Robert Lewandowski oficjalnie rozpoczął amerykański sen w barwach Chicago Fire, przenosząc się z hiszpańskiej FC Barcelony, podczas gdy jego żona, Anna, postawiła na zupełnie inne emocje. Wtorek, 14 lipca, był dla napastnika dniem pierwszego, wymagającego treningu w nowym klubie w USA. Równolegle ukochana piłkarza świetnie bawiła się na warszawskim koncercie Bad Bunny'ego, a jej wakacyjna stylizacja natychmiast przyciągnęła wzrok wszystkich.
- Pierwszy trening Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire odbył się we wtorek
- Napastnik ćwiczył w nowoczesnym kompleksie Endeavor Health Performance Center
- Koledzy z amerykańskiej drużyny powitali polskiego gracza tradycyjnym szpalerem na murawie
- Anna Lewandowska publicznie przyznała, że obawia się planowanej przeprowadzki ze względu na dużą odległość od Polski
Pierwszy trening Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire
Robert Lewandowski w lipcu 2026 roku sfinalizował swój transfer do amerykańskiej ligi. Od razu wziął się do ciężkiej pracy. Jego pierwszy trening w nowym zespole odbył się we wtorek, 14 lipca o godzinie 17:30. Napastnik ćwiczył w ośrodku Endeavor Health Performance Center.
Zajęcia pierwszego zespołu prowadził szkoleniowiec Gregg Berhalter. Amerykańscy koledzy z szatni postanowili od razu sprawdzić odporność nowej gwiazdy. Robert Lewandowski został hucznie powitany tradycyjnym szpalerem. Piłkarz musiał przez niego przebiec, podczas gdy koledzy solidnie klepali go po plecach. W ten sam sposób powitali Viktora Radojevicia, który tego dnia obchodził 22. urodziny. Taki piłkarski rytuał od lat pomaga przełamać pierwsze lody w nowym środowisku.
instagram.com/rl9
Konferencja prasowa po debiucie. Lewandowski musi uczyć się „soccera”
Bezpośrednio po wtorkowym treningu Robert Lewandowski wziął udział w oficjalnym spotkaniu z mediami, któremu towarzyszyły nadzwyczajne środki ostrożności – dziennikarzom zakazano m.in. noszenia koszulek reprezentacji Polski. O godzinie 20:30 przed mikrofonami zasiadł sam napastnik oraz menedżer drużyny. Nasz czołowy gracz długo opowiadał o nowym rozdziale w karierze. Podkreślał też ogromny potencjał organizacji z Wietrznego Miasta. Zaznaczył przy tym, że zmiana barw klubowych miała swoje kulisy.
Nie ma znaczenia, ile mam tytułów. Ważne, że czuję w Chicago Fire i widzę duży potencjał. Byłem pod wrażeniem, jaki projekt przedstawiono mi w kontekście dalszego rozwoju. Powstaje też tu nowy stadion, jest naprawdę sporo aspektów. Ten transfer to było zaangażowanie od ostatnich paru miesięcy. Ten temat gdzieś tam funkcjonował. Potrzebowałem nieco więcej czasu, żeby to wszystko przygotować. Ten czas był potrzebny dla mnie, dla rodziny. To dużo krok, ale chcieliśmy tego. Dla licznego grona Polaków to będzie fajna rzecz, żeby się tutaj spotkać, podczas meczów Chicago Fire. Myślę, że będzie to szło do przodu. To nowe, fajne, super doświadczenie
Lekka ironia losu sprawiła, że król europejskich boisk musi uczyć się nazwy swojej dyscypliny na nowo.
Ciekawa jest ta nazwa, soccer. W Europie mówi się football, ale dla mnie piłka nożna, to piłka nożna
instagram.com/annalewandowska
Anna Lewandowska szaleje na koncercie w Polsce i boi się przeprowadzki
Robert wyciskał siódme poty za oceanem. Równolegle Anna Lewandowska spędzała wtorkowy wieczór w zupełnie inny sposób. Żona piłkarza przebywała tysiące kilometrów dalej, relacjonując wyjście na koncert Bad Bunny'ego w Warszawie. Słynna trenerka z energią kręciła biodrami w rytm latynoskich przebojów. Jej odważna, wakacyjna stylizacja natychmiast przyciągnęła uwagę internautów.
Zaraz po zakończeniu muzycznego widowiska Anna Lewandowska wróciła prosto do domu. Szybko zasiadła przed ekranem, aby kibicować podczas półfinałowego starcia Mistrzostw Świata 2026 między Hiszpanią a Francją. Ten mocny geograficzny kontrast między małżonkami niedługo całkowicie zniknie. Cała rodzina przygotowuje się do wylotu.
Wizja wspólnego życia w Stanach Zjednoczonych budzi u trenerki bardzo mieszane emocje. Gwiazda nie ukrywa w lipcowych wpisach, że duża odległość od ojczyzny to dla niej gigantyczne wyzwanie życiowe. Taka odległość znacząco utrudni jej regularne wizyty w kraju.
Powinnam pisać o ekscytacji, ale chcę przyznać, że bardzo się boję.