Zbigniew Ziobro w nocy z 16 na 17 maja 2026 roku kompletnie ośmieszył polskie służby. Poszukiwany polityk opublikował w sieci obszerny wpis, w którym bezlitośnie wyśmiał działania obecnych władz. Okazało się, że za ocean wyleciał dzięki paszportowi genewskiemu. Jakby tego było mało, ścigany dostał nową posadę w telewizji, a minister sprawiedliwości w pośpiechu szykuje wniosek o ekstradycję.
Zbigniew Ziobro w USA i paszport genewski
Były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, ewidentnie nie zamierza po cichu znosić swoich potężnych problemów z prawem. Z jego oświadczenia z maja 2026 roku dowiedzieliśmy się, że polityk spokojnie przyjechał do Stanów Zjednoczonych z Budapesztu. Posłużył się Genewskim Dokumentem Podróży, który został mu przyznany wraz z azylem politycznym na Węgrzech na początku tego samego roku. To właśnie ten dokument pozwolił mu uniknąć standardowych kłopotów i wykiwać służby.
Prawdziwa wirtualna awantura rozpętała się jednak w nocy z 16 na 17 maja 2026 roku. Przebywający w Stanach Zjednoczonych polityk opublikował obszerny wpis na platformie X, uderzając bezpośrednio w obecny rząd. Swój zagraniczny wyjazd określił jako "wizerunkową kompromitację i katastrofę" ekipy Donalda Tuska, twierdząc z ironią, że polskie władze nie miały pojęcia o istnieniu azylanckiego paszportu. We wpisie nie oszczędził też Romana Giertycha, bezlitośnie nazywając go "socjopatą" i "złodziejem". W tym samym nocnym oświadczeniu z dozą drwiny opisywał też wizje swoich przeciwników politycznych:
Wielkim finałem nagonki miało być spektakularne show: oto były minister sprawiedliwości, prokurator generalny w rządach PiS — w kajdanach zespolonych, w czerwonym więziennym uniformie, jako "szef zorganizowanej grupy przestępczej" przywieziony z Budapesztu.
x.com/pm_viktororban
Nowa praca Zbigniewa Ziobry w telewizji
Zbigniew Ziobro wcale nie planuje zapaść się pod ziemię i milczeć zza oceanu. Wprost przeciwnie. Zamiast unikać rozgłosu, w niedzielę 17 maja 2026 roku przekazał mediom sensacyjne informacje o swojej nowej roli zawodowej. Jak się okazuje, podjął oficjalną współpracę z Telewizją Republika.
Jego nowa funkcja to prawdziwy fenomen. Ziobro został komentatorem politycznym i korespondentem stacji prosto z Waszyngtonu. Nadawanie telewizyjnych relacji, podczas gdy w kraju ciąży na nim aż 26 zarzutów karnych – w tym zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywania stanowiska przy okazji nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości – to sytuacja, jakiej w naszej polityce jeszcze nie było. W opublikowanym kilkanaście godzin wcześniej, nocnym wpisie na portalu X, skomentował to, na co liczyli rządzący:
Donald Tusk, upolitycznione służby i reżimowe media wmówili jego wyznawcom, że wkrótce będą mieli igrzyska nienawiści z zatrzymanym Ziobrą.
Tomasz Adamek i Zbigniew Ziobro / Fot. gov.pl; instagram.com/tomasz_adamek
CZYTAJ TAKŻE: Tomasz Adamek ugości Ziobrę w luksusowej posiadłości w USA? Fani nie mają litości: "Za dużo ciosów w głowę"
Ekstradycja Zbigniewa Ziobry i reakcje rządu
Zbigniew Ziobro musi się jednak liczyć z tym, że polskie władze nie będą bezczynnie oglądać jego występów. Jeszcze w tę samą niedzielę, 17 maja 2026 roku, do doniesień o jego wyjeździe odniósł się minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek. Zapowiedział wprost, że 18 maja wystąpi o oficjalną ekstradycję uciekiniera ze Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo zamierza skierować formalne zapytania do USA i Węgier o prawną podstawę jego zagranicznych wojaży bez ważnych dokumentów państwowych.
Sprawa zatacza coraz szersze kręgi, a śledztwo nabiera tempa. Prokuratura wzywa na przesłuchanie Tomasza Sakiewicza w sprawie ewentualnego poplecznictwa w związku ze współpracą ze ściganym. Kulisy wyjazdu polityka budziły jednak emocje już na długo przed tym gorącym weekendem. Kilka dni przed zuchwałymi wpisami w sieci, 11 maja 2026 roku, temat ten musiał tłumaczyć Marcin Przydacz, szef biura polityki międzynarodowej w kancelarii prezydenta. Goszcząc w programie "Gość Wydarzeń" na antenie telewizji Polsat News odciął Kancelarię Prezydenta od ucieczki za ocean i zaprzeczył plotkom, jakoby prezydent Karol Nawrocki miał rozmawiać o całej sprawie z Donaldem Trumpem:
Nie byliśmy tutaj zaangażowani, ale trzeba mieć świadomość, że przecież minister Ziobro otrzymał po prostu wizę wjazdową do Stanów Zjednoczonych i na tej wizie udał się za ocean.