Julia Wieniawa wkradła się na scenę w samiutkiej halce. Fani w szoku: "Co to miało być?"

Julia Wieniawa wkradła się na scenę w samiutkiej halce. Fani w szoku: "Co to miało być?"

Julia Wieniawa wkradła się na scenę w samiutkiej halce. Fani w szoku: "Co to miało być?"

AKPA

Julia Wieniawa wywołała skandal i zachwyt jednocześnie podczas Polsat Hit Festiwal 2026 w Sopocie. Gwiazda zaprezentowała się w Operze Leśnej w bordowej halce, która więcej odsłaniała, niż zakrywała, a jej wykonanie hitu „Gdzie ci mężczyźni” Danuty Rinn sprawiło, że internet dosłownie zapłonął.

Reklama

Julia Wieniawa w bordowej halce na Polsat Hit Festiwal 2026

Julia Wieniawa po raz kolejny udowodniła, że doskonale wie, jak przyciągnąć wzrok tysięcy widzów i wywołać medialną burzę. W maju podczas Polsat Hit Festiwal 2026 w Sopocie piosenkarka zaprezentowała publiczności dwie zupełnie skrajne kreacje. O ile jej klasyczna czarna suknia z białym akcentem, uzupełniona eleganckimi szpilkami i wyrazistym naszyjnikiem, robiła wrażenie pełną klasy wytwornością, o tyle drugi strój wywołał gigantyczne zamieszanie.

Artystka bez żenady paradowała po sopockiej scenie w kreacji, która nie pozostawiała zbyt wiele wyobraźni. Bordowa halka z koronkowym dekoltem w stylu retro sprawiała wrażenie, jakby gwiazda w pośpiechu zapomniała założyć na siebie właściwą sukienkę i postanowiła wystąpić w samej bieliźnie. Ten prowokujący, niesamowicie zmysłowy wybór z pewnością na długo zapisze się w historii festiwalu.

Julia WIeniawa w bordowej halce z koronkowym dekoltem Na zdj.: Julia Wieniawa, Fot. Marcin Gadomski/AKPA

Występ w Sopocie: piosenki Danuty Rinn i Kaliny Jędrusik

Festiwalowy harmonogram wymagał od artystów najwyższego profesjonalizmu i doskonałego przygotowania wokalnego. Piątek na Polsat Hit Festiwal upłynął pod znakiem radiowych hitów i hucznych jubileuszy, natomiast sobota została w całości poświęcona współczesnym aranżacjom utworów takich ikon polskiej muzyki jak Grzegorz Ciechowski, Kora oraz Danuta Rinn.

Młoda gwiazda rzuciła się na bardzo głęboką wodę. Stanęła na kultowej scenie w Operze Leśnej i wykonała dwa niezwykle trudne przeboje sprzed lat, wybierając zmysłową piosenkę z repertuaru Kaliny Jędrusik oraz legendarne już „Gdzie ci mężczyźni” Danuty Rinn. Mogłoby się wydawać, że tak odważny, buduarowy wizerunek odciągnie uwagę publiczności od samej muzyki i występ zakończy się fiaskiem. Rozgogolony strój faktycznie wywołał zdziwienie, ale gdy artystka tylko otworzyła usta i wyśpiewała pierwsze takty, wszystkim niedowiarkom opadły szczęki.

Julia Wieniawa w czarno-białej sukience Fot. Marcin Gadomski/AKPA

Opinie internautów o wokalu Julii Wieniawy

Kontrast między wizualną frywolnością a niezwykłym wokalnym kunsztem wbił słuchaczy w fotele. Choć bordowa, koronkowa halka na początku budziła drobną konsternację wśród bardziej konserwatywnej części widowni, ostatecznie fani okazali się zachwyceni tym, co usłyszeli. Głos młodej celebrytki obronił się sam, a w komentarzach pod materiałami wideo z festiwalu wręcz roi się od zachwytów. Widzowie błyskawicznie zapomnieli o braku sukienki.

Muzycznie absolutnie światowa klasa. Każdy dźwięk brzmiał idealnie. Brawo Julka

Internauci byli zgodni co do faktu, że gwiazda poradziła sobie z gigantyczną presją i brawurowo zinterpretowała piosenki dawnych diw polskiej estrady. Zwrócono szczególną uwagę na świetne przygotowanie techniczne oraz pewność siebie.

Meeega wykonanie ! Julio, fantastyczny wokal, dykcja - no cudo!

Ten sopocki wieczór bez wątpienia należał do niej. Choć młoda wokalistka kusiła zmysłami i mocno bieliźnianą stylistyką, pokazała przede wszystkim ogromny artystyczny talent, któremu nie da się zaprzeczyć.

Rozwaliłaś system Julka

Julia Wieniawa wkradła się na scenę w samiutkiej halce. Fani w szoku: "Co to miało być?"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama