana przez prezydenta nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej oraz ustawy o działalności leczniczej sprawi, że kontrolerzy prześwietlą szpitalne księgi z chirurgiczną precyzją.

Wprowadzone prawo daje potężne narzędzia wybranym instytucjom. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zyska możliwość systematycznego gromadzenia szczegółowych danych o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Informacje te będą bezpośrednio powiązane z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ) konkretnego medyka. Ministerstwo Zdrowia dostanie wreszcie pełen wgląd w umowy o pracę oraz wszelkie kontrakty cywilnoprawne opłacane ze środków publicznych.

Do tej pory podobne zestawienia i analizy opierały się wyłącznie na danych całkowicie anonimowych. Nowa ustawa nie wprowadza jednak ogólnodostępnego, publicznego rejestru płac dla każdego obywatela. System zidentyfikuje konkretny numer PESEL, ale zwykły pacjent nie wejdzie do internetu i nie sprawdzi samodzielnie, ile zarabia jego kardiolog – ten przywilej pozostanie wyłączną domeną uprawnionych urzędników.

karol nawrocki gestykuluje; profesor michał bejger zbliżenie na twarz prezydent.pl; facebook.com

CZYTAJ TAKŻE: Wybitny naukowiec odmówił odebrania nominacji od Karola Nawrockiego. Wcześniej czekał miesiącami na działanie Pałacu

Prezes NRL Łukasz Jankowski zapowiada skargę do Trybunału Konstytucyjnego

Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, nie kryje oburzenia i mówi wprost o "paradzie bezwstydności" urzędników. Medycy, którzy najwyraźniej niezwykle wysoko cenią swoją prywatność – a zwłaszcza tę finansową – wpadli w absolutną furię tuż po decyzji Karola Nawrockiego. Przedstawiciele środowiska czują się potraktowani jak potencjalni oszuści, którym nieustannie zagląda się do portfeli.

Szef samorządu lekarskiego nie zamierza składać broni przed politykami. Samorząd wniesie oficjalną skargę na nowe prawo do Trybunału Konstytucyjnego oraz odpowiednich trybunałów unijnych. Lekarze uznają przepisy za niekonstytucyjne i niezgodne z restrykcyjnymi zasadami RODO. Głowa państwa jednak stanowczo odpiera te zarzuty. Karol Nawrocki wprost ocenił, że pozostawienie systemu ochrony zdrowia bez mechanizmów kontroli zarobków stanowi o wiele większe zagrożenie niż wejście w życie samej ustawy.

Łukasz Jankowski, Prezes NIL Łukasz Jankowski, Prezes NIL / Fot. nil.org.pl

Afera w Szpitalu Południowym jako bezpośrednia przyczyna zmian

Karol Nawrocki i rządzący nie zdecydowali się na tak drastyczny krok bez mrocznego powodu, który do dziś mrozi krew w żyłach opinii publicznej. Nowe przepisy dotyczące kontroli zarobków powstały w iście ekspresowym tempie jako bezpośrednia, wręcz ratunkowa reakcja władz na szokujące nieprawidłowości wykryte w warszawskim Szpitalu Południowym.

Prawda o stołecznej placówce mrozi krew w żyłach. Absolutnym rekordzistą w kontrolowanej placówce okazał się pewien lekarz, będący jednocześnie radnym Koalicji Obywatelskiej. W trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobił on 1,6 miliona złotych. Żeby uzmysłowić sobie kosmiczną skalę tych kwot, wystarczy spojrzeć na suche wyliczenia. Wiceprezes NFZ Jakub Szulc wskazał jasno, że przy wysokiej stawce godzinowej wynoszącej 240 zł, lekarz pracujący na pełnym etacie może zarobić około 38–40 tysięcy złotych miesięcznie.

Długa lista ujawnionych patologii obejmowała zresztą znacznie więcej niż tylko finansową samowolkę. W stołecznym szpitalu miał sprawnie funkcjonował wydzielony salonik VIP przeznaczony dla wybranych polityków, a w tle pojawiały się niezwykle ponure zarzuty dotyczące fałszowania kart zgonów. Władza nie zamierza jednak poprzestać wyłącznie na weryfikowaniu numerów PESEL. Ministerstwo Zdrowia oficjalnie rozpoczęło już prace nad kolejnymi regulacjami, mającymi na celu odgórne ustalenie maksymalnej wysokości zarobków pracowników medycznych.

Marta Nawrocka zaskoczyła wszystkich nietypową stylizacją. Oficjalne spotkanie w pałacu nagle wymknęło się spod kontroli
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama