W sieci rozpętało się prawdziwe piekło. Dominika Chorosińska, ministra z dwutygodniowym stażem i serialowa gwiazda, która uwierzyła w swoją misję, wylała w sieci swoją frustrację w związku z głośnym wyrokiem TSUE i NSA dotyczącym par jednopłciowych. Jednak gdy polityczka, pozując na obrończynię tradycji, opublikowała "święte" zdjęcie ze swoją rodziną, internauci wpadli w furię. Szybko przypomnieli jej mroczny cień przeszłości, o którym wolałaby na zawsze zapomnieć. Prawda, która wyszła na jaw, dosłownie wbija w fotel.
Dominika Chorosińska oburzona wyrokiem NSA. "Brońmy polskiej rodziny!"
Przełomowy Naczelny Sąd Administracyjny wyrok sprawił, że prawa strona sceny politycznej dosłownie zagotowała się z oburzenia. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał warszawski urząd do wydania decyzji, jaką jest transkrypcja aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego poza granicami kraju. Orzeczenie opiera się na wytycznych, według których Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej małżeństwa jednopłciowe traktuje jako w pełni legalne i zobowiązuje państwa członkowskie do ich uznawania. Na te doniesienia Dominika Chorosińska wylała swoją frustrację. Posłanka PiS grzmi w sieci, uderzając w wysokie tony:
Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał właśnie warszawski urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Art. 18 polskiej Konstytucji brzmi: "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej". Brońmy polskiej rodziny!
NIE dla wymuszania przez obce trybunały legalizacji małżeństw jednopłciowych w Polsce!
Do swojego moralizatorskiego wpisu polityczka dołączyła wyidealizowane zdjęcie ze swoim mężem oraz gromadką dzieci. Choć jej intencją była bezkompromisowa obrona polskiej rodziny, ten ruch okazał się wizerunkowym strzałem w kolano.
Internauci uderzają w czuły punkt. Wypomnieli jej dziecko z nieprawego łoża
Serialowa gwiazda, która uwierzyła w swoją misję i poucza obywateli z wyżyn moralności, najwyraźniej zapomniała o jednej złotej zasadzie: sieć nie zapomina. Kiedy posłanka i była ministra w dwutygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego wypięła pierś do orderów jako strażniczka moralności, czytelnicy bez litości wyciągnęli na światło dzienne jej własny, potężny skandal obyczajowy.
Chodzi o szokujący fakt, że romans Dominiki Chorosińskiej w trakcie trwania jej małżeństwa zakończył się narodzinami dziecka z nieprawego łoża. Choć zdradzany mąż po czasie wybaczył jej "skok w bok", internauci nie mają zamiaru przymykać oka na ten rażący dysonans. W mgnieniu oka posłanka została obnażona przed całą Polską. Zderzenie jej górnolotnych, religijnych haseł z życiowymi decyzjami wywołało lawinę drwin, a pod wpisem internauci wpadli w furię:
Kochanek to część małżeństwa — pani akurat na temat moralności i instytucji małżeństwa nie powinna pouczać
Szczyt hipokryzji
Bronić? Ale przed czym? Przecież to nie z powodu związków jednopłciowych się rodziny rozpadają
Jesteście tacy obłudni, że szok
facebook.com/chorosinskaPL
CZYTAJ WIĘCEJ: Ona miała dziecko z innym. Mąż jej wybaczył, ale potem sam zdradził. Dziś głoszą, że uratował ich Bóg
Gdyby chociaż polityczka poprzestała na jednym wpisie... Niestety w swoim konserwatywnym zacietrzewieniu brnęła dalej pisząc:
Stało się. Tolerowanie pozatraktatowej ingerencji UE w wewnętrzne sprawy Polski kończy się właśnie uznawaniem "małżeństwa pary jednopłciowej" zawartym za granicą. Za chwilę adopcja przez nich dzieci, później eutanazja i ab.rcja bez granic, a na koniec upadek suwerennej Polski.
Odlot polityków i obrona równości. "Jestem za tym, żeby każdy żył, jak chce"
Cała ta radykalna, homofobiczna retoryka polityczna to chleb powszedni dla środowiska, z którego wywodzi się ministra z dwutygodniowym stażem. Idealnym dowodem na totalny odlot polityków i nakręcanie spirali strachu są niedawne wypowiedzi Przemysława Czarnka. Kandydat partii na premiera w szokujący sposób zakpił z prób legalizacji takich związków:
To ja się pytam: dlaczego nie trzech chłopów? Rozmachu więcej, nowoczesności! Czterech, pięciu! Nowy model rodziny: czterech pancernych i psiecko. I byłoby to śmieszne, gdyby nie było tragiczne, bo to jest promowanie antyrodziny
Fakt, że polityczka wzywająca do walki o "czystość" i polska rodzina w wersji ultrakonserwatywnej sama stała się w przeszłości bohaterką głośnego skandalu, z pewnością mrozi krew w żyłach konserwatywnych wyborców. Z drugiej strony medalu, owa rejestracja zagranicznego małżeństwa jednopłciowego to dla ogromnej części społeczeństwa upragniony krok w stronę nowoczesności i szacunku dla drugiego człowieka. Wśród setek komentarzy wytykających zjawisko, jakim jest hipokryzja polityków, na profilu posłanki pojawiły się też silne głosy poparcia dla równości:
Dobra wiadomość. Nie spychajmy tych osób na margines społeczeństwa. To też ludzie i obywatele naszego i Pani kraju. Powinni mieć takie same prawa jak ja i Pani
Jestem za tym, żeby każdy żył, jak chce