To miała być noc chwały, a skończyło się na narodowej żałobie. Po dramatycznym starciu w Sztokholmie reprezentacja Polski straciła szanse na awans w ostatnich minutach. Kiedy piłkarze przeżywali w szatni najgorsze chwile, oczy całej Polski zwróciły się na ekran telefonu najważniejszej kobiety w życiu kapitana. Anna Lewandowska zabrała głos, a jej reakcja na tę bolesną porażkę wyciska łzy z oczu.
Polska Szwecja 2:3. Dramatyczny koniec marzeń o mundialu 2026
Wtorkowy wieczór w Sztokholmie przejdzie do historii jako jeden z najsmutniejszych dla naszych kibiców. Reprezentacja Polski przegrała decydujący mecz o awans ze Szwecją wynikiem 2:3. Choć Biało-Czerwoni dwukrotnie odrabiali straty dzięki pięknym trafieniom Nicoli Zalewskiego oraz Karola Świderskiego, los bywa niezwykle okrutny. Decydujący cios prosto w serce zadał nam Viktor Gyokeres, który w 88. minucie pogrzebał nasze szanse na wyjazd za ocean.
Trener Jan Urban i jego podopieczni musieli przełknąć gorzką pigułkę, bo ta porażka oznacza dla nas bolesny brak awansu na mundial 2026. Wielki turniej z udziałem 48 drużyn, odbywający się w USA, Kanadzie i Meksyku, rozegra się niestety bez polskiej kadry. To pierwszy taki przypadek od 2014 roku, co tylko potęguje żal fanów futbolu w całym kraju.
Fot. AKPA
Robert Lewandowski kończy karierę? Wymowny gest kapitana reprezentacji Polski
Tuż po ostatnim gwizdku sędziego na murawie rozegrał się prawdziwy ludzki dramat. Obrazek samotnego kapitana siedzącego na trawie i dziękującego kibicom po prostu wbija w fotel. To nie był tylko smutek sportowca, ale rozpacz człowieka, któremu właśnie uciekło z rąk jedno z największych marzeń. Robert Lewandowski schodził z boiska jako ostatni, a w sieci natychmiast wybuchła prawdziwa burza dotycząca jego przyszłości.
Niedługo po spotkaniu kapitan reprezentacji Polski opublikował wymowne zdjęcie opatrzone piosenką "Time to Say Goodbye", co wywołało falę spekulacji o końcu jego narodowej kariery. Sam zainteresowany uciął jednak pytania dziennikarzy krótkim, ale niezwykle stanowczym stwierdzeniem, trzymając fanów w ogromnym napięciu.
żadnej deklaracji ode mnie nie usłyszycie
instagram.com/_rl9
Anna Lewandowska pociesza męża na Instagramie. Poruszające słowa
Kiedy zawodnicy zmagali się z porażką na chłodnej szwedzkiej murawie, równie ciężkie chwile rozgrywały się przed telewizorem w domu państwa Lewandowskich. Anna Lewandowska oglądała ten niezwykle napięty mecz wraz z córkami, trzymając kciuki za sukces ukochanego. Gdy ostateczny wynik stał się faktem, gwiazda nie gryzła się w język i za pośrednictwem mediów społecznościowych wyznała bez ogródek, co czuje.
Jej wpis na Instastories natychmiast obiegł cały internet. Anna postanowiła publicznie otoczyć męża wsparciem w tym wyjątkowo bolesnym dla niego momencie, publikując krótką, ale niezwykle poruszającą wiadomość.
Tak przykro. Tak blisko! To był tak dobry mecz… Kochanie
Szwecja, która zniszczyła nasze marzenia, zagra na mundialu 2026 w grupie F z Holandią, Japonią i Tunezją. Polakom pozostaje czekać na wrześniowe zmagania w Lidze Narodów. Internauci i fani już teraz gorączkowo zastanawiają się, jak ta ogromna sportowa porażka wpłynie na codzienne życie Lewandowskich w Hiszpanii i w Polsce. W 2028 roku, podczas kolejnej wielkiej imprezy, Robert będzie miał już 40 lat, co sprawia, że wczorajszy wieczór w Sztokholmie smakuje jeszcze bardziej gorzko.