Marcin Roznowski, mąż często określanego mianem najsłynniejszego polskiego chirurga gwiazd, postanowił odpalić medialny protokół zniszczenia. Mężczyzna podczas internetowego streamu zdecydował się na szokujące wyznania o początkach kariery Krzysztofa Gojdzia. Okazuje się, że luksusowe życie w Miami było jedynie wyreżyserowaną iluzją, za którą kryły się mroczne sekrety i brak pieniędzy. Punktem zwrotnym w ich relacji był rok 2016.
- Marcin Roznowski twierdzi, że wymyślił fikcyjny romans Krzysztofa Gojdzia z Olą Ciupą. Chciał w ten sposób chronić ich prawdziwy związek przed mediami
- Rola prywatnego asystenta lekarza miała być w zamyśle jedynie tymczasową przykrywką dla partnera
- Roznowski oskarżył męża o brak wypłaty wynagrodzenia za pracę w klinice w Miami oraz blokowanie jego rozwoju zawodowego
- Krzysztof Gojdź nie zabiera głosu publicznie, jednak w prywatnych wiadomościach ma określać swojego partnera mianem stalkera
Kulisy fikcyjnego związku z modelką
Marcin Roznowski postanowił odsłonić kulisy polskiego show-biznesu, ujawniając, że to, co fani widzieli na ekranach telewizorów, było starannie zaplanowaną mistyfikacją. Zanim mężczyzna poznał chirurga, przez 9 lat pracował w administracji rządowej, jednak porzucił tę ścieżkę dla wymyślonej przez siebie roli u boku partnera. To właśnie w 2016 roku narodził się pomysł, by Roznowski oficjalnie pełnił funkcję jedynie asystenta, by chronić ich prawdziwą relację w czasach, gdy lekarz dopiero raczkował medialnie.
Tak naprawdę asystenta wymyśliłem ja w 2016 roku.
Jak relacjonuje mężczyzna podczas instagramowej relacji live, wykreowanie wizerunku pary dla Krzysztofa Gojdzia i popularnej modelki, Oli Ciupy, to także jego zasługa. To on miał stać za pomysłem stworzenia fikcyjnego związku, który okazał się niezwykle wygodną zasłoną dymną. Roznowski uważa, że ten ryzykowny manewr niesamowicie pomógł chirurgowi w zdobyciu ogromnej popularności w Polsce.
Po prostu, żeby uchronić Krzyśka i mnie, bo nie wiedziałem, co się zadzieje w przyszłości, więc dlaczego by nie. Powiedzmy, że jestem waszym asystentem i tak będzie chyba najwygodniej. No i oni to załapali, bardzo im to pasowało.
instagram.com/drchrisgojdz
Brak wynagrodzenia i mroczne kulisy pracy w klinice w Miami
Po przeprowadzce za ocean i otwarciu luksusowej kliniki w Miami życie pary miało przypominać typowy amerykański sen. Marcin Roznowski twierdzi jednak, że rzeczywistość była daleka od idealnej, instagramowej bajki. Mężczyzna przekonuje, że codziennie ciężko pracował w amerykańskim gabinecie swojego męża, realnie dbając o rozwój biznesu, ale nie otrzymywał za to żadnego wynagrodzenia. Ta niezdrowa sytuacja, dodatkowo podsycana faktem, że para przed ślubem podpisała intercyzę, szybko stała się zarzewiem potężnego konfliktu.
Gdy po kilku miesiącach darmowej pracy Roznowski poprosił Krzysztofa Gojdzia o regularną, miesięczną pensję, reakcja lekarza miała być niezwykle gwałtowna i opryskliwa. Według relacji Roznowskiego, znany chirurg zareagował gigantyczną awanturą, a w przypływie złości po prostu kazał mu natychmiast wyprowadzić się z ich wspólnego domu. Dodatkowo medyk miał systematycznie blokować rozwój zawodowy partnera, zupełnie nie znosząc konkurencji w blasku fleszy.
Jak dostałem jakieś propozycje, jak nagrałem piosenkę z Popkiem, czy cokolwiek się działo, to on za każdym razem robił awantury i krzyczał, że 'jest tylko jedna gwiazda w tym domu, tylko on'.
Oskarżenia o stalking i wymowne milczenie Krzysztofa Gojdzia
Obecnie relacja panów znajduje się w całkowitej rozsypce, a w tle pojawiają się bardzo poważne, wręcz kryminalne oskarżenia. Krzysztof Gojdź publicznie oskarżył Marcina Roznowskiego o popełnienie przestępstwa seksualnego. Marcin Roznowski wciąż publicznie pierze brudy, ujawniając kolejne, coraz bardziej niepokojące szczegóły ich wspólnego życia w Stanach Zjednoczonych. Z emocjonalnej relacji mężczyzny wynika, że w prywatnych wypowiedziach na temat ich relacji chirurg otwarcie określa go mianem stalkera, a sam lekarz miał już dostarczyć dowody na ten stalking bezpośrednio do sądu.
W obliczu narastającego skandalu sam lekarz medycyny estetycznej przyjął zupełnie inną strategię wizerunkową. Krzysztof Gojdź konsekwentnie nie wypowiada się publicznie w kontaktach z mediami na temat burzliwych doniesień męża i unika komentowania internetowej awantury. W świetle oskarżeń o stalking i przestępstwa, sprawa nabiera wyjątkowo mrocznego charakteru. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że cała ta medialna telenowela ma drugie dno, a relacja zaserwowana przez Roznowskiego pozostaje mocno jednostronna.