Nietęga mina Donalda Tuska! Nowy sondaż rozbija system, a w kuluarach grzmią o nowym królu!

Nietęga mina Donalda Tuska! Nowy sondaż rozbija system, a w kuluarach grzmią o nowym królu!

Nietęga mina Donalda Tuska! Nowy sondaż rozbija system, a w kuluarach grzmią o nowym królu!

x.com; Wiki Commons

Donald Tusk musi przełknąć gorzką pigułkę po publikacji najnowszego sondażu IBRiS dla Rzeczpospolitej. Choć Koalicja Obywatelska wciąż prowadzi z wynikiem 30,9 proc., to wyraźny spadek poparcia i wzrost notowań PiS (25,4 proc.) zwiastują polityczne trzęsienie ziemi. Karty w nowym rozdaniu trzyma Grzegorz Braun, którego partia wyrasta na języczek u wagi i może zdecydować o tym, kto przejmie stery w państwie.

Reklama

Nowy sondaż IBRiS dla Rzeczpospolitej. Koalicja Obywatelska traci, rośnie poparcie dla PiS

Donald Tusk, 69-letni lider Platformy Obywatelskiej, po zapoznaniu się z najnowszymi wynikami badań z pewnością ma nietęgą minę. W przeprowadzonym w dniach 22-23 maja badaniu IBRiS dla Rzeczpospolitej na grupie 1067 osób, Koalicja Obywatelska uzyskała 30,9 proc. poparcia. Oznacza to zauważalny spadek o 1,1 punktu procentowego w porównaniu z badaniem z końca kwietnia, kiedy to ugrupowanie mogło liczyć na 32 proc. głosów.

Tymczasem szerokie uśmiechy goszczą na twarzach polityków opozycji, którzy poczuli polityczną krew. Prawo i Sprawiedliwość odnotowało obiecujący wzrost poparcia, szybując do poziomu 25,4 proc. Jeszcze pod koniec kwietnia partia ta mogła pochwalić się wynikiem zaledwie 23,2 proc. Ta swoista huśtawka nastrojów pokazuje, że w kuluarach robi się naprawdę gorąco, a potknięcia rządzących są natychmiast skrupulatnie wykorzystywane przez ich oponentów.

Donald Tusk przy mikrofonie instagram.com/koalicjaobywatelska

Wyniki Konfederacji i partii Grzegorza Brauna. Prawica pnie się w górę

Grzegorz Braun, niezmiennie wywołujący skrajne emocje poseł, wyrasta na niespodziewanego rozgrywającego całego tego zamieszania. Konfederacja w najnowszym sondażu zajęła wysokie, trzecie miejsce z poparciem rzędu 12,5 proc., notując lekki wzrost z wcześniejszych 12 proc. Co jednak najciekawsze, odrębna formacja partia Grzegorza Brauna – Konfederacja Korony Polskiej – również przyciąga nowych zwolenników, osiągając imponujący wynik 8,8 proc., co stanowi wyraźny skok z poziomu 7,9 proc.

W ławach sejmowych zapowiada się w związku z tym prawdziwy pat, a analitycy rwią sobie włosy z głowy, próbując złożyć tę polityczną układankę. Zgodnie z analizą wyników majowego sondażu, Koalicja Obywatelska wraz z Lewicą dysponowałyby w parlamencie 216 mandatami, co absolutnie nie wystarcza do sprawowania samodzielnych rządów. Z drugiej strony barykady wcale nie jest łatwiej. PiS wspólnie z samą Konfederacją, ale bez partii Brauna, zgromadziłoby 208 mandatów. Ironia losu sprawia, że politycy chcący przejąć stery w państwie, będą zmuszeni do uśmiechów w stronę ugrupowania, z którym oficjalnie nikt nie chce stawać do pamiątkowego zdjęcia.

Nagłe przetasowania w sondażach nie są dziełem przypadku. Eksperci wskazują, że wyborcy KO mogli poczuć niepokój po informacjach o możliwym wycofaniu części wojsk USA z Polski przez administrację Donalda Trumpa. Sytuację próbował ratować Karol Nawrocki, co — jak widać po słupkach poparcia — mogło zadziałać na korzyść opozycji.

Grzegorz Braun Włodzimierz Czarzasty zbliżenie na twarz instagram.com/w.czarzast; x.com

CZYTAJ TAKŻE: Grzegorz Braun stanął przed sądem. Pytanie o zarobki zwaliło go z nóg: "Musiałbym zadzwonić do żony"

Słabe wyniki Trzeciej Drogi. PSL i Polska 2050 poniżej progu wyborczego

Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia mają o czym myśleć podczas bezsennych, wiosennych nocy. Poniżej progu wyborczego znalazły się bowiem nie tylko partia Razem (2,8 proc.), ale również filary Trzeciej Drogi: PSL (3,9 proc.) oraz Polska 2050 (2,1 proc.). To potężny zjazd dla formacji, które jeszcze niedawno dzieliły polityczny tort z niemałym entuzjazmem i obietnicami nowej jakości w Sejmie.

Profesor Jarosław Flis nie pozostawia złudzeń dawnemu obozowi rządzącemu. Jego chłodna diagnoza sytuacji opiera się na bezlitosnej matematyce. W komentarzu dla Rzeczpospolitej socjolog dosadnie podsumował obecny układ sił w parlamencie i niewielkie perspektywy na utworzenie stabilnej większości.

Jeśli trzy z pięciu partii tworzących wcześniej koalicję 15 października są pod progiem wyborczym, to szala przesuwa się na drugą stronę. Stan równowagi przechyla się w stronę PiS i obu Konfederacji, gdyż mamy rozbicie po stronie obozu rządzącego. Brak w Sejmie trzech ugrupowań wchodzących w skład koalicji 15 października może przesądzić o oddaniu władzy prawicy. 216 mandatów KO i Lewicy nie wystarczą, żeby rządzić, podobnie jak 208 mandatów PiS z samą Konfederacją

Na polskiej scenie politycznej zapanował więc chaos, który ekspert zgrabnie przeliczył na twarde procenty. Jak zauważa prof. Jarosław Flis, liczby mówią same za siebie i nie zostawiają miejsca na optymizm obecnej władzy.

Partie rządzące mają razem 45 proc. Trzy prawicowe, czyli PiS i obie Konfederacje mają 46,8 proc. poparcia

Złote czasy spokoju ewidentnie minęły. Zanosi się na to, że przy Wiejskiej czeka nas prawdziwy festiwal politycznych negocjacji z mocno nieoczekiwanym politykiem w samym centrum uwagi.

Chłopiec z Krakowa. Mały Andrzej na archiwalnym zdjęciu z dzieciństwa – kto by wtedy pomyślał, jak potoczą się jego losy?
Źródło: x.com/prezydent.pl, instagram.com/andrzejduda
Reklama
Reklama