Łukasz Mejza jako "Pirat" wejdzie do klatki za milion?! Jacek Sasin wprost: "Żenujących posłów jest na pęczki"

Łukasz Mejza jako "Pirat" wejdzie do klatki za milion?! Jacek Sasin wprost: "Żenujących posłów jest na pęczki"

Łukasz Mejza jako "Pirat" wejdzie do klatki za milion?! Jacek Sasin wprost: "Żenujących posłów jest na pęczki"

facebook.com/mejzalukasz

Łukasz Mejza negocjuje kontrakt życia. Jeśli wejdzie do oktagonu jako "Pirat", zainkasuje milion złotych, a Polska zobaczy coś, czego nie widziała nigdy wcześniej – urzędującego posła bijącego się w klatce. W kuluarach huczy od plotek, stawki szybują w kosmos, a partyjni koledzy polityka kompletnie nie wiedzą, jak zareagować na tę wizerunkową... klapę.

Reklama

Łukasz Mejza i Prime MMA. Co wiemy o debiucie Pirata?

Jak podaje Rzeczpospolita, już były poseł PiS Łukasz Mejza prowadzi zaawansowane rozmowy z największymi federacjami w kraju. W grze jest przede wszystkim Prime MMA oraz konkurencyjne Fame MMA. W środowisku freak fightów mówi się, że parlamentarzysta miałby przyjąć niezwykle wymowny pseudonim. "Pirat" to bezpośrednie nawiązanie do jego rajdów samochodowych i utraty immunitetu.

Sporty walki polityków to nowy, szokujący trend, który nabiera rozpędu w polskim internecie. Łukasz Mejza od dawna kręci się przy oktagonie, przygotowując sobie grunt pod występ. Niedawno brylował w świetle reflektorów na gali w Nysie, gdzie kibicował innemu politykowi, Przemysławowi Czarneckiemu.

Współtwórca Prime MMA, Paweł Jóźwiak, oficjalnie podgrzewa atmosferę wokół tego transferu. Jego słowa dobitnie pokazują, że poseł w klatce to dla biznesu strzał w dziesiątkę:

Nie potwierdzam i nie zaprzeczam, co nie zmienia faktu, że chętnie zobaczyłbym Łukasza Mejzę w klatce. Znam go od lat, wiem, że trenuje boks. Aktywny poseł we freakfightach byłby gamechangerem

łukasz mejza w sejmie facebook.com/mejzalukasz

Walka posła w klatce? Łukasz Mejza mówi o milionie na cele charytatywne

Jeśli dojdzie do finalizacji umowy, ten debiut we freak fight rozbije bank. W kuluarach mówi się, że poseł wycenia swój wizerunek i debiut we freak fightach na okrągły milion złotych. Sam polityk deklaruje jednak, że nie schowa tych pieniędzy do własnej kieszeni.

Zapowiada, że przekaże milion złotych na charytatywność. Walka parlamentarzysty RP na takich zasadach byłaby pierwszym tego typu wydarzeniem w Europie. Łukasz Mejza przesłał mediom oficjalne oświadczenie, w którym tłumaczy swoje motywacje:

Szczerze? Rozważam. Dopuszczam taką możliwość. Byłbym pierwszym czynnym posłem w Europie, który wziąłby udział w takim wydarzeniu, więc stawka za walkę musiałaby być adekwatna. Oczywiście całe wydarzenie potraktowałbym charytatywnie. Jeśli mógłbym pomóc ludziom lub schronisku dla zwierząt, wchodząc do oktagonu, to warto to rozważyć

Łukasz Mejza w stroju zakonu facebook.com/mejzalukasz

Reakcja polityków PiS na walkę Mejzy. Sasin i Kaczyński komentują

Plany Mejzy wywołały prawdziwe trzęsienie ziemi na Nowogrodzkiej, które ostatecznie zaowocowało wyrzuceniem posła z klubu PiS. Już wcześniej Jacek Sasin w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie RMF FM kompletnie odpłynął. Choć zapowiedział, że będzie Mejzę przekonywał do zmiany zdania, to jego szczera ocena kolegów z ław poselskich wprawia słuchaczy w osłupienie:

