Dorota Rabczewska nie przestaje zadziwiać swoich fanów. W sobotę, 11 lipca, opublikowała nagranie na Instagramie. Zaprezentowała się w dwukolorowym bikini, by udowodnić, że jej ciało to efekt morderczych treningów, a nie ukrytych gąbek. To jednak nie koniec rewelacji, bo tuż po weekendowych zmaganiach z niedowiarkami, gwiazda zainaugurowała swój wielki, autorski obóz w Gródku nad Dunajcem.
- Gwiazda zaprezentowała sylwetkę w bikini. Chciała w ten sposób uciąć plotki o noszeniu poduszek w pośladkach
- Autorski obóz gwiazdy trwa od 12 do 17 lipca. Na miejsce wybrano luksusowy Heron Live Hotel
- Koszt uczestnictwa wynosi 7500 złotych, a nad programem czuwa sztab specjalistów
- Na wyjeździe obowiązuje zakaz alkoholu, o czym przypomina wymowne zdjęcie w minibarach
Doda rozwiewa wątpliwości dotyczące swojej figury
W miniony weekend Doda Dorota Rabczewska postanowiła rozprawić się z teoriami spiskowymi, które zalały jej media społecznościowe. Poszło o krążące plotki, jakoby w jej pośladkach znajdowały się gąbki lub specjalne poduszki modelujące, rzekomo ukrywane w legginsach. Doda zaprezentowała się przed lustrem w skąpym stroju, aby na własnym przykładzie udowodnić niedowiarkom autentyczność swoich wdzięków.
Fani oczywiście byli zachwyceni nagraniem, a w komentarzach aż zaroiło się od komplementów. Obserwatorzy chwalili pośladki idolki, określając je takimi hasłami, jak „bomba”, „petarda” czy „bosko”. Sama artystka podeszła do całej afery z typową dla siebie ironią, zapraszając do wymiany zdań.
Kochani, jest bardzo gorąca dyskusja na moim Instagramie na temat tego, że w moich pośladkach jest gąbka oraz poduszki, jeżeli chodzi o legginsy. Także proszę, bierzcie udział w tej dyskusji. To są problemy pierwszego świata. Mam nadzieję, że będziemy mieli poważne argumenty i będzie się działo
– ironizowała na nagraniu rozbawiona gwiazda.
Szczegóły obozu Doda Mega Camp w Małopolsce
Po sobotnich harcach z wkładkami do pośladków przyszedł czas na znacznie poważniejszy biznes. Już w niedzielę, 12 lipca, ruszył szumnie zapowiadany projekt Doda Mega Camp. Obóz skierowany jest do osób, które regularnie uprawiają sport. Wydarzenie odbywa się w pięciogwiazdkowym Heron Live Hotel, zlokalizowanym w Gródku nad Dunajcem, tuż przy Jeziorze Rożnowskim. Obóz potrwa do 17 lipca, a jego program ma mocno odstawać od standardowych wyjazdów celebryckich.
Postanowiłam, że może tak przekonam ludzi do mojego trybu życia, właśnie organizując takie campy. Tylko, że moje campy nie będą w ogóle podobne do tych, które organizują dziewczyny. Nie będę za bardzo mówić o różnicach, bo wiem, że mi (…) zabiorą te pomysły, bo są genialne, natomiast tak samo będziemy ćwiczyć ciało jak i mental
– wyjaśniła Doda swoim obserwatorom.
Nie szczędziła przy tym obietnic na temat rozbudowanego sztabu szkoleniowców i merytoryki całego wydarzenia. Program obejmuje codzienne treningi, warsztaty rozwojowe i motywacyjne, zajęcia mentalne, regenerację, konsultacje ze specjalistami, treningi oddechowe oraz pokazy live cookingu. Uczestniczki mają zagwarantowany dostęp do fachowej wiedzy z przeróżnych dziedzin, które pomogą im odmienić codzienne nawyki.
Mamy (…) siedmiu naprawdę świetnych specjalistów. (…) Będzie i psycholog i prawnik i będzie zielarka, która zajmuje się ziołolecznictwem, dietetyk też mężczyzna, który mnie uczył samoobrony i wspaniałych sztuk walki, bo uważam, że to jest bardzo, bardzo ważne też dla kobiet w tych czasach. Osoba, która zajmuje się pięknem skóry w sposób holistyczny, a nie taki, gdzie każą nam 500 000 różnych smarów wsmarowywać, a jakby zapominamy o istocie i o różnych patentach, które są naprawdę bardzo fajne, których ja sama używam. Więc uważam, że to będzie naprawdę świetny camp
– wyliczała z entuzjazmem Dorota Rabczewska.
instagram.com/dodaqueen
Rygorystyczne zasady i cena za luksus u boku gwiazdy
Bliskie spotkanie z wokalistką ma swoją cenę. Koszt uczestnictwa (stan na lipiec 2026 r.) wynosi równe 7500 złotych za miejsce w pokoju dwuosobowym. Jeśli któraś z pań ceni sobie prywatność i życzy sobie zakwaterowania w pokoju jednoosobowym, musi liczyć się z dodatkową dopłatą w wysokości 2640 złotych. W ramach tej kwoty uczestniczki otrzymują m.in. pakiety powitalne zawierające suplementy oraz kosmetyki z 24-karatowym złotem i personalizowane gadżety. Ośrodek w Małopolsce uchodzi jednak za jeden z najbardziej prestiżowych w regionie, więc kwota z pewnością odzwierciedla wysokie standardy obiektu.
Warto również pamiętać, że pod okiem królowej estrady panują niezwykle rygorystyczne zasady. Na obozie obowiązuje absolutny, całkowity zakaz spożywania alkoholu. Uczestniczki, które planowały relaks z lampką wina w dłoni, mogły przeżyć spory szok. W hotelowych lodówkach czekała na nie niemała, rzeklibyśmy wręcz wychowawcza niespodzianka.
Zamiast tradycyjnych butelek z procentami, w minibarze umieszczono wymowne zdjęcie samej artystki opatrzone ostrzegawczym napisem „Nawet nie próbuj!”. Wygląda na to, że piosenkarka nie zamierza iść na żadne kompromisy w kwestii trzeźwego trybu życia swoich podopiecznych, pilnując dyscypliny na każdym kroku.