Joanna Przetakiewicz po raz kolejny udowadnia, że klasę ma się we krwi. Projektantka, która od 2020 roku jest żoną Rinkego Rooyensa, publicznie odniosła się do jego niezwykłej zażyłości z Kayah. Choć w polskim show-biznesie byli partnerzy zazwyczaj drą koty, tutaj padły słowa o miłości, mądrości i bolesnych błędach z przeszłości, których Przetakiewicz nie zdołała uniknąć.
Joanna Przetakiewicz szczerze o relacji Rinkego Rooyensa z Kayah
Właścicielka La Manii udowadnia, że w polskim show-biznesie można zachować wielką klasę i wyjść poza utarte schematy. Bizneswoman w najnowszym wpisie postanowiła odnieść się do zażyłości, jaka łączy jej obecnego męża z byłą partnerką. Rinke Rooyens i Kayah wzięli ślub w latach 90., a mimo dawnego rozwodu do dziś utrzymują niezwykle pozytywne relacje. Atmosfera między byłymi małżonkami jest tak dobra, że Rinke pozwolił sobie na publiczne wyznanie: „Ja cię zawsze kocham. Jesteś w moim sercu teraz i zawsze”. Choć brzmi to jak scenariusz filmu, ich początki były zabawne – na ślubie producent zaliczył wpadkę, przysięgając, że małżeństwo będzie „zwrotne” zamiast zgodne. Los bywa złośliwy, bo faktycznie takie było.
Pranie publicznych brudów na łamach tabloidów czy obrzucanie się oskarżeniami to w świecie rodzimych celebrytów absolutny chleb powszedni. Na tym tle taka dojrzałość jest niemal anomalią. Obecna ukochana holenderskiego producenta otwarcie wspiera i podziwia ten stan rzeczy. Gwiazda publicznie docenia fakt, że dawna para potrafiła przepracować żale i rozstała się bez wyniszczającej atmosfery skandalu.
Z podziwem patrzę na relację mojego męża i Kai. Na ich wzajemny SZACUNEK. Życzliwość. Mądrość. Na troskę o siebie nawzajem i dobro rodziny. I życzę tego samego każdemu, kto kiedyś będzie musiał mierzyć się z taką decyzją — napisała Joanna Przetakiewicz.
instagram.com/joannaprzetakiewicz
Joanna Przetakiewicz o rozwodach. Cierpienie najmłodszych jest najgorsze
Joanna w swoim poruszającym oświadczeniu poruszyła również znacznie szerszy problem społeczny. Według niej rozpad związku nigdy nie powinien wiązać się z upokorzeniami czy chęcią bezlitosnej zemsty na dawnym partnerze. Projektantka stoi na stanowisku, że rozstania zawsze powinny przebiegać polubownie, niezależnie od tego, jak trudne emocje temu towarzyszą. To właśnie niekończące się wojny między dorosłymi sieją ogromne spustoszenie w psychice najmłodszych.
Zawsze najbardziej boli mnie jedno: że największą cenę płacą dzieci — wyznała szczerze Joanna Przetakiewicz.
Owocem tego „zwrotnego” związku jest dziś 27-letni syn, Roch. W przeszłości relacje w ich rodzinie bywały skomplikowane i wymagały mnóstwa pracy. Jak wspomniała kiedyś Kayah w jednej z rozmów, Rinke Rooyens powielał w kontaktach z synem utarte schematy ze swojego domu rodzinnego. Sprawiało to, że Roch musiał długo zabiegać o uwagę ojca. Roch musiał o nią zabiegać dokładnie tak, jak przed laty sam Rinke starał się o zainteresowanie zapracowanego taty. Dziś jednak te dawne rany wydają się całkowicie zaleczone, a byli małżonkowie w pełni współpracują.
Bolesne rozstanie Joanny Przetakiewicz. Gwiazda mówi o własnym rozwodzie
56-letnia Przetakiewicz z zewnątrz wydaje się niezwyciężoną kobietą sukcesu. Choć zawsze wydaje się mieć wszystko pod kontrolą, jej życie prywatne nie zawsze było usłane różami. W swoim obszernym wpisie wykazała się ogromną empatią i zdobyła się na rzadką w tym okrutnym świecie chwilę słabości. Przyznała wprost, że sama bardzo ciężko i boleśnie odchorowała własne rozstanie przed wieloma laty.
Zbudowanie poprawnych, wolnych od jadu relacji z ekspartnerem to prawdziwa sztuka, która wymaga kompromisów i schowania dumy do kieszeni z obu stron. Bizneswoman z żalem stwierdziła, że w jej prywatnym przypadku całkowicie zabrakło tej upragnionej zgody. Jej samej nie udało się rozstać z dawnym mężem w przyjaznej, pełnej zrozumienia atmosferze, co stanowi bolesny kontrast dla sytuacji jej obecnego partnera.
Nie zawsze jest to łatwe, wiem to bardzo dobrze. Mnie się nie udało — podsumowała z żalem Joanna Przetakiewicz.
Ta szczerość obnaża prawdę o show-biznesie. Nawet na najwyższych szczeblach popularności i bogactwa ludzie mierzą się z wyjątkowo prozaicznymi problemami. Wybaczenie własnych błędów z przeszłości to pierwszy krok do prawdziwego spokoju.