Kinga Rusin w samym sercu japońskiego piekła. Gwiazda drży o życie? "Śledzimy na bieżąco doniesienia"

Kinga Rusin w samym sercu japońskiego piekła. Gwiazda drży o życie? "Śledzimy na bieżąco doniesienia"

Kinga Rusin w samym sercu japońskiego piekła. Gwiazda drży o życie? "Śledzimy na bieżąco doniesienia"

instagram.com/kingarusin

Kinga Rusin i jej partner Marek Kujawa przeżyli chwile grozy w japońskim regionie Sanriku. Otrzymali alert o megatrzęsieniu ziemi o sile ponad 8 stopni w skali Richtera. To rzadkość nawet w tak doświadczonym przez los kraju. W jednej sekundzie beztroski wyjazd zamienił się w nerwowe oczekiwanie na najgorsze.

Reklama

Rajska podróż Kingi Rusin przerwana przez "super alert"

Wschodnie wybrzeże Sanriku na wyspie Honsiu to miejsce, które przyciąga turystów z całego świata. Jednak azjatycka podróż, w którą udali się Kinga Rusin oraz Marek Kujawa, przybrała nieoczekiwany, bardzo mroczny obrót. Telefony pary niespodziewanie zawibrowały, wyświetlając komunikat o tak zwanym "super alercie".

To właśnie ten krótki, głośny dźwięk wywołał paraliżujący strach. Otrzymane ostrzeżenie przed potężnym megatrzęsieniem ziemi o sile powyżej 8 w skali Richtera to sygnał, którego nikt nie chce zobaczyć na ekranie swojego smartfona. Zwłaszcza w miejscu, które zaledwie 15 lat temu zostało dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi, o czym przypominają przerażające statystyki.

U nas w Japonii kolejny alert sejsmiczny! Tym razem przed tzw. megatrzęsieniem ziemi (powyżej 8 w skali Richtera) — takie ostrzeżenie to rzadkość nawet tutaj

Dramatyczne wspomnienia z 2011 roku. Region Sanriku pamięta tragedię

Japonia doskonale wie, czym kończy się gniew natury. Widmo katastrofy jest tu namacalne na każdym kroku, a obecne ostrzeżenia budzą gigantyczne przerażenie wśród mieszkańców. W marcu 2011 roku region Sanriku nawiedziło niszczycielskie tsunami. Fale o wysokości sięgającej 40 metrów wdarły się aż 10 kilometrów w głąb lądu.

Skutki tamtego uderzenia do dziś wywołują dreszcze. Żywioł pochłonął niemal 20 tysięcy ofiar, całkowicie zmywając przybrzeżne miejscowości z mapy kraju. Kinga Rusin doskonale zdaje sobie sprawę z bolesnej historii ziemi, po której obecnie stąpa.

Byliśmy tu zupełnie sami, co tylko potęgowało atmosferę refleksji i zadumy, która pomimo niezaprzeczalnego piękna tego miejsca już zawsze będzie mu towarzyszyć

Kluczyki w stacyjkach i gotowość do ucieczki. Tak wygląda ewakuacja w Japonii

W obliczu zbliżającego się megatrzęsienia ziemi władze Japonii nie pozostawiają niczego przypadkowi. Premier Sanae Takaichi osobiście ogłosiła alert, żądając od obywateli pełnej gotowości. Instrukcje ratunkowe są wręcz szokujące dla turystów z Europy. Prawidłowa ewakuacja wymaga od kierowców opuszczenia samochodów i zostawienia kluczyków w stacyjkach, by ratownicy mogli swobodnie przepychać auta blokujące drogi.

Czy polska gwiazda jest gotowa porzucić swój dobytek w razie uderzenia fali? Wszystko wskazuje na to, że tak. Kinga Rusin i Marek Kujawa z bliska obserwują imponującą dyscyplinę Japończyków. Nikt nie dyskutuje z rządem, gdy w grę wchodzi walka o przetrwanie.

Tym bardziej nie dziwią alerty, które teraz otrzymujemy. Japonia wyciągnęła wnioski z 2011 r. Ma obecnie najlepszy system ostrzegania sejsmicznego na świecie

Wszyscy traktują zalecenia bardzo poważnie i bez dyskusji stosują się do zasad

Co dalej z Kingą Rusin? "Śledzimy na bieżąco doniesienia"

Zagrożenie jest absolutnie realne i toczy się tu i teraz. Zaledwie w poniedziałek region nawiedził groźny wstrząs o magnitudzie 7,7, co doprowadziło do natychmiastowej ewakuacji ponad 170 tysięcy osób. To wyraźny dowód na to, że natura szykuje się do uderzenia. Mimo to, Kinga Rusin nie zdecydowała się na paniczną ucieczkę z kraju.

Polska dziennikarka i Marek Kujawa postanowili zastosować się do rygorystycznych, lokalnych procedur i przeczekać najgorsze. Ostrzeżenie przed nadejściem megatrzęsienia ziemi obowiązuje w północnym Honsiu aż do 27 kwietnia. Do tego czasu wszyscy na wyspie muszą mieć oczy szeroko otwarte, a drogi ucieczki zaplanowane co do sekundy.

Takie przepisy nikogo nie dziwią, nikt ich nie podważa. Japończycy słyną z dyscypliny i ogromnego zaufania do decyzji podejmowanych przez rządzących. Śledzimy na bieżąco doniesienia

Kinga Rusin wparowała na salony prosto z greckiej plaży. Ten gigantyczny kwiat na dekolcie i nowa fryzura to dopiero początek
Źródło: instagram.com/kingarusin
Reklama
Reklama