Ks. dr Paweł Nowak, 41-letni duchowny z Dębicy, zamierza dokonać niemożliwego i jako pierwszy polski kapłan pokonać 4800 km w legendarnym wyścigu Race Across America. "Pastor on Bike" będzie spał zaledwie godzinę dziennie, by zebrać 26 tysięcy euro dla osieroconych dzieci. To wyzwanie, które stawia go w jednym rzędzie z najtwardszymi sportowcami świata.
Ks. dr Paweł Nowak wystartuje w wyścigu Race Across America
Ks. dr Paweł Nowak to prawdziwy fenomen. Choć internet żył niedawno wyczynami Łatwogangu, ks. Paweł Nowak swoje charytatywne rajdy organizował na długo przed słynnym influencerem. Pochodzący z Dębicy kapłan od 2014 roku pracuje na co dzień w niemieckiej diecezji Hildesheim. W internecie znany jest szerzej pod chwytliwym pseudonimem Pastor on Bike. Polak właśnie zapisuje się na kartach historii jako pierwszy ksiądz katolicki i zaledwie piąty reprezentant naszego kraju startujący w legendarnym amerykańskim wyścigu w kategorii solo.
Trasa RAAM to prawdziwy koszmar dla przeciętnego rowerzysty. Do pokonania jest ogromny dystans przy łącznym przewyższeniu wynoszącym aż 52 tysiące metrów. Plan startowy duchownego zakłada przejeżdżanie niewyobrażalnych 450 kilometrów dziennie. Wszystko to po to, by podczas wyścigu uzbierać potężną kwotę dla bremeńskiego stowarzyszenia Trauerland (Kraina Smutku), które za darmo pomaga dzieciom i młodzieży po stracie najbliższych osób.
Jestem księdzem katolickim i jestem troszkę szalony na punkcie rowerów
— wyznał z szerokim uśmiechem ks. dr Paweł Nowak w maju 2024 roku, gdy opowiadał dziennikarzom o swojej rowerowej pasji i tożsamości.
instagram.com/pastoronbike
Trening w piwnicy bez wentylatora i 50 tysięcy euro długu
Duchowny wdrożył ekstremalny tryb, by przetrwać piekielne upały na amerykańskich pustyniach. To metody, które budzą dreszcze. W maju 2024 roku, przebywając w Bremie, zamykał się w środku nocy w piwnicy i kręcił kolejne kilometry na trenażerze, będąc grubo ubranym i specjalnie rezygnując z chłodzenia wentylatorem. Koszt całej amerykańskiej eskapady to około 50 tysięcy euro. Duchowny finansuje ją z własnych oszczędności oraz pożyczek zaciągniętych u rodziny.
W czerwcowej podróży będzie mu towarzyszył 7-osobowy zespół wsparcia technicznego i medycznego. Na pokładzie znalazł się między innymi jego brat Rafał, pracujący jako lekarz, oraz Aneta Lamik — triumfatorka RAAM 2023 w kobiecej kategorii. Pastor on Bike pakuje do USA aż trzy rowery niemieckiej marki: górski, uniwersalny oraz specjalny model aero, który ma ułatwić mu jazdę na niekończących się prostych odcinkach.
Nie jestem ekstremalnym sportowcem, nie trenuję profesjonalnie. Po prostu jeżdżę na rowerze
— przyznał nad wyraz skromnie ks. dr Paweł Nowak w wywiadach udzielanych w maju 2024 roku w trakcie przygotowań.
Święty Filip Neri powiedział, że "opuszcza Chrystusa dla Chrystusa". I to też jest moja dewiza, kiedy właśnie nie mogę odmówić tych obowiązkowych modlitw, ale w tym czasie czynię coś dobrego dla drugiego człowieka
— podsumował ksiądz swoje poświęcenie w wypowiedzi z maja 2024 roku.
instagram.com/pastoronbike
Wcześniejsze akcje charytatywne ks. Pawła Nowaka
Ekstremalny wyścig z Kalifornii do New Jersey to zresztą nie pierwsza taka szalona inicjatywa dębickiego duchownego. W czerwcu 2023 roku ks. Nowak podjął się karkołomnego wyzwania polegającego na "everestingu". Pokonując wielokrotnie wzniesienia, udało mu się wtedy uzbierać ponad 18 tysięcy złotych na pilną operację serca dla małej dziewczynki o imieniu Antosia.
Z kolei jeszcze wcześniej, podczas innej rowerowej wyprawy, zorganizował głośną akcję "serce dla Kacperka". Zasiadł wtedy na siodełku i przejechał non stop 1000 kilometrów w zaledwie 50 godzin. Co najbardziej wzruszające, zaplanował trasę z taką precyzją, że jego ślad GPS na mapie Polski ułożył się w gigantyczny kształt serca. Patrząc na to, serce naprawdę rośnie.