Ja myślę, że takich żenujących posłów jest w parlamencie na pęczki. Każdy na swój sposób i naprawdę są we wszystkich ugrupowaniach

Sasin w bezpardonowy sposób obnażył zaplecze polskiej polityki. Jego gorzka refleksja na temat błędów parlamentarzystów to absolutny hit sieci, wpuszczający nas za kulisy partyjnych gabinetów:

Łatwo się rozstawać. Jakbyśmy chcieli iść w taką stronę, że każdy, do kogo mamy jakieś zastrzeżenia, to chcielibyśmy się z nim rozstać, to można powiedzieć, że każdy jest ułomny, nie ma ludzi idealnych

Z kolei Mateusz Morawiecki oraz Piotr Müller twardo domagają się wyrzucenia posła z partii, nazywając jego zachowanie radykalnym naruszeniem norm. Co ciekawe, w obronie skandalisty stanął ongiś sam Jarosław Kaczyński. Prezes PiS uciął swego czasu niewygodny temat słowami: "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem".

Łukasz Mejza facebook.com/mejzalukasz

Potencjalny rywal Łukasza Mejzy w MMA. Jacek Murański zapowiada brutalne starcie

Najbardziej prawdopodobnym rywalem posła jest Jacek Murański, znany zawodnik patogali. Gwiazdor freak fightów dosłownie zmiażdżył Mejzę w swoim najnowszym oświadczeniu. Zapowiedź "wycierania nim oktagonu" sprawia, że powtórnie zastanawiamy się nad ścieżką kariery byłego już posła PiS.

Murański wprost powiązał posła z tak zwaną "Polską Partią Kanalii", uderzając w najczulsze polityczne punkty. Jego groźby jasno pokazują, że w tej walce nie będzie absolutnie żadnych hamulców:

Łukasza Mejzę, obok posłów Dariusza Mateckiego, Patryka Jakiego, Sebastiana Kalety i redaktora Tomasza Duklanowskiego, zaliczam do Polskiej Partii Kanalii. Jeśli dana mi będzie szansa zmierzyć się z najsilniejszym sportowo przedstawicielem tej partii, chętnie wytrę nim oktagon, a raczej ring, bo – jak wynika z warunków, jakie mi zaproponowano – to ma być boks w małych rękawicach. Mejza uosabia wszystko, co najgorsze w polskiej polityce. Zderzy się ze mną jak z pociągiem

Afery Łukasza Mejzy. Od kontrowersyjnych terapii po 170 punktów karnych

Warto przypomnieć, dlaczego "Pirat" Mejza stał się tak "gorącym" nazwiskiem w świecie dymów i skandali. Vinci NeoClinic afera oburzyła całą Polskę do żywego. Firma posła miała oferować zdesperowanym rodzicom ciężko chorych dzieci niesprawdzone i koszmarnie drogie terapie medyczne.

Poseł, który teraz chce być gwiazdą ringu, ma na koncie upokarzająco przegrany proces z zaledwie 17-letnim licealistą. Sąd uniewinnił chłopaka po tym, jak nastolatek publicznie nazwał Mejzę "mentalnym dnem" i "najbardziej obrzydliwą postacią w polskiej polityce". Zamiast pokory, Mejza w MMA szuka kolejnego poklasku.

Do tego dochodzą skrajnie niebezpieczne wybryki drogowe. 170 punktów karnych, jazda z prędkością 200 km/h na drodze ekspresowej i zrzeczenie się immunitetu ugruntowały jego pseudonim. Taki bagaż doświadczeń idealnie wpisuje się w format, jakim są freak fighty. Pytanie brzmi: czy czynny poseł RP powinien bić się w klatce za pieniądze, zamiast tworzyć prawo w Sejmie?

Łukasz Mejza włożył okulary i czerwoną czapkę z daszkiem. Sieć zalały memy
Źródło: facebook.com/panalgwim
Reklama
Reklama