Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke nie zatańczą w jesiennej edycji programu "Taniec z Gwiazdami". Utytułowani tancerze, którzy łącznie zdobyli aż sześć Kryształowych Kul, zrezygnowali z dalszego udziału w show. Decyzja zapadła na ich własną prośbę za zamkniętymi drzwiami, po długich naradach z dyrekcją stacji. Wszystko po to, aby mogli w pełni skupić się na opiece nad swoją małą córką, Różą.
Dlaczego Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke odchodzą z programu
34-letnia tancerka Hanna Żudziewicz i jej mąż wywołali niemałe poruszenie wśród fanów tanecznego formatu. W maju 2026 roku, goszcząc w podcaście "WojewódzkiKędzierski", gwiazdorzy oficjalnie potwierdzili, że robią sobie przerwę od telewizyjnego parkietu. Udział w szczerym wywiadzie ostatecznie ucina wszelkie krążące w kuluarach plotki o ich rzekomym zwolnieniu z produkcji stacji.
Głównym powodem tej trudnej zawodowo decyzji okazały się po prostu obowiązki rodzinne. Para przyznała, że pogodzenie intensywnego grafiku obojga rodziców, gdy ci występują w wielkim hicie telewizyjnym, z opieką nad małą Różą stało się wręcz niewykonalne. Zwykłe usypianie dziecka w domowym zaciszu ostatecznie wygrało z wielogodzinnymi próbami morderczej choreografii. Jacek Jeschke jasno nakreślił sytuację, tłumacząc ich rezygnację.
Nie. Chodziło o to, że rozmowy z nami były już zanim ta edycja się skończyła i przez to, że mamy rodzinę, małe dziecko i jak jesteśmy we dwójkę w jednej edycji, to sami wiecie, że nie ma opcji, żeby funkcjonować normalnie.
Jacek Jeschke, Hanna Żudziewicz, Róża
Rozmowy z Edwardem Miszczakiem o rezygnacji
Kuluarowe negocjacje z najwyższym kierownictwem stacji miały miejsce jeszcze przed wielkim finałem osiemnastej edycji show. Tancerze udali się do szefostwa na własną prośbę, by zagrać w otwarte karty i uczciwie przedstawić swoją sytuację życiową. Rozmowy najwyraźniej toczyły się w dość swobodnej atmosferze, a dyrektor programowy Polsatu desperacko próbował uratować dla stacji chociaż połowę ulubionego duetu widzów.
Jak wyjawił rozbawiony Jacek Jeschke, Edward Miszczak w swoim stylu starał się przekonać jego partnerkę do pozostania na antenie. Absurdalna, choć niewątpliwie zabawna próba rozdzielenia tanecznego małżeństwa na potrzeby telewizyjnego hitu wywołała uśmiechy w studiu nagraniowym podcastu. Tancerz dokładnie zacytował słowa, które padły z ust dyrektora.
Jacuś, ja rozumiem, że chcesz przerwę, ale zostaw chociaż nam żonę.
Słynący z determinacji celebryta nie pozostawił jednak dyrektorowi żadnych złudzeń i błyskawicznie zripostował tę nietypową propozycję. W rodzinie w końcu trzeba grać do jednej bramki, co twardo zadeklarował na antenie.
Ja powiedziałem, że jak mamy iść, to idźmy razem, a jak mamy nie iść, to też razem.
instagram.com/hannazudziewicz
Sześć Kryształowych Kul na koncie słynnej pary tancerzy
Trudno się w ogóle dziwić, że telewizja tak niechętnie żegnała się z tanecznym małżeństwem. Według stanu z maja 2026 roku, po osiemnastej edycji programu, para zgromadziła w swoim domu absolutnie rekordową liczbę sześciu prestiżowych statuetek. Zarówno Hanna Żudziewicz, jak i Jacek Jeschke triumfowali na polskim parkiecie po trzy razy, regularnie udowadniając swój niewiarygodny profesjonalizm.
Złoty dorobek obojga robi ogromne wrażenie. Jacek Jeschke sięgał po ostateczne zwycięstwo, partnerując Annie Karczmarczyk w 2016 roku, a także Anicie Sokołowskiej oraz Marii Jeleniewskiej. Widzowie od lat zachwycali się jego sceniczną charyzmą i genialnym prowadzeniem partnerek w niezwykle trudnych figurach akrobatycznych.
Z kolei Hanna Żudziewicz absolutnie nie ustępowała mężowi na krok w kolekcjonowaniu nagród. Gwiazda wygrała program u boku Roberta Wabicha w szóstej edycji Polsatu, z Piotrem Mrozem w dwunastej odsłonie, a swój hat-trick przypieczętowała zwycięstwem z Gamou Fallem w edycji osiemnastej. Teraz oboje odkładają puszyste pióra i cekinowe stroje głęboko do szafy, by rozsmakować się w spokojnym życiu rodzinnym.
To nie koniec rewolucji w hicie Polsatu. W kuluarach mówi się, że jesienią na parkiecie nie zobaczymy także Janji Lesar, która wybrała konkurencyjne show, oraz Magdaleny Tarnowskiej.