Łukasz Litewka został dzisiaj 29 kwietnia 2026 roku pożegnany w swoim ukochanym Sosnowcu. Pogrzeb państwowy 36-letniego posła Lewicy, który zginął w tragicznym wypadku rowerowym 23 kwietnia 2026 roku, stał się areną wydarzeń, jakich Polska nie widziała od lat. Zamiast politycznych przepychanek, zebrani w kościele zobaczyli coś, co daje nadzieję na przyszłość. Donald Tusk i Karol Nawrocki usiedli obok siebie, a to, co zrobili później, na zawsze zapisze się w historii.
Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki. Donald Tusk i Karol Nawrocki w jednej ławce
Organizatorem tej niezwykłej ceremonii pożegnalnej posła RP Łukasza Litewki była Kancelaria Sejmu. Kiedy do kościoła pw. św. Joachima w Sosnowcu zaczęli zjeżdżać najważniejsi politycy w państwie, napięcie dosłownie wisiało w powietrzu. Jako pierwszy pojawił się premier Donald Tusk, zajmując miejsce w pierwszej ławce tuż obok wicemarszałek Senatu Magdy Biejat.
Chwilę później do świątyni wszedł Karol Nawrocki wraz z małżonką Martą Nawrocką. Prezydent usiadł dokładnie w tej samej ławce, a jedynym "buforem" oddzielającym politycznych rywali był marszałek Włodzimierz Czarzasty. Jeszcze przed ceremonią bliski współpracownik prezydenta, Marcin Przydacz, sugerował, że obecność głowy państwa w tym miejscu to sprawa wykraczająca poza partyjne szyldy:
Pan prezydent znał zmarłego posła Łukasza Litewkę, który łączył, a nie dzielił. Rozważane jest uczestnictwo pana prezydenta w uroczystościach pogrzebowych
sejm.gov.pl
CZYTAJ TAKŻE: Karol Nawrocki na pogrzebie Łukasza Litewki. Internauci wytykają mu jeden gest: "Szczyt hipokryzji"
Donald Tusk i Karol Nawrocki przekazują sobie znak pokoju. Przełomowy moment w kościele św. Joachima
Kulminacyjny moment nastąpił podczas mszy świętej, której przewodniczył biskup Artur Ważny. Gdy z ołtarza padło wezwanie do przekazania sobie symbolicznego gestu pojednania, prawda wyszła na jaw – dzięki transmisji na żywo cała Polska zobaczyła coś, co wywołało choćby chwilową nadzieję na spokojniejszą dla naszego kraju przyszłość.
Donald Tusk oraz Karol Nawrocki spojrzeli na siebie i bez chwili wahania uścisnęli sobie dłonie. Biorąc pod uwagę ich codzienne, ostre spory, ten niezwykły znak pokoju w kościele po prostu zdumiewa. Chwilę wcześniej prezydent przekazał uścisk również Włodzimierzowi Czarzastemu. Ten jeden znak pokoju Tusk - Nawrocki udowodnił, że w obliczu ostateczności można odłożyć na bok polityczne wojny.
Ta część uroczystości pogrzebowych Łukasza Litewki przejdzie do historii. Kilka sekund. Choć tyle. I aż tyle. pic.twitter.com/ADrRZuFOGk
— Piotr (@TarnowskimOkiem) April 29, 2026
Przemówienie Włodzimierza Czarzastego na pogrzebie posła. Wspomnienie o psie i działalności charytatywnej
Podczas nabożeństwa głos zabrał marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty. Jego łamiące serce słowa idealnie tłumaczyły, dlaczego nawet najbardziej skłóceni politycy podali sobie dziś ręce – Łukasz Litewka po prostu łączył, a nie dzielił. Marszałek Sejmu ze ściśniętym gardłem wspominał przyjaciela:
Łukasz był dobrym człowiekiem, kochał ludzi i żył dla innych, dla ludzi, dla zwierząt. Pomagał
Następnie przywołał niesamowitą anegdotę, która wycisnęła łzy z oczu wszystkich zgromadzonych w świątyni:
Pamiętam Wielkanoc 2021 r., gdy zadzwonił i powiedział: w Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu. Przywieź go. Przywiozłem, bo to było dla niego ważne. To nie polityka była dla niego istotna, tylko ludzie, sprawy i zwierzęta
Chwilę później Czarzasty dodał podsumowanie, które oddaje cały fenomen społeczny tragicznie zmarłego 36-latka:
Często był ostatnią szansą na życie innych, ich dzieci. Mało jest takich ludzi. Dziś łączę się w bólu z jego rodziną i bliskimi
sejm.gov.pl
Jak zginął Łukasz Litewka? Okoliczności tragicznego wypadku w Dąbrowie Górniczej
Informacja o tym, że Łukasz Litewka nie żyje, spadła na Polaków nagle i do dziś wielu nie może dojść do siebie. Ten uwielbiany przez miliony poseł Lewicy zginął 23 kwietnia 2026 r. w Dąbrowie Górniczej. Został śmiertelnie potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze.
Jego przedwczesne odejście to dramatyczny koniec misji, którą realizował poprzez legendarną inicjatywę #TeamLitewka. Rodzina zmarłego wystosowała do wszystkich uczestników pogrzebu przejmujący apel – poprosili, aby zamiast kupować wieńce i kwiaty, wykonać prosty gest dobroci. Zgodnie z ich wolą, późniejsze uroczystości pogrzebowe na Cmentarzu Parafialnym przy ul. Zuzanny odbyły się w ciszy, bez udziału mediów.
Karol Nawrocki przekazuje Zdzisławowi Litewce, ojcu Łukasza Litewki, Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski / Fot. prezydent.pl
Order Odrodzenia Polski dla Łukasza Litewki. Tłumy przed telebimem w Sosnowcu
Dla ogromnej rzeszy ludzi pogrzeb państwowy Łukasza Litewki był stratą bardzo osobistą. Przed kościołem w Sosnowcu celowo ustawiono ogromny telebim, by tysiące zrozpaczonych mieszkańców – którym on nieraz wyciągnął pomocną dłoń – mogło na żywo uczestniczyć w pożegnaniu. Widok płaczącego tłumu najlepiej uświadamiał, jak wielką pustkę zostawił.
Jego niesamowite zasługi doceniła też głowa państwa. Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję, by pośmiertnie uhonorować społecznika Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. I choć życie posła zgasło zdecydowanie zbyt wcześnie, jego empatia na zawsze zmieniła polskie społeczeństwo.
W obliczu tej bolesnej straty, Redakcja Wiadomości Wirtualnej Polski pragnie złożyć rodzinie i najbliższym przyjaciołom Łukasza Litewki głębokie wyrazy współczucia. Na zawsze zapamiętamy jego wkład i dobro, które po sobie zostawił.